<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552</id><updated>2012-01-27T18:34:03.306+01:00</updated><category term='zupy'/><category term='mistrzowie kuchni'/><category term='inne'/><category term='wydarzenia'/><category term='bułki'/><category term='szybkie obiadki'/><category term='pasztety'/><category term='tarty'/><category term='warzywa'/><category term='śniadanka'/><category term='kuchnia japońska'/><category term='schab'/><category term='zapiekanki'/><category term='sałatki'/><category term='konkursy'/><category term='ciasta'/><category term='pizza'/><category term='makarony'/><category term='mięsa'/><category term='placki'/><category term='czekolada'/><category term='pierogi'/><category term='oponki'/><category term='szpinak'/><category term='naleśniki'/><category term='sushi'/><category term='muffinki'/><category term='książki kucharskie'/><category term='rogaliki'/><category term='chleb'/><category term='desery'/><category term='pączki'/><category term='ciasteczka'/><category term='pieczywo'/><category term='pasty'/><title type='text'>KuchAsia</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>172</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-2794507169847258840</id><published>2012-01-24T16:40:00.000+01:00</published><updated>2012-01-24T16:40:25.503+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Styczeń smutków i radości</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-iXIDMtlKOII/Tx7PrmH-nxI/AAAAAAAAJ2Q/8SMoPAFhKsg/s1600/IMG_6173.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-iXIDMtlKOII/Tx7PrmH-nxI/AAAAAAAAJ2Q/8SMoPAFhKsg/s640/IMG_6173.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701222526172962578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Święta i Nowy Rok minęły w tempie iście ekspresowym. A po nich.....nastała szara i smutna rzeczywistość.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsze tygodnie stycznia opiewają w pracę i całą masę zmartwień rodzinno - osobisto - zawodowych. Nie ma właściwie dnia, w którym nie usłyszałabym czegoś nowego. Kładąc się spać myślę, co mnie jeszcze do cholery spotka w tym styczniu! Ale nie o tym dziś chciałam napisać, bo fakt, że Naród mamy iście sceptyczny nie upoważnia mnie to tego, by na blogu kulinarnym wylewać osobiste żale i rozterki :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zanim jednak o kuchni, muszę podzielić się pewną refleksją, bo oto poza tymi w sumie drobnymi smutkami, styczeń dla mojej Rodziny to czas radości. To w zasadzie od zeszłego roku jeden z najważniejszych miesięcy. Po primo, mała Em. obchodzi w tym roku ćwierćwiecze, po secundo Nasz Kochany Gentelman kończy wyczekiwany Roczek, po tertio mija rok odkąd odebraliśmy nasze wyśnione mieszanie. W zeszłym roku, mniej więcej o tej porze pękałam w szwach biegając po salonach wnętrzarskich, tudzież po brico i szukałam ostatnich elementów do urządzenia mieszania. Kładąc się spać myślałam wówczas o naszym różowym, ślicznym i uśmiechniętym Synku. Dziś siedzę na kanapie, w garnku bulgocze krupnik, a Gentelman nabiera sił w trakcie popołudniowej drzemki.&lt;br /&gt;Przede mną bardzo dużo pracy i to nie tylko na miesiąc styczeń. Ten rok cały zapowiada się pracowity. Muszę mieć zatem dużo siły i zdrowia, by temu sprostać. I myślę tak sobie, że to strasznie fajnie mieć u boku Rodzinę, która wspiera, pomaga, uśmiecha się i ociera łzy, wreszcie której można ugotować garnek krupniku, a Oni stwierdzą, że to najlepszy krupnik, jaki w życiu jedli (Em. dla Ciebie też na jutro zostanie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo mi zeszło z przejściem do meritum :-) Dziś przepis, nie na krupnik, ale na chlebek bananowy. Przepis eks modelki, piszącej lekkim i przyjemnym językiem, uroczej Sophie Dahl, której książkę mam przyjemność posiadać. Próbowałam już Jej wspaniałej zupy szpinakowej z kaszą jęczmienną, a pewnego wieczora przyszła ochota na wypróbowanie chlebka. To prawdziwy hit, przepis, którego nie zostawia się na kiedyś, to przepis który powinno się powtarzać co najmniej raz w miesiącu :-) Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chlebek bananowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*przepis S. Dahl z książki "Apetyczna Panna Dahl"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 mocno dojrzałe banany&lt;br /&gt;75 g miękkiego masła&lt;br /&gt;200 g cukru trzcinowego&lt;br /&gt;1 jajko, rozmącone&lt;br /&gt;1 łyżka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;170 g mąki (można użyć pszennej lub tylko orkiszowej, ja użyłam 100 g mąki pszennej i 70 g&lt;br /&gt;orkiszowej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dacpThCi03o/Tx7PGYdffOI/AAAAAAAAJ2E/S0HAPcF5Dmg/s1600/chb.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-dacpThCi03o/Tx7PGYdffOI/AAAAAAAAJ2E/S0HAPcF5Dmg/s600/chb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701221886849940706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banany dokładnie rozgniatamy widelcem w misce, a następnie dodajemy do  nich masło, cukier trzcinowy, jajko i ekstrakt waniliowy - całość  ucieramy na gładką masę. Dodajemy sodę i sól, a na końcu ostrożnie mąkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foremkę "keksówkę" wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy do niej  ciasto. Pieczemy przez godzinę w nagrzanym wcześniej piekarniku. Gotowe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Byl6mxlEUIY/Tx7QAvzSjcI/AAAAAAAAJ2c/4TpjvydaZqQ/s1600/IMG_6177.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Byl6mxlEUIY/Tx7QAvzSjcI/AAAAAAAAJ2c/4TpjvydaZqQ/s640/IMG_6177.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701222889547795906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-2794507169847258840?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/2794507169847258840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=2794507169847258840&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/2794507169847258840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/2794507169847258840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2012/01/styczen-smutkow-i-radosci.html' title='Styczeń smutków i radości'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-iXIDMtlKOII/Tx7PrmH-nxI/AAAAAAAAJ2Q/8SMoPAFhKsg/s72-c/IMG_6173.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5400928071956279159</id><published>2012-01-02T20:40:00.001+01:00</published><updated>2012-01-02T20:40:22.243+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sushi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia japońska'/><title type='text'>Noworocznie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-NETaTscWvpk/TwIGI7tcnsI/AAAAAAAAJ1s/RkwTv74VueY/s1600/sushi%2B3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-NETaTscWvpk/TwIGI7tcnsI/AAAAAAAAJ1s/RkwTv74VueY/s640/sushi%2B3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693119629486759618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Było końcoworocznie, a zatem musi być i Noworocznie :-) Czas płynie nieubłaganie i czy tego chcemy, czy nie mamy już od dwóch dni Rok 2012.&lt;br /&gt;Rok. który przywitałam wespół z Osobami, które kocham i z którymi zabawa zawsze jest udana :-) I choć była nas cała czwórka to bawiliśmy się niczym zastęp zuchów :-) były stroje, makijaże, odświętne stroje, czapeczki, szampan, muzyka, wreszcie było też i jedzenie. I to nie byle jakie, Kuchcik stwierdził stanowczo - u nas Sylwek w tym roku na bogato! MiniNiania dodała natomiast - o to jest dopiero kuchnia fusion!&lt;br /&gt;Na stole królowała bowiem kuchnia od sasa do lasa. Tak przynajmniej prezentowały się przekąski, które zahaczyły o Grecję, Włochy, Niemcy i Japonię, o której więcej za chwilę. Na ciepło było typowo po polsku - czyli kapusta z Wigilii i barszcz, którego de facto nie zjedzono. Innymi słowy - wyżerka była przednia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuchasiowo chciałabym się natomiast pochwalić domowej roboty sushi, które przygotowywałam po raz pierwszy, choć pewnie nie ostatni :-) Za namową Kuchcika, któremu sushi "strasznie się chciało" i małej Em, która sushi "uwielbia" postanowiłam sprawić przyjemność i spróbować własnych sił.&lt;br /&gt;Efekt zaskoczył nas wszystkich, bo sushi wyszło całkiem efektowne i ładne z wyglądu, a do tego smakowało moim koneserom.&lt;br /&gt;Ja stwierdzam natomiast, że nie ma w tym nic trudnego, poza drobnym szczegółem - należy mieć wprawę :-) człowiek taki jak ja, czyli nie mający doświadczenia, jest w stanie przygotować sushi z tą różnicą, że zajmie mu to dwie godziny. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że miałam Wspaniałych Pomagierów i towarzyszy zabawy, przygotowania upłynęły nam w tempie iście ekspresowym, a ja zgodnie z zapowiedzią zdążyłam z otwarciem imprezy tuż po 19 :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nKAcYig6-jA/TwIEIhWZOuI/AAAAAAAAJ0Y/asgPjsyQtTY/s1600/sushi%2B2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-nKAcYig6-jA/TwIEIhWZOuI/AAAAAAAAJ0Y/asgPjsyQtTY/s640/sushi%2B2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693117423387491042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zachęcam zatem do spróbowania sushi domowej roboty, zapewniam, że wrażenia i doznania smakowe będą niesamowite, a cała zabawa po prostu bezcenna.....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sushi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do przygotowania sushi potrzebne są:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;mata bambusowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;liście alg morskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ryż&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sos do ryżu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wasabi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;imbir marynowany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czarny sezam&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qVulas_b4a8/TwIEtyS26UI/AAAAAAAAJ1I/i0giJYOfrWk/s1600/sushi%2B6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qVulas_b4a8/TwIEtyS26UI/AAAAAAAAJ1I/i0giJYOfrWk/s640/sushi%2B6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693118063591221570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;tuńczyk&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wędzony łosoś &lt;/li&gt;&lt;li&gt;krewetki tygrysie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ogórek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;papryka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;paluszki krabowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypiorek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;majonez&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-miC81Gr9Ppg/TwIE7wy8N2I/AAAAAAAAJ1U/WgBdDCkWeH4/s1600/sushi7.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-miC81Gr9Ppg/TwIE7wy8N2I/AAAAAAAAJ1U/WgBdDCkWeH4/s640/sushi7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693118303707084642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uuPa6Wh_4Xs/TwIFHdnErpI/AAAAAAAAJ1g/26zQpO9SOr8/s1600/sushi8.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uuPa6Wh_4Xs/TwIFHdnErpI/AAAAAAAAJ1g/26zQpO9SOr8/s640/sushi8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693118504715464338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na wstępie przygotowujemy ryż do sushi zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu. Ryż ten gotuje się nieco dłużej niż zwykły, a zatem musimy przeznaczyć na to odpowiednio więcej czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki najlepiej przygotować wcześniej, umyć, obrać (ogórka, awokado) i pokroić na w miarę równej długości paski.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XTcXYD7AKm0/TwIGoPeZWJI/AAAAAAAAJ14/K-U1zMM84KY/s1600/sushi1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-XTcXYD7AKm0/TwIGoPeZWJI/AAAAAAAAJ14/K-U1zMM84KY/s640/sushi1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693120167368284306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Klasyczne sushi zawijamy według następującej zasady:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kładziemy listek nori na środku maty bambusowej. Nakładamy na niego warstwę ryżu pozostawiając na brzegach niewielkie marginesy. W dolnej części układamy składniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rulon zwijamy tak, aby listki nori zamknęły ryż i składniki w środku, a mata pozostała na zewnątrz. Kroimy na 6-7 równych części.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sushi odwracane zawijamy według następującej zasady:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najpierw matę bambusową zakrywamy folią. Na nią nakładamy ryż, nori i dopiero pozostałe składniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawijamy rulon pamiętając o tym, że mata i folia mają pozostać na zewnątrz. Zwinięte sushi dekorujemy sezamem i kroimy na 6-7 części.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W naszych sylwestrowych sushi pojawiły się między innymi takie kompozycje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maki - sushi&lt;/span&gt; - czyli ogórek, papryka, łosoś lub zamiennie paluszek krabowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Hoso - maki &lt;/span&gt;- czyli ogórek i awokado&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;California - maki &lt;/span&gt;- czyli łosoś, ogórek, awokado, paluszki krabowe, majonez&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Inne to były wariacje na temat, czyli np. ogórek, awokado, tuńczyk, szczypiorek lub papryka, ogórek, tuńczyk itd........&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HcrcH8F1kFo/TwIEb7kdRwI/AAAAAAAAJ0w/EZaITNBUQFw/s1600/sushi4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-HcrcH8F1kFo/TwIEb7kdRwI/AAAAAAAAJ0w/EZaITNBUQFw/s620/sushi4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693117756843312898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jafZVM7yJfQ/TwIEm7Jp13I/AAAAAAAAJ08/B2sM6GLbECg/s1600/sushi5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-jafZVM7yJfQ/TwIEm7Jp13I/AAAAAAAAJ08/B2sM6GLbECg/s640/sushi5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5693117945709451122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego Nowego Roku :-))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5400928071956279159?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5400928071956279159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5400928071956279159&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5400928071956279159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5400928071956279159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2012/01/noworocznie.html' title='Noworocznie'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NETaTscWvpk/TwIGI7tcnsI/AAAAAAAAJ1s/RkwTv74VueY/s72-c/sushi%2B3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-6725943991229402126</id><published>2011-12-30T21:56:00.001+01:00</published><updated>2012-01-02T20:44:06.811+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Końcoworocznie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-5I6QRlRwTPU/Tv4j3sAPreI/AAAAAAAAJy4/ttBarsLRfp0/s1600/muf3.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-1O-jX2WDXS8/Tv4jnrKiLLI/AAAAAAAAJys/iA7jPwg1gek/s1600/muf2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-1O-jX2WDXS8/Tv4jnrKiLLI/AAAAAAAAJys/iA7jPwg1gek/s640/muf2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692026143551663282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten rok nie był zbyt obfity w kuchasiowe wpisy. Działo się tak po części z powodu pojawienia się w naszym domku - jakże uroczego skądinąd - Gentelmana, po drugie natomiast z uwagi na inne, choć już rzecz jasna mniej istotne wydarzenia zawodowo - rodzinne. Tak czy siak jakieś wpisy jednak się pojawiły i to mnie cieszy najbardziej. Oznacza to bowiem, że KuchAsia nadal żyje :-) A no tak! Co więcej, miniNiania i Kuchcik stale wspierają KuchAsię w rozwijaniu pasji i nie pozwalają na popadanie w kuchenną rutynę. I za to Im chwała i wielkie dzięki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kuchennie mam wobec siebie Noworoczne postanowienie - będę lepiej i intensywniej gotować :-) W tym roku, jeszcze długo przed Mikołajem zostałam obdarzona wspaniałym sprzętem domowym, który nie tylko ubija, miele, miksuje, wyrabia, ale także sieka, kroi, wyciska, ba nawet gotuje :-) Napawam się tym wspaniałym gadżetem niczym Kuchcik nowym laptopem. W Nowym Roku zamierzam robić domowe makarony, własne sosy, dżemy, soki....... Mój Gentelman wyrasta i próbuje nowych smaków, jestem pełna nadziei, że zechce pomóc Matce, a następnie będzie z zapałem smakował. Przed nami rok kulinarnych wyzwań, w końcu jak długo można żyć cycem Matki?!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wam Drodzy Czytelnicy także życzę wielu doznań i to nie tylko kulinarnych, wszak życie nie tylko wokół żarcia się toczy :-) - choć przyznajcie, że bez niego żyć się nie da :-)) inspiruje się, gotujcie, smakujcie, poszukujcie.....będziemy dzielić się doświadczeniami w tym kulinarno - wirtualnym świecie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, dziś spieszę podzielić się babeczkami cappuccino przygotowanymi w któreś grudniowe popołudnie. Idealnie wilgotne, o wyrazistym posmaku cappuccino, doskonałe z kawą.....Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5I6QRlRwTPU/Tv4j3sAPreI/AAAAAAAAJy4/ttBarsLRfp0/s1600/muf3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-5I6QRlRwTPU/Tv4j3sAPreI/AAAAAAAAJy4/ttBarsLRfp0/s640/muf3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692026418654850530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muffinki cappuccino&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*przepis z książki "Muffinki", wyd. Świat Książki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;** z podanych składników wyszło mi 14 muffinków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;*** w oryginalnym przepisie muffinki podaje się z kremem mascarpone, który ja pominęłam&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka kakako&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 opakowania cappuccino w proszku (po 12,5 g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki sody (dałam 1/4)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opakowanie cukru waniliowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 ml oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g świeżego twarożku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 g maślanki (można zastąpić jogurtem naturalnym)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piekarnik nagrzać do temp. 180 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednej misce połączyć roztrzepane jajko, cukier, cukier waniliowy, olej, twarożek i maślankę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drugiej misie połączyć suche składniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foremkę na muffinki wyłożyć papilotkami, nakładać ciasto do 3/4 wysokości. Piec ok. 15-25 min. na złotobrązowy kolor. Wyjąć z piekarnik i przestudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muffinki można podawać z kremem mascarpone lub polewą czekoladową, u mnie rozeszły się "na sucho" :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7oeq_ad0wzE/Tv4jbnSpN5I/AAAAAAAAJyg/XRH58z0RZJI/s1600/muf1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-7oeq_ad0wzE/Tv4jbnSpN5I/AAAAAAAAJyg/XRH58z0RZJI/s640/muf1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5692025936353507218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-6725943991229402126?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/6725943991229402126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=6725943991229402126&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6725943991229402126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6725943991229402126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/12/koncoworocznie.html' title='Końcoworocznie'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1O-jX2WDXS8/Tv4jnrKiLLI/AAAAAAAAJys/iA7jPwg1gek/s72-c/muf2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7247929676022978643</id><published>2011-12-18T14:10:00.001+01:00</published><updated>2011-12-18T14:10:08.418+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Gentelman, słomiana wdowa i ciasto orzechowo - piernikowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ohKEbsdotCY/Tu3jbUv4vQI/AAAAAAAAJx8/uC4Q1oRQSgc/s1600/IMG_5454.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ohKEbsdotCY/Tu3jbUv4vQI/AAAAAAAAJx8/uC4Q1oRQSgc/s640/IMG_5454.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5687451963004337410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spędzamy ten ostatni, przedświąteczny weekend sami z Gentelmanem, nasz Kuchcik wypuścił się na szkolenie i wróci dopiero dziś wieczorem. Z racji trwającego już prawie tydzień przeziębienia małego Gentelmana pozostaje nam siedzenie w domu. Bynajmniej nie jestem z tego powodu specjalnie zła :-) wręcz przeciwnie. Upajamy się własnym towarzystwem, karmimy "garnuszek na klocuszek", śpiewamy piosenki, czytamy bajki, wreszcie także i jemy. Gentelman z właściwą sobie gracją kaszki i przeciery, matka rybkę, świeże bułeczki, a i ciasto się nawet pojawiło. Pierwsze z kolekcji świątecznej. Pyszne, pachnące, aromatyczne i do tego niezwykle szybkie w przygotowaniu. Inspiracją był przepis Liski z dodatku kulinarnego "Smak i Styl" do ostatniego wydania Newsweeka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c7PilhvV2gg/Tu3jpplZ2cI/AAAAAAAAJyI/5W9MSu9CFpQ/s1600/New%2BFolder6.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-c7PilhvV2gg/Tu3jpplZ2cI/AAAAAAAAJyI/5W9MSu9CFpQ/s640/New%2BFolder6.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5687452209115683266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto orzechowo - piernikowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g zmielonych orzechów włoskich&lt;/li&gt;&lt;li&gt;180 g masła o temp. pokojowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jaja&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki przyprawy do piernika&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 tabliczka czekolady posiekanej na drobne kawałki (w oryginale czekolada mleczna, ja dałam ciemną z zawartością 76% kakao, do tego nie posiekałam jej drobno, tylko skroiłam na nieco większe kawałki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jabłko starte na tarce (pominęłam)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bułka tarta, cukier puder&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do temp. 180 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okrągłą formę o średnicy 22-24 cm wysmarować masłem i posypać bułką tartą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło zmiksować z cukrem, dodawać po jednym jajku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodać suche składniki i ewentualnie jabłko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przełożyć do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec ok. 45-50 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostudzić i oprószyć cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZECOD0Cw2b8/Tu3h_G6DUsI/AAAAAAAAJxw/ySxmsyiOXY4/s1600/IMG_5447.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZECOD0Cw2b8/Tu3h_G6DUsI/AAAAAAAAJxw/ySxmsyiOXY4/s640/IMG_5447.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5687450378740912834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7247929676022978643?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7247929676022978643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7247929676022978643&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7247929676022978643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7247929676022978643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/12/gentelman-somiana-wdowa-i-ciasto.html' title='Gentelman, słomiana wdowa i ciasto orzechowo - piernikowe'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ohKEbsdotCY/Tu3jbUv4vQI/AAAAAAAAJx8/uC4Q1oRQSgc/s72-c/IMG_5454.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5602400265049672743</id><published>2011-12-13T21:56:00.000+01:00</published><updated>2011-12-13T21:57:15.691+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Gotowanie z "dzieckiem u nogi"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-yKib4WULfpg/Tue6OxI4QTI/AAAAAAAAJxY/KdLMT43v_tQ/s1600/makar.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-yKib4WULfpg/Tue6OxI4QTI/AAAAAAAAJxY/KdLMT43v_tQ/s640/makar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685717817450053938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozostając nadal w temacie mało świątecznych dań chciałabym tym razem podzielić się przepisem (choć to chyba za dużo powiedziane) na szybki makaronowy obiadek. Wiem, że od jakiegoś czasu powtarzam się z tymi szybkimi obiadkami, ale w końcu nie ja jedna gotuje z "dzieckiem u nogi" :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam ostatnio mój mikołajkowy podarek w postaci "Apetycznej panny Dahl". Sopie pisze, że gotowania uczy się od kiedy tylko zaczęła trzymać łyżeczkę w ręce. Mój mały Gentelman trzyma moje drewniane łyżki i póki co obija mi piękne lakierowane fronty :-) niemniej, stara się i to się liczy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, jedno z naszych wspólnych "mini dzieł" :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Makaron z krewetkami, cukinią i pomidorkami cherry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* składniki na 2 porcje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;12 krewetek tygrysich&lt;br /&gt;mała cukinia pokrojona w kosteczkę&lt;br /&gt;kilka pomidorków cherry, przekrojonych na połówki&lt;br /&gt;świeża pietruszka&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;sól morska, świeżo zmielony pieprz&lt;br /&gt;odrobina parmezanu do posypania (jak kto lubi)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;makaron - rodzaj wedle uznania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czosnek obrać, pokroić i podsmażyć na oliwie, bacząc by się nie przypalił. Dodać krewetki i dusić razem ok. 4 min. Następnie dodać cukinię pokrojoną w kosteczkę. Doprawić do smaku solą, pieprzem. Dusić wszystko ok. 10 min. Na koniec dodać pomidorki i pietruszkę. Podawać z dowolnym makaronem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fOwSH-f8Ewo/Tue628wsTLI/AAAAAAAAJxk/lgAcuhsEn5M/s1600/IMG_5332.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fOwSH-f8Ewo/Tue628wsTLI/AAAAAAAAJxk/lgAcuhsEn5M/s640/IMG_5332.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5685718507764599986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5602400265049672743?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5602400265049672743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5602400265049672743&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5602400265049672743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5602400265049672743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/12/gotowanie-z-dzieckiem-u-nogi.html' title='Gotowanie z &quot;dzieckiem u nogi&quot;'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-yKib4WULfpg/Tue6OxI4QTI/AAAAAAAAJxY/KdLMT43v_tQ/s72-c/makar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4496176020767217099</id><published>2011-12-11T21:13:00.001+01:00</published><updated>2011-12-11T21:14:07.919+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><title type='text'>Nieświąteczna zapiekanka z łososiem i brokułami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ueUwc-1EdwY/TuUMur0wMZI/AAAAAAAAJxM/p8yjiScCk0o/s1600/IMG_5140.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-BM2OyrTQTrM/TuULywcvhFI/AAAAAAAAJxA/QAuHDlaSRCE/s1600/IMG_5143.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-BM2OyrTQTrM/TuULywcvhFI/AAAAAAAAJxA/QAuHDlaSRCE/s640/IMG_5143.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684963071251940434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przedświąteczny szał ogarnął na dobre telewizję, czasopisma, witryny sklepowe...coraz częściej i głośniej słychać George'a Michael'a w utworze Last Christmas, w Zetce niezmiennie kuszą wysokimi wygranymi, a przeglądane blogi wprost roją się od świątecznych przepisów. A u nas... jakoś tak mało świątecznie. Z racji tegorocznej przeprowadzki poginęły gdzieś ozdoby świąteczne i tak oto dzisiaj odkurzyłam mały świecznik z Mikołajkiem i kilka świątecznych ściereczek :-) Obiecaliśmy sobie jednak, że z uwagi na Osobę naszego Gentelmana kupimy w tym roku żywą choinkę. Prezenty mamy już wypatrzone w internecie, więc chyba ominie nas szał biegania po sklepach. A i ze świątecznym gotowaniem jeszcze zdążę, wszak Wigilii szykować nie będę :-))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem spieszę podzielić się smakiem cudnej ziemniaczano - łososiowej zapiekanki, którą miałam okazję przygotować w zeszły weekend. To świetny, szybki i niezwykle smaczny pomysł na niedzielny obiadek. Cudownie rozpływający się w ustach łosoś, brokuł, otulone ziemniaczkami....najpierw była dokładka, a reszta - odgrzana na kolację, pychotka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ncZruCoqoiw/TuULnDm4dFI/AAAAAAAAJw0/KvRYFjJ2lBg/s1600/IMG_5150.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ncZruCoqoiw/TuULnDm4dFI/AAAAAAAAJw0/KvRYFjJ2lBg/s640/IMG_5150.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684962870236312658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zapiekanka z łososiem i brokułami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;lekko zmodyfikowany przepis &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Asi&lt;/a&gt;, uwzględniłam potrzeby alergików i pominęłam kilka składników&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;800 g filetu z łososia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;600 ml mleka (dla alergików - mleko sojowe, równie smaczne :-)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;800 g ziemniaków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 g masła (u mnie oliwa z oliwek)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g porów (białe i jasno zielone części)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g brokuła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki soku z cytryny (pominęłam, nas cytrusy mocno uczulają :)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 - 3 łyżki roztopionego masła lub oliwy z oliwek do posmarowania ziemniaków&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ueUwc-1EdwY/TuUMur0wMZI/AAAAAAAAJxM/p8yjiScCk0o/s1600/IMG_5140.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ueUwc-1EdwY/TuUMur0wMZI/AAAAAAAAJxM/p8yjiScCk0o/s640/IMG_5140.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684964100802621842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z łososia odciąć skórę, opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem.  Pesetą wyjąć ości, oprószyć delikatnie solą. Do garnka wlać mleko i  włożyć łososia. Zagotować, przewrócić na drugą stronę i zaraz odstawić z  ognia. Rybę wyjąć z mleka, położyć na talerzyku i pokroić na mniejsze  kawałki. Mleko zachować. Piekarnik nagrzać do 210 stopni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniaki  obrać i pokroić na cienkie plasterki. Włożyć do garnka z chłodną wodą,  doprawić solą i zagotować. Gotować przez około 3 - 4 minuty, następnie  odcedzić na sicie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni roztopić masło (lub podgrzać oliwę), dodać pokrojone na  plasterki pory i dusić na małym ogniu pod przykryciem przez około 3 - 4  minuty. Następnie wsypać mąkę i wymieszać. Wlać mleko (stopniowo, po  pół szklanki) delikatnie mieszając. Gotować bez przykrycia na małym  ogniu przez około 10 minut, w razie potrzeby dodać więcej mleka lub  wody, gdyby sos stał się zbyt gęsty.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dodać brokuła podzielonego  na małe różyczki. Zawartość patelni doprawić solą morską, świeżo zmielonym  czarnym pieprzem oraz sokiem z cytryny. Delikatnie wymieszać, po minucie  gotowania odstawić z ognia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużą żaroodporną formę posmarować  kawałkiem masła, na dnie rozłożyć łososia, wyłożyć zawartość patelni, na  wierzchu ułożyć plasterki ziemniaków, tak aby zachodziły na siebie.  Ziemniaki posmarować roztopionym masłem lub oliwą i wstawić do  nagrzanego piekarnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec bez przykrycia przez 25 minut,  następnie ustawić funkcję grilla i zapiekać jeszcze przez około 10  minut, aż ziemniaki będą ładnie zrumienione (jeśli piekarnik nie ma  grilla, zwiększyć temperaturę do maksimum i zapiekać do zrumienienia).  Nakładać na podgrzane talerze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4496176020767217099?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4496176020767217099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4496176020767217099&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4496176020767217099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4496176020767217099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/12/nieswiateczna-zapiekanka-z-ososiem-i.html' title='Nieświąteczna zapiekanka z łososiem i brokułami'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-BM2OyrTQTrM/TuULywcvhFI/AAAAAAAAJxA/QAuHDlaSRCE/s72-c/IMG_5143.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-410680290754670043</id><published>2011-12-04T20:35:00.000+01:00</published><updated>2011-12-04T20:38:11.587+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Bułeczkowe wypieki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-wZ8LiTpM3H4/TtvK_Gbd_hI/AAAAAAAAJwo/7RJJYYOrqFM/s1600/rogale2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-wZ8LiTpM3H4/TtvK_Gbd_hI/AAAAAAAAJwo/7RJJYYOrqFM/s640/rogale2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682358540264406546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W tym tygodniu minęło dziesięć miesięcy odkąd nasze życie zmieniło się o całe 360 stopni, odkąd spanie jest czasem na wagę złota, odkąd zmieniły się priorytety, odkąd słowo "dieta" nabrało zupełnie innego wymiaru i wreszcie odkąd słowa miłość, radość i szczęście mieszczą się w jednym "dziecko".....&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak właśnie, nasze całkiem spore już dziecko (zwane Gentelmanem) nie jest z pewnością typem spokojnego malucha, to człowiek z charakterem, lubiący towarzystwo innych ludzi, emanujący radością, ciepłem i co istotne ładujący baterie w ciągu piętnastu zaledwie minut :-)&lt;br /&gt;Miesiące jednak mijają, Matka przyzwyczaja się do nowych zasad i obyczajów, jakie zapanowały w Kuchasiowym domu i kuchni, a i Gentelman ma chwile, kiedy to w całej swej łaskawości daje czas na upragniony relaks w kuchni. Wtedy to pieką się bułeczki, smaży mięsko, gotują warzywa. Patrzę na roześmiane oczy Gentelmana, który chichocząc bawi się drewnianymi łyżeczkami prosto z matczynej kuchni. Oczami wyobraźni widzę Go w roli pomocnika. Kto wie, może już za rok zagnieciemy nasze pierwsze ciastka.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem dziś moje ostatnie bułeczkowe wypieki: bułeczki kukurydziano - ziemniaczane i rogale zwyczajne.&lt;br /&gt;Przepisy z wypróbowanej &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/"&gt;pracowni wypieków&lt;/a&gt;. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki kukurydziano - ziemniaczane&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0WKvf1HLs-s/TtvJxrqOwrI/AAAAAAAAJv4/IcvVBB4M4Og/s1600/bulki1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-0WKvf1HLs-s/TtvJxrqOwrI/AAAAAAAAJv4/IcvVBB4M4Og/s640/bulki1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682357210228638386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;100 g mąki kukurydzianej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g ugotowanych ziemniaków, utłuczonych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka drożdży instant) plus 1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 i 1/4 łyżeczki soli (można tę ilość zwiększyć do 1,5 łyżeczki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 ml wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki oliwy&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże zasypać cukrem, kiedy się rozpuszczą, dodać 2 łyżki mąki i 100  ml wody. Odstawic na 10-15 minut, następnie połączyć z pozostałymi  składnikami. Zagnieść ciasto - powinno być miękkie, elastyczne i nie  kleić się do rąk.&lt;br /&gt;Przełożyć do miski, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 1 h.&lt;br /&gt;Z wyrośniętego ciasta, dłońmi posmarowanymi oliwą formować bułeczki (powinno wyjść ok. 9 średniej wielkości bułek).&lt;br /&gt;Układać  je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do wyrastania  na 30-40 minut. Posypać kaszką kukurydzianą lub mąką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PSb3ESwyIuU/TtvKBt8F43I/AAAAAAAAJwE/2g_30uM4dXI/s1600/bulki2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-PSb3ESwyIuU/TtvKBt8F43I/AAAAAAAAJwE/2g_30uM4dXI/s640/bulki2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682357485718332274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 210 st C.&lt;br /&gt;Wstawić bułeczki, jednocześnie wsypując na dno piekarnika 1/2 szkl kostek lodu.&lt;br /&gt;Piec  12 minut. Następpnie nastawić termoobieg (180 st C) i rumienić bułeczki  kolejne kilka minut (może się okazać, że już podczas pieczenia w temp.  210 st, bułeczki są zrumienione, wówczas można zrezygnować z ich  dopiekania).&lt;br /&gt;Upieczone bułeczki delikatnie spryskać wodą i odstawić do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dJNQDfgOOg4/TtvKVT6OJaI/AAAAAAAAJwQ/4VF9_UfmPTE/s1600/bulki3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-dJNQDfgOOg4/TtvKVT6OJaI/AAAAAAAAJwQ/4VF9_UfmPTE/s640/bulki3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682357822328546722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rogale zwyczajne&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;400 g mąki pszennej (dowolnej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 g drożdży świeżych (lub 1 łyżeczka suszonych)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka cukru &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżeczki soli &lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 ml wody &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WwjMl9jybCo/TtvK3BDanLI/AAAAAAAAJwc/yGa1QFVecME/s1600/rogale.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-WwjMl9jybCo/TtvK3BDanLI/AAAAAAAAJwc/yGa1QFVecME/s640/rogale.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5682358401382390962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę wymieszać z drożdżami i suchymi składnikami, mieszając (najlepiej  mikserem) powoli wlewać wodę i oliwę. Zagnieść dosyć luźne ciasto.  Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1 godzinę lub do czasu  podwojenia objętości ciasta.&lt;br /&gt;Na oprószonym mąką blacie położyć ciasto, dłońmi lub wałkiem rozpłaszczyć je na okrąg (grubości 1-2 cm).&lt;br /&gt;Ostrym nożem zrobić w okręgu 3 nacięcia tak, by powstało 6 kawałków ciasta.&lt;br /&gt;Każdy kawałek zwijać zaczynając od dłuższego boku.&lt;br /&gt;Blachę  do pieczenia wyłożyć papierem (na zdjęciach jest zwykła forma do  pieczenia, ale lepiej piec rogale na zwykłej blasze z piekarnika,  ponieważ bardzo rosną). Przełożyć na nią rogale. Odstawić do wyrastania  na ok. 30 minut.&lt;br /&gt;W miseczce wymieszać 4 łyżki wody z 1 łyżeczką cukru pudru i posmarować rogale.&lt;br /&gt;W tym czasie rozgrzać piekarnik do 190 st C.&lt;br /&gt;Wstawić  blachę, jednocześnie wsypując na dno piekarnika kostki lodu (można też  spryskać wnętrze piekarnika wodą ze spryskiwacza - nie spryskujemy  grzałki i żarówki).&lt;br /&gt;Piec 20-30 minut.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-410680290754670043?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/410680290754670043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=410680290754670043&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/410680290754670043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/410680290754670043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2004/12/bueczkowe-wypieki.html' title='Bułeczkowe wypieki'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wZ8LiTpM3H4/TtvK_Gbd_hI/AAAAAAAAJwo/7RJJYYOrqFM/s72-c/rogale2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-8086961931170854970</id><published>2011-11-10T15:30:00.001+01:00</published><updated>2011-11-10T15:32:01.187+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Okazje do "tortowania" :-)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W jednym z moich komputerowych folderów, gdzie oczekują przepisy i zdjęcia do wstawienia zalegają między innymi torty, które miałam przyjemność szykować przy okazji ostatnich uroczystości.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy z nich przygotowywałam dla pewnego chłopczyka o pięknym i oryginalnym imieniu Ziemowit. Chłopczyk ten w pewien wrześniowy dzień skończył 6 lat. To bardzo ważne święto dla takiego Młodzieńca, jak zresztą większość tych, które obchodzimy przed osiemnastką :-) A skoro święto ważne to i tort być musi. Mama chłopczyka pytana o preferencje stwierdziła krótko "każdy tort będzie dobry, dla Niego ważne jest, ażeby był okrągły". I myślę tak sobie, jakie to urocze i prawdziwie dziecięce, że nie czekamy na trufle, migdały, kokosy....tort to tort i ma być po prostu....okrągły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postawiłam na wypróbowany przepis znaleziony na niezawodnej Kwestii Smaku. Swoją drogą to piekłam już większość z prezentowanych tam tortów i wszystkie wyszły i smakowały wyśmienicie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten widoczny poniżej to moja wersja tortu stracciatella, w którym truskawki zamieniłam na maliny. Biszkopt z tego przepisu wychodzi naprawdę imponujący, a po dodaniu masy i owoców tort prezentuje się okazale i bardzo dostojnie. Plusem jest też fakt, że przygotowanie tortu zajmuje zaledwie 1,5 godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VV0xsx2AECU/TrveuNxqrAI/AAAAAAAAJvs/Krfjx_sF2iQ/s1600/tort%2Bziemka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-VV0xsx2AECU/TrveuNxqrAI/AAAAAAAAJvs/Krfjx_sF2iQ/s640/tort%2Bziemka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673373041156598786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Tort Stracciatella z malinami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;Biszkopt:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;• 7 jaj&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • 1 szklanka cukru&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • 1 szklanka mąki pszennej tortowej&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1/3 szklanki mąki ziemniaczanej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Przełożenie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • około 500 g malin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;Mus:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt; • 250 g konfitury malinowej&lt;br /&gt; • 1 łyżeczka żelatyny&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;font-size:13px;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Bita śmietana:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • 1 litr śmietanki kremowej 30% lub 36% - bardzo zimnej&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • 1/2 szklanki cukru&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • 2 łyżeczki żelatyny&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; &lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dekoracja:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • 150 g gorzkiej czekolady&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • 150 g płatków migdałów&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; • cukier puder&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul style="color: rgb(102, 102, 102);" class="disc"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:13px;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Biszkopt:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Dno  wysokiej prostokątnej formy o wymiarach 21 cm x 26 cm lub okrągłej  tortownicy o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków niczym  nie smarować ani nie  wysypywać. Mąkę pszenną przesiać razem z mąką ziemniaczaną i  wymieszać. Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Oddzielić żółtka od białek.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Białka  ubijać na małych obrotach miksera przez 2 minuty aż się spienią.  Stopniowo zwiększając obroty miksera dodawać po łyżce cukier (w krótkich  odstępach czasu). Białka ubijać jeszcze na wysokich obrotach miksera  przez kilka minut aż będą sztywne i błyszczące. Wciąż ubijając dodawać  po łyżce wymieszane żółtka (dodawać kolejną porcję gdy poprzednia ubije  się już z białkami).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dodać  przesiane mąki (najlepiej w 3 partiach) i mieszać je bardzo delikatnymi  ruchami metalowej łyżki lub szpatułki z ubitą masą, starając się nie  zniszczyć ubitej piany. Im mniej piana opadnie tym większy i bardziej  puszysty będzie biszkopt.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ciasto  wylać do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 35 - 40  minut do suchego patyczka. Od razu wyjąć biszkopt z piekarnika i  energicznie rzucić go na blat. Ostudzić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Mus:&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);font-size:100%;" &gt; konfiturę malinową &lt;/span&gt;na mus włożyć do rondelka i zmiksować na gładki mus, ustawić na ogniu i  zagotować. Odstawić z ognia i wsypać żelatynę, mieszać energicznie aż  cała żelatyna się rozpuści. Ostudzić i odczekać około 1/2 godziny przed  przełożeniem aż nieco zgęstnieje.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Odkroić boki biszkoptu od formy i wyłożyć biszkopt do góry dnem na deskę lub blat wyścielony papierem do pieczenia.&lt;span style="font: 13px Arial,Verdana,Helvetica,sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;Odkleić papier z biszkoptu, ostrym nożem przekroić &lt;span style="font-size:100%;"&gt;biszkopt na 2 blaty (&lt;em&gt;lub na 3 jeśli użyliśmy mniejszych foremek&lt;/em&gt;).&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Bita śmietana:  w&lt;/span&gt; małym rondelku zagotować 1/4 szklanki wody, odstawić z ognia, wsypać  żelatynę i mieszać do całkowitego rozpuszczenia, ostudzić. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bardzo zimną&lt;/span&gt; śmietankę kremówkę ubić z cukrem na sztywną pianę, następnie zmiksować z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ostudzoną&lt;/span&gt; ale wciąż płynną żelatyną.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na  tacy lub desce ułożyć pierwszy blat tortu i polać go połową musu,  rozsmarować po całej powierzchni. Ułożyć maliny i przykryć  1/3 ubitej śmietanki. Położyć drugi blat, powtórzyć mus, maliny i 1/3  bitej śmietany. Resztę śmietany rozprowadzić na bokach tortu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Boki  obsypać płatkami migdałów, na wierzch zetrzeć ciemną czekoladę lub  odwrotnie - na boki dać czekoladę a na wierzch migdały. Tort posypać  solidną porcją cukru pudru.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Można też tort przyzdobić pozostałymi malinami, a jeśli oczekuje na niego tak słodki Młodzieniec to dodatkowo można też dać inne kolorowe elementy, jak te na załączonym zdjęciu :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;A przy kolejnym wpisie pochwalę się innym jeszcze tortem, który miałam okazję przygotować dla nieco starszej Damy :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-8086961931170854970?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/8086961931170854970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=8086961931170854970&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8086961931170854970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8086961931170854970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/11/okazje-do-tortowania.html' title='Okazje do &quot;tortowania&quot; :-)'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-VV0xsx2AECU/TrveuNxqrAI/AAAAAAAAJvs/Krfjx_sF2iQ/s72-c/tort%2Bziemka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-6912500738850601466</id><published>2011-10-25T00:05:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T00:06:00.932+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Boska</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-KbnIywLq38E/TqXenhfY7EI/AAAAAAAAJvU/hB3rSTO42Jw/s1600/mufy.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-rg6-oOA3bNE/TqXeR6vP7JI/AAAAAAAAJvI/QHqT1lOK2O8/s1600/mufkola.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rg6-oOA3bNE/TqXeR6vP7JI/AAAAAAAAJvI/QHqT1lOK2O8/s640/mufkola.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667180105522211986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W zeszłym tygodniu o tej porze przeklinałam poniedziałek powtarzając jak mantrę "nie lubię poniedziałku!!!". Splot nieszczęśliwych okoliczności, które mnie wówczas spotkały spowodował, że jedyne o czym myślałam to, aby ten dzień wreszcie się skończył. No i skończył się, potem zanim się obejrzałam był wtorek, środa i dziś stwierdzam, że już jest po weekendzie....Ulotne są chwile, a czas biegnie bezlitośnie. Z tą tylko różnicą, że dzisiejszy poniedziałek zaczął się, a przede wszystkim zakończył zgoła odmiennie. Dobre wieści tak mnie pobudziły, że z podniecenia konkurującego z tym jakie odczuwam jedząc crumble jabłkowe z lodami waniliowymi, nie będę mogła spać przez pół nocy. Jakże inne mam dziś spojrzenie na świat, otaczających mnie ludzi i bieg wydarzeń. Takie pozytywne w sferze zawodowej wieści uskrzydlają i dodają wiary we własne możliwości. Gdybym mogła jeść cokolwiek, stanęłabym przy kuchennym blacie i upiekłabym cholernie tuczące, wysokokaloryczne ciasto czekoladowe Nigelli albo zagniotłabym ciasto kruche, przygotowała śmietanę, przyprawy, jakiś farsz warzywny i zapiekłabym cudną, lekko ściętą wytrawną tartę....byłam dziś na fat burning i mogłabym sobie pozwolić na to kaloryczne szaleństwo. Uważam bowiem, że mi się najzwyczajniej w świecie należy! Tak to był dobry dzień z absolutnie wspaniałym i bardzo miłym akcentem zaskoczenia na sam koniec. Mam ochotę wykrzyczeć "jestem Boska" - zupełnie jak Krystyna Janda w dzisiejszym teatrze telewizji.&lt;br /&gt;Tymczasem skoro nie mogę nic skosztować postanowiłam dać (choć w ten sposób) upust swoim emocjom i wstawić przepis na te oto muffiny z borówkami. Pieczone już dawno temu, kiedy to borówki leżały na co drugim straganie. Inspiracją był przepis mojej kochanej Nigelli, seksownej i szybkiej bogini kuchennych wypieków. Smakowały wszystkim, którzy je próbowali. Ja jak zwykle obeszłam się zapachem....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-P3YfDfA0zpI/TqXez-jXsZI/AAAAAAAAJvg/skpkrycuwkY/s1600/muuuf.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-P3YfDfA0zpI/TqXez-jXsZI/AAAAAAAAJvg/skpkrycuwkY/s640/muuuf.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667180690661683602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kukurydziane muffinki z borówkami amerykańskimi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*przepis: N. Lawson, "Kuchnia"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g mąki kukurydzianej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g miałkiego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 ml oleju roślinnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 ml maślanki lub jogurtu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g borówek amerykańskich&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KbnIywLq38E/TqXenhfY7EI/AAAAAAAAJvU/hB3rSTO42Jw/s1600/mufy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KbnIywLq38E/TqXenhfY7EI/AAAAAAAAJvU/hB3rSTO42Jw/s640/mufy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667180476701928514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzej piekarnik do 200 C. Wyłóż foremkę do muffinek papilotkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce wymieszaj mąki, proszek do pieczenia, sodę i cukier.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do drugiej miski wlej olej, maślankę i wmieszaj jajko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wlej płynne składniki do miski z sypkimi. Delikatnie przemieszaj. Do ciasta wmieszaj 50g borówek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozłóż ciasto do foremek (do ok. dwóch trzecich wysokości) i ozdób każdą muffinkę pozostałymi borówkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piecz przez ok. 15-20 minut. Ostudź na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-6912500738850601466?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/6912500738850601466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=6912500738850601466&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6912500738850601466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6912500738850601466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/10/boska.html' title='Boska'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-rg6-oOA3bNE/TqXeR6vP7JI/AAAAAAAAJvI/QHqT1lOK2O8/s72-c/mufkola.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-563488328784206405</id><published>2011-10-23T13:17:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T13:17:22.163+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Jesienne ciasto czekoladowo - śliwkowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ostatnim okresie niezwykle trudno mi przychodzi patrzenie na piękne, pachnące i aromatyczne jedzenie....które choć w zasięgu ręki jest dla mnie nieosiągalne. Wszystko za sprawą paskudnej i niestety wciąż trwającej alergii mojego małego Gentelmana. Walczymy z nią i jesteśmy już na dobrej drodze, ba powiem więcej, że może już w następnym roku o tej porze będziemy zajadać się takimi słodkimi rarytasami jak ten uwieczniony na dzisiejszych zdjęciach. Bo to właśnie poniższe ciasto jest bohaterem dzisiejszego, niedzielnego wpisu. Powstało spontanicznie, z potrzeby chwili i sprawienia radości Mężowi, który jako jedyny z naszej trójki nie jest ograniczony żadną dietą. Do zrobienia tego prostego ciasta zainspirowała mnie Nigella, która w książce "Kuchnia" proponuje przepis na czekoladowo - bananowe muffinki. Pan Tata nie bardzo przepada za bananami, za to przepada za ciemnymi, czekoladowymi smakami. Zastąpiłam więc banany śliwkami i dodałam trochę korzennych przypraw. Tak oto powstało kuchasiowe, jesienne ciasto czekoladowo - śliwkowe. Domowy krytyk kulinarny ocenił je bardzo dobrze, na start pochłonął dorodny paseczek, stwierdzając, że to jedno z lepszych ciast przygotowywanych na szybko, wilgotne, mięciutkie, puszyste. Dodatkową zaletą, poza ekspresowym przygotowaniem, jest fakt, że piecze się zaledwie 25 minut. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vSr6jr_VChM/TqP26_TMcgI/AAAAAAAAJu8/iQfWVF76jSI/s1600/ciastosliw.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vSr6jr_VChM/TqP26_TMcgI/AAAAAAAAJu8/iQfWVF76jSI/s640/ciastosliw.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666644249447002626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto czekoladowo - śliwkowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*inspirowane przepisem N. Lawson z książki "Kuchnia" na czekoladowo - bananowe muffinki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;2 jaja&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;125 ml oleju&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g brązowego cukru (dałam demerara)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;180 g jogurtu naturalnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;225 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy korzenne - cynamon, imbir, goździki (ilość wedle uznania)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;śliwki - ok. 15 sztuk, pokrojone na połówki &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aC7x2npNL9I/TqP1leXEwVI/AAAAAAAAJuw/sPFlJkQb8FE/s1600/ciastosliw2.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-aC7x2npNL9I/TqP1leXEwVI/AAAAAAAAJuw/sPFlJkQb8FE/s640/ciastosliw2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5666642780316025170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nagrzać piekarnik do 200 C. Formę o wymiarach ok. 24x24 cm wysmarować masłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać mokre składniki - jaja, jogurt i olej i dodać do nich cukier. W drugiej misce połączyć mąkę z sodą, proszkiem i przyprawami. W dwóch partiach dodać sypkie składniki do mokrych i przemieszać łyżką do uzyskania jednolitej konsystencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przełożyć do formy, na wierzchu poukładać pokrojone na połówki śliwki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec ok. 25 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przestygnięciu można posypać cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-563488328784206405?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/563488328784206405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=563488328784206405&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/563488328784206405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/563488328784206405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/10/jesienne-ciasto-czekoladowo-sliwkowe.html' title='Jesienne ciasto czekoladowo - śliwkowe'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-vSr6jr_VChM/TqP26_TMcgI/AAAAAAAAJu8/iQfWVF76jSI/s72-c/ciastosliw.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4740329708695901771</id><published>2011-08-30T22:36:00.000+02:00</published><updated>2011-08-30T22:36:53.710+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Kulinarne pragnienia i babka w środku lata</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hl9EsrsyPA8/Tl1CcrXGNMI/AAAAAAAAJuc/sDn1RbwOgM4/s1600/IMG_3605.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hl9EsrsyPA8/Tl1CcrXGNMI/AAAAAAAAJuc/sDn1RbwOgM4/s640/IMG_3605.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646742568235840706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z racji wakacji i rodzinnych odwiedzin zebrało się ostatnio na wspomnienia smaków z dzieciństwa. W trakcie podróży rozprawialiśmy z Kuchcikiem kto co lubił jeść, za czym przepadał, a za co był gotów oddać życie. Na przykład u mnie do dziś jada się tradycyjnie u Mamy zacierkę na mleku. I choćby Mama szykowała tysiące innych, bardziej wyrafinowanych potraw to zacierka i tak być musi! Ba, najlepiej smakuje po 21, prawda Em?! Kuchcik z kolei wspomina jak w dzieciństwie delektował się babką. Puszystą, lekką, zwykłą piaskową lub marmurkową, zajadaną do kubka gorącego mleka.&lt;br /&gt;Pragnienia Kuchcika są dla mnie czymś istotnym, bo przecież jako Mąż swojej Żony powinien czerpać kulinarne przyjemności życia. W pewien poniedziałkowy poranek zakasałam zatem rękawy i w niespełna 30 min połączyłam składniki na upragnioną babkę. Powstała w tempie iście ekspresowym. Kuchcik skosztował jeszcze ciepłej. Podobno była pycha - puszysta, aromatyczna, mięciutka - "dzięki Kochanie, właśnie takiej mi się chciało" - powiedział. I to jest dla KuchAsi jeden z najmilszych komplementów, bo wszak w kuchni trzeba mieć dla Kogo piec i gotować :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-D7NYZdLyyjA/Tl1Bn1xrOYI/AAAAAAAAJuM/K0aIPbIIpdw/s1600/New%2BFolder1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-D7NYZdLyyjA/Tl1Bn1xrOYI/AAAAAAAAJuM/K0aIPbIIpdw/s640/New%2BFolder1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646741660498606466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Babka marmurkowa z kawą&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* przepis pochodzi z blogu&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/html"&gt; Moje Wypieki&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;  &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;25 dag masła&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;5 jajek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;1 szklanka mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;1 szklanka mąki ziemniaczanej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;3/4 szklanki cukru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;aromat do ciast, np. cytrynowy&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;skórka starta z cytryny (opcjonalnie)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;2 łyżki kawy rozpuszczalnej &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;Jajka  (całe) zmiksować z cukrem. Masło utrzeć. Do utartego dodawać stopniowo  zmiksowane jaja, dalej miksując (masa na tym etapie może się zważyć,  ale nie ma to wpływu na ciasto). Mąkę wymieszać z proszkiem, dodać do  naszej masy, zmiksować. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;Ciasto  podzielić na 2 części. Do jednej dodać aromat i skórkę z cytryny,  zmiksować. Do drugiej kawę rozpuszczoną w minimalnej ilości wody,  zmiksować.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;Formę  do pieczenia (u mnie forma z kominkiem, piekłam w prodiżu) wysmarować  masłem i wysypać kaszą manną. Wylać jasną część ciasta, na nią część  kawową. Całość delikatnie i krótko wymieszać widelcem, by powstał efekt  marmurka (mieszamy zgodnie z ruchem wskazówek zegara).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:medium;"&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;Piec około 50 minut w temperaturze 180ºC.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9vEAo50NlkI/Tl1CADx57sI/AAAAAAAAJuU/KqIQ3v6GJW4/s1600/IMG_3623.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9vEAo50NlkI/Tl1CADx57sI/AAAAAAAAJuU/KqIQ3v6GJW4/s640/IMG_3623.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646742076574527170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4740329708695901771?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4740329708695901771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4740329708695901771&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4740329708695901771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4740329708695901771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/08/kulinarne-pragnienia-i-babka-w-srodku.html' title='Kulinarne pragnienia i babka w środku lata'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hl9EsrsyPA8/Tl1CcrXGNMI/AAAAAAAAJuc/sDn1RbwOgM4/s72-c/IMG_3605.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-872068041337886088</id><published>2011-08-09T22:30:00.000+02:00</published><updated>2011-08-09T22:31:00.894+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Najlepsza tarta cukiniowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słoneczne sierpnia początki zdecydowanie poprawiły rodzinne humory. Mały Gentelman jakiś wyciszony, sypia w ciągu dnia nawet 3 godzinki, a paskudny świąd alergiczny (chyba) powoli nas opuszcza - winowajcy odkryci, to nie tylko mleko, ale także jaja, cały szereg owoców, niektóre warzywa.....i parę jeszcze innych zakazanych rzeczy. Innymi słowy matka jest na diecie cud, podczas gdy ojciec dziecka zajada się ze smakiem. Sucha pasza (bo tak nazywamy nieuczulające jedzenie) smakuje nijak. Przepisy dla alergików owszem i są, próbuje, gotuje i.......z utęsknieniem czekam aż alergia minie :-) W takich chwilach dobre jedzenie, smak i zapach ceni się ze zdwojoną siłą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem w moich folderach oczekują przepisy wypróbowane jakiś czas temu, piękne, kolorowe i smaczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś znowu tarta. Najlepsza cukiniowa jaką jadłam. Znaleziona na blogu &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/"&gt;Małgosi&lt;/a&gt;. Wypróbowana już w zeszłym roku (kilkanaście razy), ale jakoś nie było okazji do zrobienia zdjęć - zbyt szybko znikała :-) Tym razem się udało, a jak....to możecie ocenić sami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IhpINd4QZEY/TkGYYG0qr2I/AAAAAAAAJsc/7p-hJKh51so/s1600/tartaaa.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-IhpINd4QZEY/TkGYYG0qr2I/AAAAAAAAJsc/7p-hJKh51so/s640/tartaaa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638955748360367970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta z cukinią&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kruche ciasto na spód:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g zimnego masła, pokrojonego na małe kawałki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki zimnej wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę  i masło wrzucić do malaksera (lub do robota kuchennego, lub wyłożyć na  stolnicę). Miksować, aż do pojawienia się małych grudek. Dodać cukier i  sól – znów króciutko zmiksować. Wlać wodę. Krótko zagniatając, wyrobić  gładkie ciasto.&lt;br /&gt;Uformować z ciasta kulę, lekko ją spłaszczyć. Zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na min. 30 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nadzienie:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2-3 średnie cukinie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka posiekanej drobniutko świeżej papryczki chilli &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka sztuk suszonych pomidorów &lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz do smaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;spora gałązka świeżego tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść świeżych listków bazylii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 1/3 szkl. utartego parmezanu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka pomidorków koktajlowych &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukinię  umyć, osuszyć, zetrzeć do miski na grubej tarce, posypać ok. 1 łyżeczką  soli, wymieszać i pozostawić na ok. 30 min., by cukinia puściła sok. Po  tym czasie mocno odcisnąć sok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać piekarnik do temp. 180 st.C.&lt;br /&gt;Schłodzone  ciasto wyjąć z lodówki. Na podsypanym mąką blacie / stolnicy –  rozwałkować ciasto o średnicy nieco większej niż wymiar formy do tarty.  Wyłożyć ciastem formę. Odciąć wystające fragmenty. Piec ok. 10 min. do  bardzo lekkiego zezłocenia brzegów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na  patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić drobno pokrojoną cebulę i lekko  zeszklić. Dołożyć wyciśnięty czosnek, odciśniętą cukinię i posiekaną  papryczkę chilii i dusić ok. 2 - 3 min. aż cukinia zmięknie. Zdjąć  patelnię z ognia i pozostawić na chwilę do przestygnięcia farszu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M9pfh_-YWr8/TkGXvWuenQI/AAAAAAAAJsU/U70D0o8OS48/s1600/IMG_2859a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-M9pfh_-YWr8/TkGXvWuenQI/AAAAAAAAJsU/U70D0o8OS48/s640/IMG_2859a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638955048254741762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do  sporej miski wbić jajko i rozkłócić. Dodać dość drobno pokrojone  suszone pomidory, listki tymianku i porwane na kawałki listki bazylii.  Dołożyć cukinię, oraz utarty parmezan. Wszystko dokładnie wymieszać.  Doprawić do smaku solą i pieprzem.&lt;br /&gt;Farsz wyłożyć na podpieczony kruchy spód. Na wierzchu ułożyć plasterki pomidorków.&lt;br /&gt;Piec kolejne 15 – 20 min., aż farsz się zetnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-872068041337886088?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/872068041337886088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=872068041337886088&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/872068041337886088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/872068041337886088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/08/najlepsza-tarta-cukiniowa.html' title='Najlepsza tarta cukiniowa'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IhpINd4QZEY/TkGYYG0qr2I/AAAAAAAAJsc/7p-hJKh51so/s72-c/tartaaa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-650956299940660151</id><published>2011-07-30T12:40:00.001+02:00</published><updated>2011-07-30T12:40:03.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Lipcopadowy bieg czasu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnie dni uciekają nieubłaganie. Ledwie zaczynał się lipiec, a ja szykowałam się do chrztu małego Gentelmana, a tu już za chwilę będę szykować sierpniowy tort urodzinowy dla Męża :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszą mnie ostatnie - przed powrotem do pracy - dni wolności, radości, bycia całe dnie z moim Gentelmanem. I choć lipcopad nie zachęcał do letnich spacerów, to żyję nadzieją, że sierpień przyniesie nieco więcej słonka. A nawet jeśli nie to i tak będzie fajnie. Prawie cały spędzimy bowiem we trójkę. Będziemy odpoczywać, śmiać się i upajać własnym towarzystwem, przy okazji umocnimy więzi rodzinne, a w tzw. międzyczasie będziemy gotować nasze ulubione dania :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem na dzisiejsze - jeszcze lipcopadowe - sobotnie popołudnie proponuję proste ciasto ze śliwkami (lub innymi ulubionymi owocami), wspaniałe do kawki lub herbatki. Puszyste, lekko wilgotne, nie za słodkie. Po prostu domowe i smaczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ikoxAjoEV1c/TjPe89_JlxI/AAAAAAAAJrc/qDxhRJrYKJw/s1600/IMG_3063a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ikoxAjoEV1c/TjPe89_JlxI/AAAAAAAAJrc/qDxhRJrYKJw/s640/IMG_3063a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635092697783572242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto domowe ze śliwkami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;180 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jaja&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 750 g śliwek pokrojonych na połówki, wypestkowanych&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śliwki                 opłukać, osuszyć, przekroić wzdłuż na połówki,                 usunąć pestki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 180                 stopni. Formę posmarować tłuszczem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mikserem                 ucierać masło z cukrem pudrem na gładką i puszystą                 masę, przez ok. 8-10 minut. Następnie powoli dodawać kolejno po jednym jaju. Na koniec dodać mąką i proszek do pieczenia i miksować na małych obrotach do połączenia się wszystkich składników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto przełożyć do formy, wyrównać                 powierzchnię, rozłożyć śliwki. Wstawić do nagrzanego                 piekarnika i piec przez ok. 50 - 60 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostudzić i                 posypać cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-c0vw-HEBe7M/TjPezVFF9CI/AAAAAAAAJrU/-OOiRTyzFqM/s1600/IMG_3053a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-c0vw-HEBe7M/TjPezVFF9CI/AAAAAAAAJrU/-OOiRTyzFqM/s640/IMG_3053a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635092532183823394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-650956299940660151?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/650956299940660151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=650956299940660151&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/650956299940660151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/650956299940660151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/07/lipcopadowy-bieg-czasu.html' title='Lipcopadowy bieg czasu'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ikoxAjoEV1c/TjPe89_JlxI/AAAAAAAAJrc/qDxhRJrYKJw/s72-c/IMG_3063a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5247144162859819515</id><published>2011-07-21T12:10:00.000+02:00</published><updated>2011-07-21T12:10:41.494+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><title type='text'>Piękna kuchnia, wspólne gotowanie i tarta z pomidorkami i bazylią</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Rna3wnKsjAw/TidbtYtu_jI/AAAAAAAAJh4/czPFHLlUd58/s1600/IMG_2599a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Rna3wnKsjAw/TidbtYtu_jI/AAAAAAAAJh4/czPFHLlUd58/s640/IMG_2599a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631570694336609842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od kiedy zaczęłam gotować pasjonuje mnie wszystko co jest związane z kuchnią i szeroko pojętym gotowaniem i pieczeniem. Nie umiem przejść obojętnie obok sklepów z gadżetami do kuchni, czy jadalni. Podnieca mnie wybieranie form do tart, czy obieraczki do warzyw. Jestem urzeczona każdym nowym nabytkiem, książką, przyprawą. Jestem pedantką, więc zwykle każde nowe "graty" skrzętnie układam w szuflady, przekładam, sprawdzam, czy ładnie leżą i czy aby na pewno dobrze im w tym konkretnym miejscu. Od marca tego roku mam kuchnię moich marzeń. Piękną, z ogromnymi, grubymi blatami, wygodnymi szufladami i szafkami z mnóstwem miejsca na moje skarby, przestronną, widną, z wyspą na której gotuję, z piekarnikiem na wysokości oczu. Już samo patrzenie na nią sprawia, że chce się wejść i gotować. Jestem z niej dumna i uważam, że jest najpiękniejszym miejscem w naszym mieszkaniu. W niej nawet potrawy smakują inaczej :-) Cieszę się bardzo, bo ostatnio mój Gentelman nabiera ogłady, a co za tym idzie daje mi więcej swobody i możliwości spędzenia czasu w kuchni. Zwykle siada, a raczej jest sadzany w wygodnym foteliku i patrzy na Matkę siekająca, skrobiącą, obierającą.... Rozmawiamy sobie wówczas o nowych smakach, trudach kuchennych przygotowań, sposobach na dobry obiad, czy kolację. Gentelman nie jest w ciemię bity, więc łapię wszystko w lot, a ja oczyma wyobraźni zajadam już wykwintne danie z Jego rąk....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio pojawiła się nasza wspólna tarta warzywna z kremowym nadzieniem, z pomidorkami koktajlowymi i świeżą bazylią. Ciotka E. była urzeczona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Z8JFUOMSy0c/TidbbPQmNsI/AAAAAAAAJho/zPXXXJe836s/s1600/tartakol.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Z8JFUOMSy0c/TidbbPQmNsI/AAAAAAAAJho/zPXXXJe836s/s640/tartakol.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631570382560835266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wspólne gotowanie to coś wspaniałego, a wspólne gotowanie z własnym Dzieckiem to coś po prostu bezcennego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7xWPgirEgCk/TidbkG8LTMI/AAAAAAAAJhw/kLaBDQ9XP2s/s1600/IMG_2605a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-7xWPgirEgCk/TidbkG8LTMI/AAAAAAAAJhw/kLaBDQ9XP2s/s640/IMG_2605a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631570534946524354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta z pomidorkami i bazylią&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*inspirowana przepisem &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Asi&lt;/a&gt; na tartę z pomidorkami i krewetkami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto kruche:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;125 g mąki                &lt;/li&gt;&lt;li&gt;75 g masła,               schłodzonego               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko               &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;                             &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiać na stolnicę lub blat                 kuchenny usypując wzgórek. Zrobić w nim wgłębienie,                 dodać pokrojone w kosteczkę masło, sól oraz wbić                 jajko. Zagarniać palcami mąkę do środka,                 rozcierając ją palcami z masłem. Wlać 1 łyżkę wody                 lub mleka i szybko łączyć składniki w kulę. Ciasto                 jeszcze przez chwilę powyrabiać, aż będzie gładkie, zawinąć w przeźroczystej folii                 i włożyć do lodówki na godzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjąć z lodówki ciasto i                 rozwałkować je na podsypanej mąką stolnicy na                 placek o średnicy nieco większej niż średnica                 formy. Zawinąć ciasto na wałek i tak przenieść je                 do formy (jeśli ciasto będzie się rwało, można jego                 kawałkami wylepić formę). Ciastem wyłożyć dno i                 boki formy. Spód podziurkować widelcem, wstawić do                 lodówki na czas nagrzania się piekarnika do                 &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;190 stopni.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formę nakryć kawałkiem papieru do pieczenia lub                 najlepiej folii aluminiowej, tak aby zakrywała                 również boki tarty. Na wierzch wysypać suchą                 fasolę lub specjalne kulki do pieczenia rozprowadzając je                 równomiernie po całej powierzchni tarty. Obciążenie                 to spowoduje, że spód tarty nie będzie podnosił się                 podczas pieczenia. Tartę wstawić do nagrzanego                 piekarnika i piec przez 15 minut, następnie usunąć                 papier lub folię wraz z obciążeniem i piec przez                 kolejne 12 - 15 minut na lekko złoty kolor. Wyjąć z                 piekarnika i przestudzić (jeśli spód tarty będzie                 dobrze ostudzony, nie namoknie od nadzienia podczas                 pieczenia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy z               oliwek               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki               pokrojonej w drobną kosteczkę &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;cebuli&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g               &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;sera mascarpone&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g               &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;śmietanki kremowej 30%                &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka               liści &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;bazylii&lt;/strong&gt;, grubo posiekanych               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g               &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;pomidorków koktajlowych&lt;/strong&gt;               przekrojonych pół &lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;                                                                                                                                                     &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;               Piekarnik nagrzać do &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;180 stopni&lt;/strong&gt;.                 Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i zeszklić                 cebulkę dusząc ją na bardzo małym ogniu przez około                 7 minut, nie rumienić, mieszać od czasu do czasu.                 Cebulkę wymieszać z                 serem mascarpone, śmietaną, jajkiem, solą oraz pieprzem. Masę wyłożyć na upieczony                 i ostudzony spód. Ułożyć pomidory przecięciem do góry i                 delikatnie je wcisnąć w masę. Na wierzchu rozsypać bazylię. Tartę wstawić do                 nagrzanego piekarnika i piec przez 30 - 35 minut,                 aż masa serowa delikatnie zetnie się, ale głównie                 przy brzegach i na wierzchu.  Następnie tartę lekko przestudzić i dopiero                 wówczas pokroić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5247144162859819515?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5247144162859819515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5247144162859819515&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5247144162859819515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5247144162859819515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/07/piekna-kuchnia-wspolne-gotowanie-i.html' title='Piękna kuchnia, wspólne gotowanie i tarta z pomidorkami i bazylią'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Rna3wnKsjAw/TidbtYtu_jI/AAAAAAAAJh4/czPFHLlUd58/s72-c/IMG_2599a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-452516621644297735</id><published>2011-07-18T23:10:00.000+02:00</published><updated>2011-07-18T23:10:08.232+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Ignasiowe chrzciny i tort w stylu angielskim</title><content type='html'>Druga niedziela lipca w sposób szczególny zaznaczyła się w naszym rodzinnym kalendarzu. Nasz Mały Gentelman przyjął chrzest.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tej też okazji, poza odświętnym strojem, gośćmi, prezentami i całą masą atrakcji był także skromny tort przyszykowany specjalnie na tą okazję przez matkę Gentelmana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I choć daleko mu do prawdziwych angielskich ideałów, albowiem matka z plastyki średnie ma zdolności, to przyozdabianie i lepienie figurek sprawiło wiele radości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam Gentelman nie wypowiedział się w kwestii tortowego smaku, bo póki co żywi się głównie przetworzonym jedzeniem w postaci mleka matki, niemniej goście byli usatysfakcjonowani :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na masę wykorzystała matka swój sprawdzony przepis z tej &lt;a href="http://forthebodyandsoulpl.blogspot.com/"&gt;strony&lt;/a&gt;. Lubi matka ten tort za lekkość, niezbyt słodki smak i prostotę przygotowania. Tym razem pominięto dekorację z białej czekolady, a w zamian za to tort przykryty został lukrem plastycznym i figurkami aniołków. Przed położeniem lukru można wysmarować tort np. budyniem waniliowym. Osobiście pominęłam ten etap i lukier wyłożyłam na suchy biszkopt. Trzymał się bardzo dobrze, a do tego świetnie się kroił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KWQyMXQsDrg/TiSfdYH9O9I/AAAAAAAAJhg/AWlqlJwMrHc/s1600/IMG_2436aa.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-KWQyMXQsDrg/TiSfdYH9O9I/AAAAAAAAJhg/AWlqlJwMrHc/s640/IMG_2436aa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630800761160809426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tort z malinami i serkiem mascarpone&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;BISZKOPT:&lt;br /&gt;6 jajek&lt;br /&gt;2/3 szklanki cukru&lt;br /&gt;1 op. (8 g) cukru waniliowego&lt;br /&gt;3 łyżki letniej wody&lt;br /&gt;1 szklanka mąki&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;DO NASĄCZENIA:&lt;br /&gt;1/2  szklanki mocnej herbaty (czarnej lub zielonej)&lt;br /&gt;3 łyżki wódki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KREM:&lt;br /&gt;250 g serka mascarpone&lt;br /&gt;125 ml śmietanki kremówki&lt;br /&gt;25 g cukru pudru&lt;br /&gt;1 op. śmietan fix&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MASA MALINOWA:&lt;br /&gt;250 g mrożonych malin&lt;br /&gt;5 łyżek dżemu malinowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na wierzch:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lukier plastyczny (kupiłam gotowy w tym &lt;a href="http://www.mniammniam.com/sklep/2071,Lukier_plastyczny_bialy_podwojna_porcja_500_g_Professional_RegalIce.html"&gt;sklepie&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;kolorowe barwniki spożywcze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Maliny rozmrozić, sok który puszczą zachować.&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Spód tortownicy o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boki lekko natłuścić.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Piekarnik rozgrzać do temperatury 190° C.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Żółtka oddzielić od białek. Białka odstawić.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Żółtka ubić z cukrem, cukrem waniliowym i trzema łyżkami wody na puszystą masę.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Białka ubić na sztywno w osobnej misce.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Połowę białek dodać do masy żółtkowej, wymieszać. Na wierzch przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Dodać pozostałe białka. Delikatnie wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Piec 30-35 minut lub do czasu aż ciasto zarumieni się, a patyczek wkłuty do środka wyjdzie suchy. Pozostawić do wystygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);font-size:130%;" &gt;&lt;/span&gt;Wystudzony biszkopt przekroić na trzy części. Każdą skropić herbatą  wymieszaną z wódką. Dolny blat nasączamy nieco mniej, gdyż stanie się on  wilgotny pod wpływem masy owocowej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Przygotować masę malinową. Sok, który puściły maliny wymieszać z  dżemem. Umieścić w rondelku i podgrzewać do czasu, aż masa zgęstnieje. Włożyć rozmrożone maliny i nadal podgrzewać, często mieszając do czasu,  aż powstanie gęsta masa. Pozostawić do przestygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 204, 204);"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;125 ml śmietanki ubić z cukrem pudrem i śmietan fixem. Cały czas ubijając stopniowo dodawać mascarpone.&lt;br /&gt;Masę malinową wyłożyć na dolny blat biszkoptu, przykryć środkowym  blatem. Na to nałożyć masę z serka mascarpone i przykryć pozostałym  blatem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak przygotowany tort ozdabiać wedle uznania lukrem plastycznym tworząc ulubione wzory. U mnie z racji wiadomego Święta były Aniołki i dzidziuś :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-52Uq1Rxz58c/TiSfTGAmAlI/AAAAAAAAJhY/VPSR_p68u3I/s1600/IMG_2418.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-52Uq1Rxz58c/TiSfTGAmAlI/AAAAAAAAJhY/VPSR_p68u3I/s640/IMG_2418.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630800584499397202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-452516621644297735?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/452516621644297735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=452516621644297735&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/452516621644297735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/452516621644297735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/07/ignasiowe-chrzciny-i-tort-w-stylu.html' title='Ignasiowe chrzciny i tort w stylu angielskim'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-KWQyMXQsDrg/TiSfdYH9O9I/AAAAAAAAJhg/AWlqlJwMrHc/s72-c/IMG_2436aa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-6087386493119185862</id><published>2011-06-21T00:08:00.000+02:00</published><updated>2011-06-21T00:09:08.542+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>W oczekiwaniu na placek z rabarbarem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-2Cz4zYeMWaM/Tf_DQP7tl7I/AAAAAAAAJc0/EGmcAhLFbKQ/s1600/IMG_1832a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2Cz4zYeMWaM/Tf_DQP7tl7I/AAAAAAAAJc0/EGmcAhLFbKQ/s640/IMG_1832a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620425543903975346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Letnie miesiące są cudne z wielu powodów. Poza tym, że cieszą słoneczną  aurą i uwalniają nasze ciała spod ciężkich płaszczy i sweterków, to dają  nam piękne, soczyste i kolorowe owoce i warzywa.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czwartek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechadzam  się z moim Gentelmenem po przyosiedlowym bazarku i wybieram.... długie,  zielone szparagi, cieniutki szczypiorek, młode ziemniaki, a wezmę i  botwinkę.....potem przechodzę na owoce...truskawki, czereśnie, morelki, o  jest i rabarbar! Migiem przypominam zarejestrowany u &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2011/06/placek-jogurtowy-z-rabarbarem.html"&gt;Małgosi&lt;/a&gt; przepis na  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;placek jogurtowy z rabarbarem&lt;/span&gt;, nachodzi mnie nieodparta chęć na jego  odtworzenie, zaraz, natychmiast! Ślina mi cieknie do pasa. Ucieszona  wracam do domu taszcząc moje nabytki warzywno - owocowe. Na górze leży  rabarbar. W myślach już zacieram ręce do pieczenia....&lt;br /&gt;Gentelmen nie w sosie :( - zaczynamy etap ząbkowania. Z ciężkim sercem odkładam rabarbar.  Musi poczekać na lepszy nastrój :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bpYgzK6roAw/Tf_AHrJy79I/AAAAAAAAJcU/eYGk_6-i400/s1600/IMG_1892.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-bpYgzK6roAw/Tf_AHrJy79I/AAAAAAAAJcU/eYGk_6-i400/s640/IMG_1892.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620422098057097170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niedziela:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę to trwało, ale na  szczęście się doczekał. Korzystając z obecności Męża przygotowuję składniki i piekę wypatrzony placek. Po półtorej godzinie zajadamy do niedzielnej, popołudniowej kawki...Zapraszam Em. Kusi się i odwiedza nas w poniedziałek. Pyszny, taki wilgotny - stwierdza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3ZtDp9KXylc/Tf_CgCagSFI/AAAAAAAAJcc/F_rPL_rvJbU/s1600/IMG_1885.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3ZtDp9KXylc/Tf_CgCagSFI/AAAAAAAAJcc/F_rPL_rvJbU/s640/IMG_1885.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620424715641309266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jogurtowy placek z rabarbarem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 jaj&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka ekstraktu z wanilii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml oleju roślinnego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;220g jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;500g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 500 g rabarbaru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki cukru brązowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 50g płatków migdałowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder do posypania wierzchu&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piekarnik  rozgrzać do temp. 180 st.C. Dużą blaszkę (35x25cm) wyłożyć papierem do  pieczenia, lub wysmarować masłem i oprószyć mąką.&lt;br /&gt;Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić na kawałki ok. 1-1,5 cm grubości. Posypać 2 łyżkami cukru – wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-W--Tp4nOqlI/Tf_DDglH8BI/AAAAAAAAJcs/gaq7ruowxRU/s1600/IMG_1836.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-W--Tp4nOqlI/Tf_DDglH8BI/AAAAAAAAJcs/gaq7ruowxRU/s640/IMG_1836.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620425325034336274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiać do oddzielnej miski wraz z proszkiem do pieczenia.&lt;br /&gt;Oddzielić żółtka jaj od białek. Białka ubić na sztywną pianę.&lt;br /&gt;Żółtka utrzeć z cukrem. Dodawać kolejno olej roślinny, jogurt, oraz ekstrakt waniliowy.&lt;br /&gt;Ciągle ucierając – dodawać po trochę mąki.&lt;br /&gt;Na koniec włożyć całą pianę i bardzo delikatnie wymieszać masę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Wyłożyć ciasto na przygotowaną blaszkę, Na wierzchu rozłożyć rabarbar. Posypać migdałami w płatkach.&lt;br /&gt;Piec ok. 45 - 50 min. Gdyby ciasto zbyt szybko się rumieniło – przykryć z wierzch folią ALU.&lt;br /&gt;Patyczek włożony w środek ciasta powinien być suchy.&lt;br /&gt;Ostudzone ciasto oprószyć cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-p5bU6N5TpLg/Tf_CxLciR4I/AAAAAAAAJck/Fknnq2S3XHQ/s1600/IMG_1854.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-p5bU6N5TpLg/Tf_CxLciR4I/AAAAAAAAJck/Fknnq2S3XHQ/s640/IMG_1854.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620425010123523970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-6087386493119185862?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/6087386493119185862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=6087386493119185862&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6087386493119185862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6087386493119185862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/06/w-oczekiwaniu-na-placek-z-rabarbarem.html' title='W oczekiwaniu na placek z rabarbarem'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2Cz4zYeMWaM/Tf_DQP7tl7I/AAAAAAAAJc0/EGmcAhLFbKQ/s72-c/IMG_1832a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5145549860189723852</id><published>2011-06-17T15:05:00.000+02:00</published><updated>2011-06-17T15:05:17.343+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Frittata z suszonymi pomidorami, oliwkami i papryką</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Frittatę uwielbiam z dwóch powodów. Po pierwsze, za to, że nadaje zwykłym jajom wyrafinowaną formę, a po drugie, że można do niej wrzucić wszystko co akurat zalega w lodówce. To także świetna alternatywa obiadowa dla makaronu, którego jak już pisałam zjedliśmy w ostatnim czasie nazbyt dużo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Polecam, nie tylko dla amatorów jaj :-)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Frittata z suszonymi pomidorami, oliwkami i papryką&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5-6 jaj&lt;/li&gt;&lt;li&gt;papryka żółta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;papryka czerwona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebulka czerwona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść oliwek (zielonych lub czarnych)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;suszone pomidory pokrojone na kawałki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeży koperek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy (sól, pieprz i inne według uznania)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g8jlY-u7QjU/TftQaZtOZ-I/AAAAAAAAJa0/osrSCqbw8Qw/s1600/IMG_1694.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-g8jlY-u7QjU/TftQaZtOZ-I/AAAAAAAAJa0/osrSCqbw8Qw/s640/IMG_1694.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619173374582220770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jaja wbić do miseczki, rozbełtać, doprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić posiekany czosnek i cebulkę, następnie po ok. minucie dodać pokrojoną drobno paprykę i wszystko dusić jakieś 3-4 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie pokroić oliwki i pomidory, koperek posiekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie dodać składniki do jaj i lekko przemieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko wlać na rozgrzaną patelnię, wyrównać i smażyć ok. 10-12 min. na bardzo wolnym ogniu. Po tym czasie frittatę delikatnie zsunąć upieczonym spodem na  talerz, przyłożyć patelnię i przewrócić na drugą stronę. Smażyć  następne 10 min. na bardzo wolnym ogniu, tak, żeby "doszła" w środku.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NS5OZsx1h0I/TftQdorOj1I/AAAAAAAAJa8/Vr0zg-NHb-I/s1600/IMG_1705.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-NS5OZsx1h0I/TftQdorOj1I/AAAAAAAAJa8/Vr0zg-NHb-I/s640/IMG_1705.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5619173430139981650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5145549860189723852?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5145549860189723852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5145549860189723852&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5145549860189723852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5145549860189723852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/06/frittata-z-suszonymi-pomidorami.html' title='Frittata z suszonymi pomidorami, oliwkami i papryką'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-g8jlY-u7QjU/TftQaZtOZ-I/AAAAAAAAJa0/osrSCqbw8Qw/s72-c/IMG_1694.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-1937451579825179393</id><published>2011-06-09T21:25:00.000+02:00</published><updated>2011-06-09T21:25:27.490+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Młody Gentelmen, 1001 sposobów na makaron z... i tarta botwinkowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-mJA7wPGEh-w/TfEQnQHrd3I/AAAAAAAAJZo/NxCMLJOWVGU/s1600/IMG_1480.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnie miesiące, a właściwie ostatnie pół roku to czas wielu wydarzeń i zmian. KuchAsiowe życie przewróciło się "do góry nogami" i zakręciło o całe 360 stopni. Szczęśliwie wszystko co się zdarzyło przyniosło wiele radości, uśmiechu i słonka w dotychczasowym jak się okazuje nudnym życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewien młody Gentelmen całkowicie zawrócił mi w głowie i rozkochał w sobie bez pamięci. A że miłość Jego jest bezwarunkowa i nieco zaborcza to i zawłaszył sobie mą skromną osobę na 24h, bynajmniej przez ostatnie 4 miesiące. Zdaje się już pierwszy okres miłości mamy za sobą i dobrotliwie od prawie dwóch tygodni mam trochę wolnego :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wspomniany Gentelmen nauczył mnie nie tylko jak mocno kochać, ale i także jak szybko jeść, spać, myć się i wreszcie żyć :-) Co za tym idzie moje nowe życie z młodym Gentelmenem zmieniło nieco także i życie kuchenne. I tak oto zbierając menu ostatnich miesięcy śmiało mogłabym napisać książkę pt. "1001 sposobów na makaron z...." lub "Pomysł na....kurzą cyckę" :-)&lt;br /&gt;Ma to i swoje dobre strony, bo weźmy ot taki obiadek dwudaniowy z cudowną zupą jarzynową, pieczoną rybą, sałatką....wydaje się rarytasem :-) generalnie wszystko co zaczynam robić po moich pomysłach na makaron wydaje się takie inne i wysublimowane.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I właśnie z tej serii jest prezentowana poniżej tarta botwinkowa z serkiem ricotta, podpatrzona u &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Asi&lt;/a&gt;, nieco zmodyfikowana, na cieście z przepisu M. Roux, które tak lubię i często wykorzystuje. Powiem nieskromnie....wyszła istna ambrozja....:-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-tr1OJVUMI6k/TfEP68GQBnI/AAAAAAAAJZQ/rg8I0GDivmo/s1600/IMG_1523.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-tr1OJVUMI6k/TfEP68GQBnI/AAAAAAAAJZQ/rg8I0GDivmo/s640/IMG_1523.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616287715546891890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta botwinkowa z serkiem ricotta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 ml zimnej wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usypać  wzgórek z mąki, zrobić wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól,  cukier i wbić jajo. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką  masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-C9UYytgtojQ/TfENSf-8QKI/AAAAAAAAJYg/7F_mLYYI47A/s1600/IMG_1443.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-C9UYytgtojQ/TfENSf-8QKI/AAAAAAAAJYg/7F_mLYYI47A/s640/IMG_1443.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616284821782020258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto  będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać wodę, delikatnie połączyć z  resztą ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto,  odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Ciasto podzielić w proporcjach 2/3 i 1/3. Utworzyć dwie  kule, owinąć w folię i włożyć do lodówki na ok. 30-45 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym  czasie wyjąć większy kawałek ciasta, rozwałkować i wyłożyć formę o średnicy ok. 20-23  cm. Nakłuć widelcem, wyłożyć papierem wierzch i obciążyć fasolką lub  kulkami. Piec z obciążeniem ok. 15 min w temp. 190 C, po tym czasie  wyjąć ciasto, zdjąć obciążenie i wstawić ponownie do piekarnika na ok.  10-12 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie odstawić ciasto do przestygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;700-800 g botwinki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;350 g serka ricotta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżeczki tartego sera żółtego (najlepiej twardego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy: sól morska, pieprz, gałka muszkatołowa&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Korzonki z botwinki pokroić na drobne paski, liście posiekać i całość poddusić na oliwie z oliwek, przyprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-69RWWkfDI0A/TfEPD1MZqyI/AAAAAAAAJY4/JsiPtBxmJyk/s1600/New%2BFolder1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-69RWWkfDI0A/TfEPD1MZqyI/AAAAAAAAJY4/JsiPtBxmJyk/s640/New%2BFolder1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616286768800836386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ser ricotta rozdrobnić widelcem i&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;wymieszać z posiekaną                 botwinką, jajkiem i serem żółtym. Doprawić gałką                 muszkatołową, solą oraz pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak przygotowanym farszem wyłożyć gotowe ciasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie wyjąć z lodówki pozostałą część ciasta, rozwałkować i wykrawać paseczki na długość formy. Układać najpierw jedną stroną, a następnie drugą, tak by powstała kratka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapiekać w temp. 180-190 C przez około 30 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m_ndcw1nyfI/TfERGe3D0yI/AAAAAAAAJZ0/rG2HN-J3Sdg/s1600/IMG_1480.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-m_ndcw1nyfI/TfERGe3D0yI/AAAAAAAAJZ0/rG2HN-J3Sdg/s640/IMG_1480.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5616289013368607522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-1937451579825179393?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/1937451579825179393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=1937451579825179393&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1937451579825179393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1937451579825179393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2011/06/mody-gentelmen-1001-sposobow-na-makaron.html' title='Młody Gentelmen, 1001 sposobów na makaron z... i tarta botwinkowa'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tr1OJVUMI6k/TfEP68GQBnI/AAAAAAAAJZQ/rg8I0GDivmo/s72-c/IMG_1523.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5602536643358062294</id><published>2010-10-02T17:18:00.001+02:00</published><updated>2010-10-02T17:18:44.121+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Na słodko - dyniowe ciasta</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLQcpkFGI/AAAAAAAAJHo/f6eS3jyWENo/s1600/IMGP7350.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLQcpkFGI/AAAAAAAAJHo/f6eS3jyWENo/s640/IMGP7350.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523466213933716578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mój zachwyt i zasmakowanie dynią nie przemija. Jesień upływa pod jej kolorowym, pięknym - żółto - pomarańczowym znakiem. Co więcej, dzięki pewnej Uroczej i Życzliwej Osóbce :-) miałam w ostatnim czasie okazję przerabiania dyni na naście sposobów. Dostałam w prezencie wspaniałą, dorodną dynię z domowej "hodowli" i nie mogłam się nią nacieszyć. Część pokroiłam i zamroziłam, część przerobiłam na &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;purée&lt;/strong&gt; i także zachowałam na zimowe wieczory do zupek, ciast i pierożków. Pokusiłam się także o upieczenie ciast oraz zrobienie dyniowych przetworów. Nie chwaląc się - wszystko wyszło znakomite :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś chciałabym zaprezentować dwa spośród moich ostatnich dyniowych wypieków. Jedno z ciast to ciężka, drożdżowa baba, dla wytrwałych w przygotowaniu tego typu ciast i rzecz jasna dla smakoszy drożdżowych wypieków. Najlepsze tuż po przestudzeniu, jednak i następnego dnia z masełkiem i dżemem smakowało równie wyśmienicie (szklanka mleka obowiązkowo - rzecz jasna). Drugi smakołyk to przepyszny sernikobrownie, który wpisałam sobie na listę jednego z najlepszych ciast sernikowych. Rewelacyjne, soczyste ciacho, wspaniała dawka słodyczy i istna rozkosz dla podniebienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam lubującym się w dyni i nie tylko :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Drożdżowe ciasto dyniowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Kwestia Smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2,5 szklanki               mąki              &lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 g świeżych               drożdży              &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki               cukru              &lt;/li&gt;&lt;li&gt;mała szczypta               soli              &lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 kopiaste               łyżki gęstego &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;purée z dyni&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka               mleka              &lt;/li&gt;&lt;li&gt;90 ml oliwy z               oliwek extra virgin              &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/4 szklanki               wyłuskanych pestek dyni              &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;                                                                                                        &lt;strong&gt;oraz:&lt;/strong&gt; średnia forma na babkę z               kominem wysmarowana oliwą z oliwek     &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKbO8sv-RwI/AAAAAAAAJFA/zMjCZVg0IzM/s1600/IMGP7328.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKbO8sv-RwI/AAAAAAAAJFA/zMjCZVg0IzM/s640/IMGP7328.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523329535216338690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże skruszyć do kubka, dodać 1 łyżeczkę                 mąki, 1 łyżeczkę cukru i 2 łyżki ciepłego mleka.                 Wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe                 miejsce na 15 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie                 odmierzyć i przygotować resztę składników.&lt;br /&gt;Mąkę przesiać do miski, dodać rozczyn z                 drożdży, cukier, sól, purée z dyni oraz ciepłe                 mleko. Ciasto wyrobić, gdy pojawią się pęcherzyki,                 dodać podgrzaną oliwę (do ok. 30 ºC) oraz pestki                 dyni. Wyrabiać aż ciasto zacznie odstawać od ręki,                 przez około 15 minut. Jeśli jest bardzo rzadkie,                 dodać więcej przesianej mąki (zależy jak wilgotne                 będzie purée z dyni), ja dodałam jeszcze 4 - 5                 łyżek mąki. Przykryć ściereczką i odstawić do                 wyrośnięcia, na około 1 godzinę.&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto nałożyć do formy wysmarowanej                 oliwą z oliwek, ponownie pozostawić do wyrośnięcia,                 na około 1/2 godziny. Piec przez około 60 minut w                 temperaturze 175 ºC. Sprawdzić drewnianym                 patyczkiem czy jest już upieczone (nie powinno się                 do niego przyklejać. Gdyby w trakcie pieczenia                 wierzch ciasta zrumieniał się za bardzo, położyć na                 nim kawałek folii aluminiowej. Wyjąć z formy i                 pokroić dopiero po całkowitym ostudzeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sernikobrownie z dynią&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Kwestia Smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLh-SfWXI/AAAAAAAAJIA/fYzoR2NG0Pc/s1600/IMGP7361.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLh-SfWXI/AAAAAAAAJIA/fYzoR2NG0Pc/s640/IMGP7361.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523466515021519218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 51); font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Składniki:               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;               Ciasto czekoladowe Brownie: &lt;/span&gt;     &lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g ciemnej, gorzkiej czekolady               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g masła               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jajka               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;230 g drobnego               cukru lub cukru pudru               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;120 g mąki               &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;                                                                           &lt;span style="color: rgb(204, 0, 51); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;      &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Masa serowo - dyniowa:               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g śmietankowego twarogu               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki               drobnego cukru lub cukru pudru               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka               puree z pieczonej dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki               przypraw do dyni (1/4 łyżeczki cynamonu, 1/8 łyżeczki               imbiru w proszku, 1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej)               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g białej               czekolady (1 tabliczka), roztopiona               &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLMLPx_pI/AAAAAAAAJHg/kXFAPblH1nM/s1600/IMGP7344.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLMLPx_pI/AAAAAAAAJHg/kXFAPblH1nM/s640/IMGP7344.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523466140542697106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małą formę 20 x 24 cm wysmarować tłuszczem,                 wyłożyć papierem do pieczenia, który również                 posmarować tłuszczem. Piekarnik nagrzać do 170                 stopni.&lt;span style="color: rgb(204, 0, 51); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Ciasto                 czekoladowe Brownie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Roztopić ciemną                 czekoladę razem z masłem, ostudzić. Jajka ubijać z                 cukrem przez około 10 minut, aż powstanie gęsta i                 puszysta masa. Ubite jajka delikatnie połączyć                 (kilkoma ruchami szpatułki) z ostudzoną masą                 czekoladową. Następnie równie delikatnie połączyć z                 przesianą mąką, starając się nie zmniejszyć za                 bardzo objętości piany. Masę wylać do przygotowanej                 formy i piec przez 25 minut.&lt;span style="color: rgb(204, 0, 51); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLeY2crzI/AAAAAAAAJH4/mcW-kWzeqy4/s1600/IMGP7355.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 51); font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Masa serowo -                 dyniowa:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Ubijać ser z cukrem na średnich                 obrotach miksera, aż będzie gładki, przez około 5                 minut. Dodać połowę (1/2 szklanki) puree z dyni i                 zmiksować. Zmniejszyć obroty miksera i wbijać po                 jednym jajku, ubijać tylko do połączenia                 się składników. Wymieszać z przyprawami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odmierzyć 5 łyżek masy serowej, a resztę wylać                 na upieczony czekoladowy spód. Wymieszać resztę                 (1/2 szklanki) puree z dyni z odłożoną masą serową                 (5 łyżek) oraz z roztopioną białą czekoladą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyłożyć na masę serową tworząc spirale i                 wydobywając część masy serowej na wierzch ciasta.                 Piec przez 40 minut. Ostudzić w uchylonym                 piekarniku. Po całkowitym wystudzeniu wstawić do                 lodówki na około 3 godziny, lub najlepiej na całą                 noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLYNqxUII/AAAAAAAAJHw/sIodAtFiSPo/s1600/IMGP7353.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLYNqxUII/AAAAAAAAJHw/sIodAtFiSPo/s640/IMGP7353.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523466347351199874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                                         &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5602536643358062294?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5602536643358062294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5602536643358062294&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5602536643358062294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5602536643358062294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/10/na-sodko-dyniowe-ciasta.html' title='Na słodko - dyniowe ciasta'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TKdLQcpkFGI/AAAAAAAAJHo/f6eS3jyWENo/s72-c/IMGP7350.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-3584067461759162917</id><published>2010-09-17T18:50:00.000+02:00</published><updated>2010-09-17T18:50:20.874+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Dyniowe smaki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnimi czasy z wielką chęcią zajadamy się dynią. Przerabiam ją na dania obiadowe, małe i większe słodkości lub po prostu dodaję do sałatek.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dziś chciałabym polecić dwa spośród mnóstwa wypróbowanych ostatnio przepisów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy to zupa krem z pieczonej dyni. Jednym ze składników tej zupki jest kminek, który ja osobiście bardzo lubię. Jeśli jednak nie lubicie tego dodatku możecie go pominąć, zupka i tak będzie pyszna. To prawdziwa bomba i co lepsze nie kaloryczna, a witaminowa :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa z pieczonej dyni&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* Źródło: Kuchnia 11/2009&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;700 g miąższu dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżeczki curry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,2 łyżeczki kurkumy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;500-600 ml bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;śmietana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;olej z pestek dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki prażonych pestek dyni&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOXAKE_oRI/AAAAAAAAJDo/QwHgEorTfog/s1600/New+Folder14.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOXAKE_oRI/AAAAAAAAJDo/QwHgEorTfog/s640/New+Folder14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517919997420085522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piekarnik rozgrzewamy do 200 C. Dynię oczyszczamy, kroimy w plastry o grubości 2 cm i układamy je na blasze wyścielonej pergaminem.&lt;br /&gt;Kurkumę, curry i przeciśnięty przez praskę czosnek mieszamy z oliwą. Taką mieszanką smarujemy każdy plaster dyni, lekko solimy, posypujemy kminem. Pieczemy do miękkości ok. 25 min. Następnie miksujemy dynię, dolewając stopniowo bulion. Każdą porcję zupy dekorujemy śmietaną, olejem oraz pestkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOW6gAYieI/AAAAAAAAJDg/4HCrKBHWAhc/s1600/IMGP6120.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOW6gAYieI/AAAAAAAAJDg/4HCrKBHWAhc/s640/IMGP6120.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517919900227111394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Drugi z dyniowych przepisów to znaleziona na Kwestii Smaku - Lasagne z dynią, serkiem ricotta i masełkiem szałwiowym. Przepis nieco zmodyfikowałam i zrobiłam wersję wegetariańską, pomijając szynkę parmeńską.&lt;br /&gt;To wspaniałe i proste danie zachwyca. Jest lekkie, z delikatnym, rozpływającym się w ustach farszem, a fani dyni będą wprost zachwyceni. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lasagne z dynią, serkiem ricotta i masełkiem szałwiowym&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;*źródło: &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Kwestia smaku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOaYhedusI/AAAAAAAAJDw/LPAf3K8DuGw/s1600/IMGP7283.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOaYhedusI/AAAAAAAAJDw/LPAf3K8DuGw/s640/IMGP7283.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517923714552675010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 1/2 kg dyni               (zważonej ze skorupą)               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy z               oliwek               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;7 arkuszy               lasagne (gotowej, suszonej), dałam 9, choć uważam, że na tę porcję można było dodać jeszcze 2 arkusze&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;około 30 g               masła               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 gałązki               szałwii (około 1/3 szklanki listków)               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki               papryki w proszku (pikantnej i wędzonej lub słodkiej               z dodatkiem odrobiny ostrej)               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta gałki               muszkatołowej               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g sera               ricotta lub zmielonego twarogu (jak na sernik, np.               &lt;em&gt;Piątnicy&lt;/em&gt;)               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 g tartego               Parmezanu               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;12 łyżek               płynnej śmietanki kremowej 30% lub 18%(u mnie 18%)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 - 4 plasterki               (40 g) suszonej szynki (np. parmeńskiej), pokrojonej               w kosteczkę - można pominąć               &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJObZfv5r7I/AAAAAAAAJEY/q1mStARx7DY/s1600/IMGP7305.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJObZfv5r7I/AAAAAAAAJEY/q1mStARx7DY/s640/IMGP7305.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517924830780436402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Dynię umyć,                 pokroić (razem ze skorupą) na 3 kawałki, posmarować                 1 łyżką oliwy z oliwek, ułożyć na blasze do                 pieczenia i wstawić do piekarnika na 25 - 30                 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużym garnku zagotować osoloną wodę, włożyć                 płaty lasagne, a po 30 sekundach wyłowić je łyżką                 cedzakową i ułożyć na blacie lub ściereczce                 kuchennej jeden obok drugiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzać połowę masła i włożyć                 listki szałwii. Smażyć na małym ogniu przez                 około minutę, aż staną się chrupiące (uważać, aby                 masło nie przypaliło się), pod koniec dodać resztę                 masła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upieczoną dynię przestudzić, usunąć pestki wraz                 z otoczką, wybrać miąższ ze skorupy i                 pokroić go w kostkę. Miąższ dyni                 włożyć do miski, doprawić papryką, gałką                 muszkatołową, solą i pieprzem. Delikatnie                 połączyć z serem ricotta (lub twarogiem),                 Parmezanem i śmietanką (pozostawić po 2 łyżki                 Parmezanu i śmietanki i wymieszać je w                 oddzielnej miseczce).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Naczynie                 żaroodporne wysmarować niewielką ilością masła                 szałwiowego (bez szałwii), dno i boki wyłożyć                 płatami lasagne (można przyciąć nożyczkami),                 wyłożyć połowę nadzienia dyniowego, połowę                 pokrojonej szynki i połowę szałwii wraz z                 masłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ułożyć kolejną warstwę płatów lasagne, wyłożyć                 resztę nadzienia dyniowego, resztę szynki i szałwii                 (pozostawić 2 łyżki masła z kilkoma listkami                 szałwii na wierzch). Położyć ostatnią warstwę                 płatów ciasta, a na wierzchu rozprowadzić mieszankę                 odłożonej śmietanki i Parmezanu z dodatkiem masła                 szałwiowego (listki szałwii odłożyć). Skropić 1                 łyżką oliwy z oliwek i wstawić do piekarnika na 18                 - 20 minut (piec na złoty kolor). Po upieczeniu                 udekorować odłożonymi listkami szałwii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOagALXA3I/AAAAAAAAJD4/G8JwHAV9xcI/s1600/IMGP7290.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOagALXA3I/AAAAAAAAJD4/G8JwHAV9xcI/s640/IMGP7290.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517923843053126514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-3584067461759162917?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/3584067461759162917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=3584067461759162917&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3584067461759162917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3584067461759162917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/09/dyniowe-smaki.html' title='Dyniowe smaki'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TJOXAKE_oRI/AAAAAAAAJDo/QwHgEorTfog/s72-c/New+Folder14.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-8879882447556266329</id><published>2010-09-09T18:23:00.000+02:00</published><updated>2010-09-09T18:23:36.420+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Pokonać strach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jadąc dziś rano do pracy usłyszałam w radio takie oto słowa wypowiedziane przez Franklina Delano Roosevelta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;"Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po popołudniu pokonałam "nasz" strach i jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieważna plucha, nieważny ziąb, życie jest kolorowe i piękne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwykła pieczarkowa smakuje wytrawnie, a wszelkie prace i zadania do zrobienia są błahe i proste. Cudowne uczucie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolory zamieszczone poniżej są co prawda "dziełem" sprzed kilku dobrych dni, kiedy objadaliśmy się świeżo zebranymi jagodami. Moje uzbierała własnymi łapkami Mama. Smakowały wybornie zarówno w pierogach, ciastach, jak i muffinkach. Jedne z wielu upieczonych tego lata prezentuję poniżej i polecam!Bajecznie proste i nieziemsko pyszne!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TIkHZanUQDI/AAAAAAAAJBQ/fbd5uWdRH08/s1600/IMGP6962.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TIkHZanUQDI/AAAAAAAAJBQ/fbd5uWdRH08/s640/IMGP6962.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5514947351914233906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muffiny jagodowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* ok. 14-15 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;* &lt;a href="http://www.waitrose.com/recipe/Blueberry_Muffins.aspx"&gt;źródło&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TIkHgcX9ZuI/AAAAAAAAJBY/A9twpFMdFK0/s1600/IMGP6973.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TIkHgcX9ZuI/AAAAAAAAJBY/A9twpFMdFK0/s640/IMGP6973.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5514947472645777122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250g przesianej maki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150g drobnego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 roztrzepane jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;284ml maślanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80g oleju roślinnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125g jagód&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TIkHpR3Ik_I/AAAAAAAAJBg/AHCgGtzFxEQ/s1600/IMGP6967.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TIkHpR3Ik_I/AAAAAAAAJBg/AHCgGtzFxEQ/s640/IMGP6967.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5514947624442565618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="overflow: hidden; color: rgb(0, 0, 0); background-color: transparent; text-align: left; text-decoration: none; border: medium none;"&gt;Do miski przesiewamy make, proszek do pieczenia i sól.&lt;br /&gt;Dodajemy cukier i mieszamy.&lt;br /&gt;W osobnej misce mieszamy jajko, maślankę i olej.&lt;br /&gt;Mokre składniki łączymy z suchymi i jak najkrócej mieszamy najlepiej za pomocą widelca (w przeciwnym razie muffiny będą twarde).&lt;br /&gt;Na końcu dodajemy jagody i jeszcze raz mieszamy.&lt;br /&gt;Masę nakładamy do foremki muffinowej wyłożonej papilotkami.&lt;br /&gt;Pieczemy w 180 st.C przez ok. 25-30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 51, 153);" href="http://table-table.blogspot.com/search/label/W%20sezonie%20-%20Jagody#ixzz0z3783OyG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-8879882447556266329?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/8879882447556266329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=8879882447556266329&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8879882447556266329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8879882447556266329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/09/pokonac-strach_09.html' title='Pokonać strach'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TIkHZanUQDI/AAAAAAAAJBQ/fbd5uWdRH08/s72-c/IMGP6962.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-8093878695062112485</id><published>2010-08-03T09:19:00.000+02:00</published><updated>2010-08-03T09:19:08.269+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><title type='text'>Gra w zielone - czyli zielenina na talerzu z bobem w roli głównej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prezentowaną poniżej sałatkę przygotowałam z kilku powodów. Po pierwsze, przepis wydał mi się ekspresowy. Po drugie lubię bób. I wreszcie po trzecie, potrzebuje dużo kwasu foliowego, a bób jest jego niewątpliwym źródłem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ta zieleninka to prawdziwa bomba witaminowa, a do tego jaka smaczna!  W sam raz na lunch do pracy. W przeciwieństwie do innych sałatek zawierających pomidora, czy ogórka, tą można swobodnie przygotować wieczorem i wstawić do lodówki. Nie puszcza soku, a smaki doskonale się "przegryzają" w ciągu kilku godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam to istne "zdrowie na talerzu" :-) czyż nie jest piękne....?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zielona sałatka z młodego bobu &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* przepis z programu "Brodzik od kuchni"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFfB_pxLzwI/AAAAAAAAI7I/RMkpw15qUyY/s1600/IMGP6442.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFfB_pxLzwI/AAAAAAAAI7I/RMkpw15qUyY/s640/IMGP6442.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501078769144418050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g młodego bobu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 pęczek rzodkiewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 pęczek szczypiorku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 pęczek koperku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 pęczek kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 pęczek trybuli ogrodowej (lub pietruszki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół cytryny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na sos:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;sos&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku &lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka musztardy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropel soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta suszonego estragonu  &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Ugotuj bób w osolonej wodzie. &lt;a id="a_nsitsp_1"&gt;&lt;span id="nsitsp_1" style="display: inline; border-bottom: 1px solid rgb(0, 0, 255); color: rgb(0, 0, 255); text-decoration: underline; padding: 0px 0px 1px; cursor: pointer; margin: 0pt; float: none;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;Odcedź, przestudź i obierz ze skórki.&lt;br /&gt;2. Rzodkiewki pokrój na ćwiartki. Szczypiorek, koperek, kolendrę i trybulę drobno posiekaj.&lt;br /&gt;3. Cebulę pokrój w drobną kostkę. Skrop sokiem z cytryny i dokładnie wmasuj sok w cebulę.&lt;br /&gt;4. W dużej misce wymieszaj bób z rzodkiewkami, &lt;a id="a_nsitsp_2"&gt;&lt;span id="nsitsp_2" style="display: inline; border-bottom: 1px solid rgb(0, 0, 255); color: rgb(0, 0, 255); text-decoration: underline; padding: 0px 0px 1px; cursor: pointer; margin: 0pt; float: none;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;cebulą i zieleniną.&lt;br /&gt;5. W małej miseczce rozetrzyj zmiażdżony ząbek czosnku z solą. Dodaj musztardę, &lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a id="a_nsitsp_0"&gt;&lt;span id="nsitsp_0" style="display: inline; border-bottom: 1px solid rgb(0, 0, 255); color: rgb(0, 0, 255); text-decoration: underline; padding: 0px 0px 1px; cursor: pointer; margin: 0pt; float: none;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;estragon, pieprz, oliwę i sok z cytryny. Dodaj powstały sos do sałatki. Wymieszaj i odstaw do lodówki, żeby się przegryzła.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-8093878695062112485?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/8093878695062112485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=8093878695062112485&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8093878695062112485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8093878695062112485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/08/gra-w-zielone-czyli-zielenina-na.html' title='Gra w zielone - czyli zielenina na talerzu z bobem w roli głównej'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFfB_pxLzwI/AAAAAAAAI7I/RMkpw15qUyY/s72-c/IMGP6442.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4906771576528924699</id><published>2010-08-02T15:17:00.000+02:00</published><updated>2010-08-02T15:17:23.292+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Lato w pełni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFbEC34OXYI/AAAAAAAAI64/062dxrtBEnQ/s1600/IMGP6943.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFbEC34OXYI/AAAAAAAAI64/062dxrtBEnQ/s640/IMGP6943.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500799548518194562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Te lato jest wyjątkowe z wielu powodów.  I choć nie wyjadę na Bahama, i nie powygrzewam się na plaży to i tak czuję się szczęśliwa. Nawet bardzo, o ile nie najszczęśliwsza. Wszystko układa się nie tyle zgodnie z planem, ale jako naturalna kolej rzeczy. Napotkane Niespodzianki sprawiają wiele radości i dodają wiary i optymizmu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od pracy odpoczywam w weekendy. Pełne ciepła, śmiechu i radości. Taki, w skrócie rzecz ujmując, był ten ostatni. Słońce, długie leniuchowanie, nadrabianie filmowych zaległości, upajanie się bliskością drugiej Osoby. Po takich dniach można wracać do pracy i zaczynać kolejny tydzień tęsknie wyczekując kolejnego piątku......&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wracając na chwilę do błogich sobotnich chwil zachęcam do wypróbowania przepisu na placki z ricotty. Mąż stwierdził, że to jedna z lepszych i smakowitszych niespodzianek jakie spotkały Go ostatnimi czasy. Placki smakują wybornie, nie nabierają zbyt wiele oleju, no i co najważniejsze pachną latem, bo wszak sezon na świeże jagody mamy w pełni :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFbD7u3BjdI/AAAAAAAAI6w/CcwXssQ2loI/s1600/IMGP6936.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFbD7u3BjdI/AAAAAAAAI6w/CcwXssQ2loI/s640/IMGP6936.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500799425838157266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Placki z ricotty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Kwestia smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* wykorzystałam 1/2 składników, z której wyszło mi ok. 18 placków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;Ciasto:          &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• 1               i 1/2 szklanki mąki               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 2 łyżeczki               proszku do pieczenia               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 1/2 łyżeczki               sody&lt;br /&gt;            &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• 1/2 szklanki               cukru               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 4 jajka,               oddzielone żółtka od białek               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 1 i 1/2               szklanki maślanki&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• 1 łyżeczka               ekstraktu z wanilii               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 200 g sera               ricotta               &lt;/span&gt;                                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 2 łyżeczki               cynamonu&lt;br /&gt;            &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• odrobina               tłuszczu (oleju roślinnego) do smażenia               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;Syrop               jagodowy:          &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;                               &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• 200 g jagód               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 1/3 szklanki               syropu klonowego (ewentualnie miodu)               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• cukier do smaku               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;     &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;            Jagody umieścić w rondelku, wlać 1 łyżkę wody i               mieszając podgrzewać na małym ogniu, przez około 1 -               2 minuty, aż puszczą sok. Dodać syrop klonowy i               cukier do smaku. Mieszając podgrzewać jeszcze przez               około 3 minuty, aż syrop zgęstnieje.          &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;       &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFbEKnmHCfI/AAAAAAAAI7A/8fEFQHIlUB0/s1600/IMGP6950.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFbEKnmHCfI/AAAAAAAAI7A/8fEFQHIlUB0/s640/IMGP6950.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500799681586203122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;          &lt;br /&gt;           &lt;ul style="text-align: justify;" class="disc"&gt;&lt;li&gt;Przesiać mąkę do większej miski razem z                 proszkiem do pieczenia i sodą. Dodać cukier,                 żółtka, maślankę i wanilię. Wymieszać wszystkie                 składniki, następnie dodać ubite na sztywną pianę                 białka, ser ricotta i wszystko dokładnie wymieszać                 łyżką.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Na małym ogniu rozgrzać patelnię posmarowaną                 cienko tłuszczem. Nakładać po dwie łyżki ciasta i                 smażyć placki na małym ogniu po 3 - 4 minuty z                 każdej strony, aż będą ładnie zrumienione i                 wyrośnięte.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Podawać posypane cynamonem i polane syropem                 jagodowym.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4906771576528924699?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4906771576528924699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4906771576528924699&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4906771576528924699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4906771576528924699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/08/lato-w-peni.html' title='Lato w pełni'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFbEC34OXYI/AAAAAAAAI64/062dxrtBEnQ/s72-c/IMGP6943.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-1678368557115830855</id><published>2010-08-01T00:06:00.006+02:00</published><updated>2010-08-01T00:27:29.329+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Letnie rozleniwienie i zaległe ciasto truskawkowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaniedbała się ostatnio KuchAsia. I nie jest to bynajmniej wynika braku czasu. Ot zwykłe, słodkie, letnie lenistwo. Lipcowe upały dały się we znaki, szczególnie w sytuacji, gdy jest się pracującym, a nie plażującym. Skutecznie odstraszały od kuchni i gorąca, a jedyne czego w tym czasie pragnęłam to leżeć w zimnej wodzie. Kuchennie wcale jednak nie próżnowałam i trochę przepisów uzbierało się w kolejce "do wstawienia".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFSg1Fe8KfI/AAAAAAAAI6g/6Rr2lOy3aS8/s1600/IMGP6467.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFSg1Fe8KfI/AAAAAAAAI6g/6Rr2lOy3aS8/s640/IMGP6467.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500197878791678450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na początek, jeszcze z sezonu truskawkowego, niezwykle proste i nieziemsko pyszne ciasto truskawkowe z kruszonką. Najbardziej zajadał się Kuchcik :-) choć nie pogardziłam także i ja, czyli truskawkowy potworek :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto truskawkowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/"&gt;Kwestia smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 0, 51); font-weight: bold;font-size:13px;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• 800 g truskawek&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• 200 g miękkiego               masła               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 200 g cukru               pudru               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 4 jajka               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 250 g mąki               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 1 łyżeczka               proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;Kruszonka:          &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;                               &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• 150 g mąki               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 75 g masła               &lt;/span&gt;                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;• 75 g cukru             &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;                                &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;• cukier puder               &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;     &lt;br /&gt;       &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFSgqQu1AtI/AAAAAAAAI6Y/69RTsh1Su7o/s1600/IMGP6456.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFSgqQu1AtI/AAAAAAAAI6Y/69RTsh1Su7o/s640/IMGP6456.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500197692832547538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;          &lt;span style="color: rgb(0, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;          &lt;br /&gt;           &lt;ul class="disc"&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Okrągłą                 formę z odpinaną obręczą o średnicy 24 cm                 wysmarować masłem (&lt;em&gt;ciasto można też piec w                 prostokątnej blaszce ).&lt;/em&gt;Przygotować kruszonkę:                 na małym ogniu na patelni roztopić masło, dodać                 cukier a po chwili mąkę, wymieszać, ostudzić.&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Ucierać masło z cukrem pudrem na gładką i                 puszystą masę, przez minimum 8 minut. Nie                 przerywając ucierania dodawać kolejno po jednym                 jajku, w około 3 minutowych odstępach czasu.                 Następnie dodawać po kilka łyżek przesianej mąki z                 proszkiem do pieczenia i miksować już na mniejszych                 obrotach miksera i krócej, do połączenia się                 składników.&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Ciasto przełożyć do formy, na wierzchu rozłożyć                 truskawki (większe pokroić na połówki). Posypać                 kruszonką i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec                 przez 60 - 70 minut. Po ostudzeniu posypać cukrem                 pudrem, zdjąć obręcz ciasta i pokroić.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFSg7Eu98pI/AAAAAAAAI6o/vlpL5PB6ZOc/s1600/IMGP6481.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFSg7Eu98pI/AAAAAAAAI6o/vlpL5PB6ZOc/s640/IMGP6481.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500197981669683858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-1678368557115830855?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/1678368557115830855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=1678368557115830855&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1678368557115830855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1678368557115830855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/08/letnie-rozleniwienie-i-zalege-ciasto.html' title='Letnie rozleniwienie i zaległe ciasto truskawkowe'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TFSg1Fe8KfI/AAAAAAAAI6g/6Rr2lOy3aS8/s72-c/IMGP6467.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7364529345004069633</id><published>2010-06-27T16:55:00.000+02:00</published><updated>2010-06-27T16:55:30.186+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Wymarzony Dymek i ulubione truskawki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdk5DTnivI/AAAAAAAAI3M/1SrOSKGqvsk/s1600/New+Folder19.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdk5DTnivI/AAAAAAAAI3M/1SrOSKGqvsk/s640/New+Folder19.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487465602277149426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dymek z pianką i truskawkami wyszukałam u &lt;a href="http://table-table.blogspot.com/2009/06/weekendowa-cukiernia-6-dymek-z-piana-i.html"&gt;Polki&lt;/a&gt;, która upiekła go w ramach Weekendowej Cukierni #6. Ciasto okazało się strzałem w dziesiątkę, w co nawet nie śmiałam wątpić. Co jednak ważniejsze, okazało się, że jest to wymarzone ciasto Mojego Małżonka. Wprost nie mógł się najeść chłopina, a na widok truskawek domaga się o powtórkę :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Dymek kusi kruchym ciastem, słodyczą truskawek i rzecz jasna białkową masą. Ciasto jest lekkie, nie za słodkie i przyznaję bez bicia - może uzależniać. Całe szczęście, że to dymek truskawkowy, a nie papierosowy...:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego niedzielnego popołudnia! Odpoczywajcie, napawajcie się bliskością rodziny i letnim słonkiem, ładujcie baterie na kolejny tydzień, a niektórzy już pewnie na pierwsze letnie dni wakacji....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdksqD5cJI/AAAAAAAAI3E/y14bfRRrZgk/s1600/IMGP6428.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdksqD5cJI/AAAAAAAAI3E/y14bfRRrZgk/s640/IMGP6428.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487465389341896850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dymek z pianką i truskawkami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* na ciasto o średnicy 20 cm, miałam nieco większą blaszkę, tak więc ciasto wyszło nieco niższe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 szklanki maki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 żółtka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 kostka masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżeczki  cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;450g truskawek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżki kakao&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 białka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka drobnego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki  maki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdkgzsfYgI/AAAAAAAAI28/wSqc-PljucI/s1600/IMGP6412.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdkgzsfYgI/AAAAAAAAI28/wSqc-PljucI/s640/IMGP6412.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487465185769644546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę posiekać z  margaryną, następnie dodać żółtka, proszek do pieczenia i cukier puder. Zagnieść ciasto (jeśli jest zbyt lepiące, można jeszcze podsypać mąką).&lt;br /&gt;Gotowe  ciasto podzielić na pół. Jedna część ciasta owinąć folią spożywczą i włożyć na godzinę do zamrażalnika.&lt;br /&gt;Druga część rozwałkować i wyłożyć  na natłuszczoną tortownice o średnicy 20cm. Podpiec do zbrązowienia (ja piekłam ok. 10 min.).&lt;br /&gt;Truskawki opłukać, osuszyć, usunąć szypułki. Pokroić na połówki i ułożyć na cieście przecięciem do dołu.&lt;br /&gt;Kakao wsypać do sitka i oprószyć nim  truskawki.&lt;br /&gt;Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, wciąż ubijając wsypywać powoli cukier, a pod koniec make ziemniaczana i sok z  cytryny.&lt;br /&gt;Ciasto wyjęte z zamrażalnika podzielić na dwie równe części.  Jedną zetrzeć na tarce o dużych oczkach na truskawki. Na to nałożyć  piane i na nią zetrzeć drugą część zamrożonego ciasta.&lt;br /&gt;Wstawić do  nagrzanego piekarnika i piec około godziny w 180ºC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdkW1llQNI/AAAAAAAAI20/HGefHVcADvo/s1600/IMGP6404.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdkW1llQNI/AAAAAAAAI20/HGefHVcADvo/s640/IMGP6404.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487465014478848210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7364529345004069633?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7364529345004069633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7364529345004069633&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7364529345004069633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7364529345004069633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/wymarzony-dymek-i-ulubione-truskawki.html' title='Wymarzony Dymek i ulubione truskawki'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TCdk5DTnivI/AAAAAAAAI3M/1SrOSKGqvsk/s72-c/New+Folder19.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-8383850266666984675</id><published>2010-06-18T21:31:00.000+02:00</published><updated>2010-06-18T21:31:48.284+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Chłodnik z botwinki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stale nie mogę nacieszyć się słońcem, wolnością, upragnionym (czasowym) odpoczynkiem, chwilami spędzanymi z Mężem, rozmowami o bzdetach, czy wreszcie gotowaniem i pieczeniem. Czuję się niczym nowonarodzona, niczym uskrzydlony anioł z siłami nie do przebicia :-)&lt;br /&gt;Wreszcie zwolniłam kroku, mam czas na sen, odpoczynek, a jednocześnie nadal sprawy biegną swoim "starym" tokiem, choć w sposób zdecydowanie wolniejszy, spokojniejszy. Mogę z pewną dozą śmiałości powiedzieć, że "połowa" projektu za mną, teraz mam czas do października i wtedy będzie autentyczne i upragnione zakończenie. Czuję, że dam radę, KuchAsia nigdy się nie poddaje. Mąż nazywa mnie niekiedy "turbodymomen" :-) Znaczy się chyba, że niby zawstydzam Ludzi wokół :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale do rzeczy, bo dziś nie chciałam tu pisać o moich refleksjach związanych z większą ilością wolnego czasu, ale o letnich, a właściwie letniej (bo jednej) zupie - chłodniku z botwinki.&lt;br /&gt;W takie dni, jak chociażby dzisiaj, chętnie jadamy tylko zupkę i to najchętniej w wersji prosto z lodówki.&lt;br /&gt;Doskonale sprawdzają się wszelkiego rodzaju chłodniki, w tym ten prezentowany poniżej. Pyszny, kremowy, prawdziwa bomba witaminowa. Do tego dorzucam na deser codzienną porcję truskawek z jogurtem i nic więcej już nie potrzebuję do szczęścia :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego weekendu KuchAsiowi Bywalcy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBvF4ovwdDI/AAAAAAAAI0M/7RSWTz6Huds/s1600/IMGP6375.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBvF4ovwdDI/AAAAAAAAI0M/7RSWTz6Huds/s640/IMGP6375.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484194548054783026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chłodnik z botwinki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek botwinki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka bulionu warzywnego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 litr kefiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek rzodkiewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeży ogórek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek koperku - drobno posiekanego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jajko ugotowane na twardo - do podania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Botwinkę oczyścić. Liście posiekać, buraczki drobno pokroić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do rondelka wlać bulion i zagotować w nim botwinkę z buraczkami (buraczki powinny być miękkie, ale nie rozgotowane). Zdjąć z ognia i przestudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do schłodzonej botwinki wlać kefir, pokrojoną w kosteczkę rzodkiewkę, ogórek i koperek. Doprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupkę wstawić na kilka godzin do lodówki. Podawać w schłodzonych miseczkach z dodatkiem jajka na twardo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBvGCrq9ZiI/AAAAAAAAI0U/5KYU9Ftq8vQ/s1600/IMGP6374.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBvGCrq9ZiI/AAAAAAAAI0U/5KYU9Ftq8vQ/s640/IMGP6374.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5484194720638658082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-8383850266666984675?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/8383850266666984675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=8383850266666984675&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8383850266666984675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8383850266666984675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/chodnik-z-botwinki.html' title='Chłodnik z botwinki'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBvF4ovwdDI/AAAAAAAAI0M/7RSWTz6Huds/s72-c/IMGP6375.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5324130431022689435</id><published>2010-06-15T20:57:00.000+02:00</published><updated>2010-06-15T20:57:16.423+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Risotto z pomidorami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBfKsQvjb1I/AAAAAAAAI0E/AWs3JTyzjuA/s1600/IMGP6325.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBfKsQvjb1I/AAAAAAAAI0E/AWs3JTyzjuA/s640/IMGP6325.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483073933104344914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Niegdyś pisałam już o zielonym &lt;a href="http://kuchasia.blogspot.com/2010/04/zielone-risotto-z-czosnkiem-i-awokado.html"&gt;risotto z czosnkiem i awokado&lt;/a&gt; jako o pysznym i szybkim sposobie na obiadek. Ot taki trochę od niechcenia, wystarczy pudełeczko ryżu do risotto i parę dowolnych dodatków, które akurat mamy w szafce lub w lodówce.&lt;br /&gt;Lubię ten czar gotowania risotto, to pilnowanie, mieszanie i obserwowanie jak zmienia się konsystencja i jak ryż pulchnieje. To czynność, (żeby nie rzec bezczynność)&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; która mnie relaksuje i wprawia w dobry nastrój. Niby nic, a jednak takie małe coś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam na obiad dla zapracowanych, spieszących się i nie lubiących spędzać zbyt wiele czasu w kuchni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBfKl5mFgtI/AAAAAAAAIz8/kHCB7HolQDA/s1600/IMGP6330.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Risotto z pomidorami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="storycontent"&gt;       &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt; ryż do risotto, np arborio&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pomidory (można dać zwykłe, ja użyłam tych krojonych z puszki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cebula czerwona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pęczek bazylii&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;parmezan tarty&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek &lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 1 litr bulionu&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;p style="text-align: justify;"&gt;Na rozgrzaną oliwę wrzucamy posiekany czosnek, gdy zaczyna pachnieć  wrzucamy posiekaną w kostkę cebulę, solimy, doprawiamy pieprzem. Następnie wsypujemy ryż, mieszamy, po 5 minutach  dolewamy bulion. Wrzucamy pomidory (jeśli dajemy świeże należy jest przed dodaniem odparzyć i usunąć skórkę).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gotujemy wszystko około 15 - 20 minut, dolewając bulion i stale mieszając. Wierzch obsypujemy parmezanem i porwaną bazylią.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBfKl5mFgtI/AAAAAAAAIz8/kHCB7HolQDA/s1600/IMGP6330.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBfKl5mFgtI/AAAAAAAAIz8/kHCB7HolQDA/s640/IMGP6330.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483073823811404498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5324130431022689435?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5324130431022689435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5324130431022689435&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5324130431022689435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5324130431022689435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/risotto-z-pomidorami.html' title='Risotto z pomidorami'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBfKsQvjb1I/AAAAAAAAI0E/AWs3JTyzjuA/s72-c/IMGP6325.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-2475869146921237278</id><published>2010-06-13T22:31:00.000+02:00</published><updated>2010-06-13T22:31:20.409+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Sezonowo - ciasto podwójnie rabarbarowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU85GCBXsI/AAAAAAAAIy4/Z0fTtPBuj7c/s1600/IMGP6361.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU85GCBXsI/AAAAAAAAIy4/Z0fTtPBuj7c/s640/IMGP6361.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482355072962748098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z racji sezonu truskawkowo - rabarbarowego kuszę się na wszelkie propozycje łączące w sobie w te cudne smaki truskawek i rabarbaru. W zeszłym sezonie absolutnym hitem było dla mnie &lt;a href="http://kuchasia.blogspot.com/2009/06/rabarbarowe-szalenstwo.html"&gt;ciasto rabarbarowo - truskawkowe&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://kuchasia.blogspot.com/2009/06/nieziemsko-pyszne-muffinki.html"&gt;muffiny rabarbarowe&lt;/a&gt;. W tym sezonie, z uwagi na brak czasu, nieco się opóźniłam w pieczeniu słodkości z sezonowych owoców. Przeglądając blogi szukałam czegoś polecanego i szybkiego do przygotowania. Tak też natrafiłam na &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/05/ciasto-z-rabarbarem.html"&gt;ciasto podwójnie rabarbarowe Bei&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Zaufałam, upiekłam i powiem jedno - opłacało się :-) Ciasto w sam raz dla miłośników rabarbaru, nie jest słodkie, z lekkim, kwaskowym posmakiem, najlepsze tuż po przestudzeniu, z kubkiem herbatki. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU8jMRlVvI/AAAAAAAAIyo/SQrV0H8Hgo4/s1600/IMGP6335.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU8jMRlVvI/AAAAAAAAIyo/SQrV0H8Hgo4/s640/IMGP6335.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482354696681510642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto podwójnie rabarbarowe&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;em&gt;na tortownicę o średnicy 20-22 cm&lt;/em&gt; &lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline; font-weight: bold;"&gt;Składniki na sos rabarbarowy :&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; ok. 150 g rabarbaru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 20 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; otarta skórka z 1 pomarańczy&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić, przełożyć do rondelka, dodać cukier i  gotować na wolnym ogniu do miękkości; następnie zmiksować i przełożyć  na sito do ewentualnego odsączenia, musi bowiem być dosyć gęsty (‘sos’  możemy przygotować np. dzień wcześniej i umieścić go na noc w lodówce).&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;span style="text-decoration: underline; font-weight: bold;"&gt;Składniki na kruszonkę:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 50 g zimnego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 50 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 35 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 35 g drobno zmielonych migdałów&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki dokładnie ‘posiekać’ lub rozetrzeć palcami aż  powstanie kruszonka. Pozostawić w chłodnym miejscu.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;span style="text-decoration: underline; font-weight: bold;"&gt;Składniki na ciasto :&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; ok. 250 g rabarbaru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 130 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 70 g drobno zmielonych migdałów&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 60 g miękkiego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 135 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 3 łyżki kwaśnej śmietany&lt;/li&gt;&lt;li&gt; otarta skórka z 1 cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt; ½ startego ‘ziarenka’ tonki (&lt;em&gt;możemy zastąpić wanilią lub cukrem  waniliowym&lt;/em&gt;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt; + 3 łyżki ‘sosu’ rabarbarowego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Piekarnik rozgrzać do 180°.&lt;br /&gt;Rabarbar umyć, osuszyć i pokroić.&lt;br /&gt;Mąkę wymieszać z migdałami i proszkiem. Masło utrzeć z cukrem, następnie  dodawać po jednym jajku i dalej miksować, aż masa będzie jednolita.  Dodać otartą skórkę z cytryny, stratą tonkę oraz połowę mąki, dobrze  wymieszać, a następnie – ciągle miksując – dodać śmietanę oraz resztę  mąki. Przelać ciasto do natłuszczonej i lekko wysypanej mąką tortownicy.  Na wierzch nałożyć 3 łyżki ‘sosu’ rabarbarowego i lekko wmieszać je w  ciasto (jak przy pieczeniu zebry np.). Następnie posypać ciasto  pokrojonym rabarbarem i posypać kruszonką. Piec ok. 55 minut (lub do  suchego patyczka). Pozostawić na kilka-kilkanaście minut w ciepłym  piekarniku, a następnie wystudzić na kratce.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU_S4kMOuI/AAAAAAAAIzI/YGeodPGwClI/s1600/IMGP6341.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU_S4kMOuI/AAAAAAAAIzI/YGeodPGwClI/s640/IMGP6341.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482357715047824098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU9FM74UiI/AAAAAAAAIzA/2qANj8qq7HU/s1600/IMGP6365.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU9FM74UiI/AAAAAAAAIzA/2qANj8qq7HU/s640/IMGP6365.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482355280974467618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-2475869146921237278?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/2475869146921237278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=2475869146921237278&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/2475869146921237278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/2475869146921237278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/sezonowo-ciasto-podwojnie-rabarbarowe.html' title='Sezonowo - ciasto podwójnie rabarbarowe'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBU85GCBXsI/AAAAAAAAIy4/Z0fTtPBuj7c/s72-c/IMGP6361.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5185837128543388442</id><published>2010-06-11T18:50:00.000+02:00</published><updated>2010-06-11T18:50:11.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Dziwne smaki - chłodnik z pora i awokado</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyznam szczerze, że zastanawiałam się przed opublikowaniem dzisiejszego posta. Miałam wątpliwości, co do tego, czy powinnam zamieszczać tu przepis, którego nie uważam za absolutnie godnego polecenia i co do którego mam mieszane uczucia. Stwierdziłam jednak, że przecież w sieci znajdujemy wiele przepisów, tych wypróbowanych, tradycyjnych, prostych i tych zupełnie nowych, eksperymentalnych i udziwnionych. Co więcej, doszłam do wniosku, że moje poprzednie polecane przepisy nie musiały wszystkim i zawsze smakować i tak też zapewne się zdarzyło, że ktoś coś wypróbował i stwierdził, że to co akurat chwaliłam nie trafiło w Jego kubki smakowe.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc po tej krótkiej reminiscencji przechodzę do rzeczy :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJnsoA0O-I/AAAAAAAAIyI/M13SK43WLBs/s1600/IMGP6260.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJnsoA0O-I/AAAAAAAAIyI/M13SK43WLBs/s640/IMGP6260.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481557712816061410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zupa krem z pora i awokado to jeden z dziwniejszych smaków jakie kosztowałam. Zdaniem Mojego Małżonka krem trąci "jakby"grzybami.....:-) Stwierdził, że to jeden z lepszych kremów jakie kiedykolwiek próbował. Jeśli chodzi o mnie, to chyba muszę spróbować raz jeszcze, nie mogę bowiem powiedzieć, że był niesmaczny, ale nie skusiłam się na dokładkę (co zwykle czynię). Krem jest wyrazisty, z dość mocnym posmakiem pora i wyczuwalnym akcentem wina. Jego zaletą jest błyskawiczne przygotowanie. Ponadto, z racji dopisujących ostatnio upałów, świetnie nadaje się na dni takie jak ten, gdyż krem należy - zgodnie z zaleceniem Autora podawać w formie chłodniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJnaHmFAHI/AAAAAAAAIyA/Kmi7HQ-k_DY/s1600/New+Folder18.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJnaHmFAHI/AAAAAAAAIyA/Kmi7HQ-k_DY/s640/New+Folder18.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481557394876334194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Krem (chłodnik) z pora i awokado&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* przepis pochodzi z książki G. Ramsay'a "Zdrowa Kuchnia"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g pora, drobno posiekanego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cebula, obrana i drobno posiekana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska i czarny pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trochę białego, wytrawnego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 średniej wielkości ziemniak, obrany i posiekany (ok. 150 g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gałązka tymianku, liść laurowy, kilka gałązek pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;750 ml bulionu z kurczaka lub wołowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże dojrzałe awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z 1/2 cytryny do smaku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dużym rondlu rozgrzej oliwę z oliwek. wrzuć por i cebulę. Dopraw solą i pieprzem. Zamieszaj i przykryj, pozwól warzywom dusić się ok. 5 min., aż zmiękną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJoA5QNPNI/AAAAAAAAIyY/AIyVi5QxO7U/s1600/IMGP6278.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJoA5QNPNI/AAAAAAAAIyY/AIyVi5QxO7U/s640/IMGP6278.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481558061041401042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zdejmij pokrywkę, zwiększ nieco ogień i wlej wino. Gotuj do uzyskania konsystencji gęstego syropu. Dodaj ziemniak i zioła. Dopraw solą i pieprzem, przykryj i gotuj na niedużym ogniu przez 10-15 min. aż ziemniak zmięknie. Wyłów z zupy zioła i wyrzuć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJn2xL90BI/AAAAAAAAIyQ/ROoL8mUtjs0/s1600/IMGP6314.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJn2xL90BI/AAAAAAAAIyQ/ROoL8mUtjs0/s640/IMGP6314.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481557887077437458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przekrój awokado na pół, usuń pestkę, wydrąż miąższ i zmiksuj go. Dodaj do awokado połowę zupy razem z warzywami i zmiksuj na gładkie puree. Można jeszcze przelać do dużej miski i przetrzeć przez sitko.&lt;br /&gt;Zmiksuj pozostałą zupę z warzywami i połącz z wcześniej zmiksowaną porcją. Wymieszaj, dopraw do smaku solą i pieprzem oraz sokiem z cytryny.&lt;br /&gt;Pozwól zupie ostygnąć, wstaw ją do lodówki na kilka godzin (lub na całą noc). Podawaj w schłodzonych miseczkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJoMFRxN2I/AAAAAAAAIyg/NbAin0e9RZc/s1600/IMGP6320.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJoMFRxN2I/AAAAAAAAIyg/NbAin0e9RZc/s640/IMGP6320.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5481558253247739746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5185837128543388442?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5185837128543388442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5185837128543388442&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5185837128543388442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5185837128543388442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/dziwne-smaki-chodnik-z-pora-i-awokado.html' title='Dziwne smaki - chłodnik z pora i awokado'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TBJnsoA0O-I/AAAAAAAAIyI/M13SK43WLBs/s72-c/IMGP6260.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-6525816490940696193</id><published>2010-06-06T07:18:00.000+02:00</published><updated>2010-06-06T07:18:25.285+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Filozofia szparagów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jako, że w ostatnim czasie "bliskie" są mi teksty filozoficzne staram się odnajdywać ich mądrość życiową w prozie dnia codziennego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Baruch de Spinoza stwierdził, że istnieje możliwość samowyzwolenia się, a to tylko wtedy, gdy rozumiemy, że bieg natury jest wyznaczany z góry, oraz jeśli rozumiemy, że nic nie jest dobre lub złe samo w sobie, lecz wyłącznie może stać się dobre lub złe w zależności od tego, jak na nas oddziałuje.&lt;br /&gt;Przenosząc te mądrości (rzecz jasna nieco przekornie) na grunt dnia życia codziennego, a właściwie kuchenno - jedzeniowego stwierdzam, że szparagi oddziałują na mnie w sposób najlepszy z możliwych i sprawiają, że dosięgam smakowych szczytów szczęścia :-)&lt;br /&gt;Niezależnie od formy, pory dnia i koloru, są tak samo pyszne, a ich oddziaływanie sprawia, że prócz smakowego zaspokojenia, budzą się hormony radości.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAsukfADOBI/AAAAAAAAIt4/vsZG74hl-M0/s1600/IMGP6252.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAsukfADOBI/AAAAAAAAIt4/vsZG74hl-M0/s640/IMGP6252.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479524575958218770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Polecam, korzystajcie z sezonu, szparagi czekają na straganach....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAsuYVJtEII/AAAAAAAAIto/wQ6DupjFiSs/s1600/IMGP6233.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAsuYVJtEII/AAAAAAAAIto/wQ6DupjFiSs/s640/IMGP6233.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479524367155925122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jajecznica ze szparagami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*2 porcje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4- 5 jaj&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść szparagów (ok. 8-10 szt.)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka śmietany (opcjonalnie, ja jednak lubię dodać jej do jajecznicy)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżo zmielony pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szparagi czyścimy, odkrawamy zdrewniałe końcówki i gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie przez ok. 2-3 min. Następnie hartujemy je w zimnej wodzie i zostawiamy w temperaturze pokojowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAsufEU4DAI/AAAAAAAAItw/_71s3s0KfDY/s1600/New+Folder17.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAsufEU4DAI/AAAAAAAAItw/_71s3s0KfDY/s640/New+Folder17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479524482898463746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na patelni roztapiamy masło i przygotowujemy jajecznicę, doprawiamy solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozkładamy szparagi na talerze, na wierzch kładziemy jajecznicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego, niedzielnego śniadanka :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-6525816490940696193?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/6525816490940696193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=6525816490940696193&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6525816490940696193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6525816490940696193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/filozofia-szparagow.html' title='Filozofia szparagów'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAsukfADOBI/AAAAAAAAIt4/vsZG74hl-M0/s72-c/IMGP6252.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7269217481168344167</id><published>2010-06-05T08:48:00.000+02:00</published><updated>2010-06-05T08:48:03.458+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Szparagi kremem otulone</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAnvOFvAxWI/AAAAAAAAIsM/Ama3q7bLwqk/s1600/IMGP6104.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAnvOFvAxWI/AAAAAAAAIsM/Ama3q7bLwqk/s640/IMGP6104.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479173447009486178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na zrobienie "tego" właśnie kremu ze szparagów wpłynęły trzy czynniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Fakt posiadania pęczka szparagów&lt;br /&gt;2. Oliwa truflowa, którą ostatnio otrzymałam w prezencie (notabene - raz jeszcze Ogromne Dzięki!)&lt;br /&gt;3. Uwielbienie wszelkich zupek - kremów, w tym oczywiście umiłowanie szparagów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krem jest w istocie "wart grzechu", cudny, aromatyczny, lekki. Zupy - kremy to zdecydowani faworyci na wiosnę i lato. Pełne świeżych, aromatycznych warzyw, z dodatkiem ulubionych przypraw, oliwy nie potrzebują żadnych dodatków! Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Krem z białych szparagów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;źródło: &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/05/szparagi.html"&gt;Liska&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pęczek białych szparagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 płaska łyżka mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 mała cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 kubka  śmietany do zupy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,2 litra wywaru jarzynowego lub drobiowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i  pieprz do smaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kropel oliwy truflowej (niekoniecznie, aczkolwiek....)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szparagi: odcinamy czubki i odkładamy na  bok. Obcinamy i wyrzucamy zdrewniałe końcówki, obieramy, kroimy na 2 cm  kawałki.&lt;br /&gt;W garnku topimy masło, wrzucamy pokrojoną drobno cebulkę i  podsmażamy ok. 10 minut do czasu, aż zmięknie. Dodajemy szparagi (bez  czubków), dusimy kolejne 5 minut. Teraz mąkę, ciągle mieszamy, po 2  minutach wlewamy wywar, zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 15 minut aż  szparagi będą miękkie. Miksujemy, dodajemy śmietanę, sól i pieprz do  smaku.&lt;br /&gt;W małym garnuszku gotujemy wodę. Wrzucamy do niej czubki  szparagów - dosłownie na 2-4 minuty, aż zmiękną.&lt;br /&gt;Wlewamy zupę do  miseczek, dodajemy czubki szparagów, wierzch skrapiamy kilkoma kroplami  oliwy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAnvIbQ61pI/AAAAAAAAIsE/E34Hhd9c6a4/s1600/IMGP6101.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAnvIbQ61pI/AAAAAAAAIsE/E34Hhd9c6a4/s640/IMGP6101.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5479173349709633170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7269217481168344167?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7269217481168344167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7269217481168344167&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7269217481168344167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7269217481168344167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/szparagi-kremem-otulone.html' title='Szparagi kremem otulone'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAnvOFvAxWI/AAAAAAAAIsM/Ama3q7bLwqk/s72-c/IMGP6104.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7257455734050496765</id><published>2010-06-04T13:45:00.001+02:00</published><updated>2010-06-04T13:45:21.667+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Małe "co nieco" - Apple muffins</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UrNee0YeI/AAAAAAAAImY/4frD2F6i5ac/s1600/IMGP5931.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UrNee0YeI/AAAAAAAAImY/4frD2F6i5ac/s640/IMGP5931.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468824833031954914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Małe, jabłkowe pyszności popełniłam dobrych parę tygodni temu, w przypływie chęci na słodkie, szybkie i pyszne "coś".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To świetna alternatywa dla szarlotki, którą robi się nieco dłużej aniżeli 15 min. Tak właśnie! Muffinki mają tę zaletę, że powstają w mgnieniu oka. Za to właśnie je cenię, choć smak nie pozostaje rzecz jasna obojętny :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te jabłkowe należą do moich zdecydowanych faworytów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam do popołudniowej kawki!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miłego piątku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. "Zazdraszczam" Wszystkim odpoczywającym. Patrzę z rozrzewnieniem na czerwcowe promienie słonka i  z Małżonkiem odliczam dni do poniedziałku :-) to już bardzo niedługo. Będziemy się potem byczyć za wszystkie czasy.... :-)))&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UrIiyFWAI/AAAAAAAAImQ/HqEK2XznZ7Y/s1600/IMGP5925.JPG"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-Uq_lLIuoI/AAAAAAAAImI/bDeGCV0TDKc/s1600/IMGP5922.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-Uq_lLIuoI/AAAAAAAAImI/bDeGCV0TDKc/s640/IMGP5922.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468824594310281858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muffinki z jabłkami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* przepis pochodzi z książki Muffinki, wyd. Świat Książki &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*12 sztuk &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 duże jabłka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;280 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki mielonego cynamonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół łyżeczki sody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;110 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 ml oleju&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g maślanki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 ml soku jabłkowego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Piekarnik nagrzać do temp. 180 C. Formy do muffinek wyłożyć papilotkami lub wysmarować tłuszczem o obsypać mąką.&lt;br /&gt;2. Jabłka obrać, przekroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne. Następnie pokroić na małe kawałeczki. Mąkę wymieszać z jabłkami, cynamonem, proszkiem do pieczenia, sodą i szczyptą soli.&lt;br /&gt;3. Do lekko roztrzepanego jaja dodać 80 g cukru, olej, maślankę i sok, całość starannie wymieszać. Następnie połączyć mokre i suche składniki.&lt;br /&gt;4. Formy wypełnić ciastem do 3/4 wysokości, można posypać wiórkami kokosowymi. Piec na złotobrązowy kolor ok. 25 min.&lt;br /&gt;5. Wyjąć z piekarnika, posypać pozostałym cukrem. Odstawić na ok. 5 min. do przestygnięcia, po czym wyjąć z foremek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UrIiyFWAI/AAAAAAAAImQ/HqEK2XznZ7Y/s1600/IMGP5925.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UrIiyFWAI/AAAAAAAAImQ/HqEK2XznZ7Y/s640/IMGP5925.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468824748287154178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7257455734050496765?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7257455734050496765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7257455734050496765&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7257455734050496765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7257455734050496765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/mae-co-nieco-apple-muffins.html' title='Małe &quot;co nieco&quot; - Apple muffins'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UrNee0YeI/AAAAAAAAImY/4frD2F6i5ac/s72-c/IMGP5931.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-20332864122527593</id><published>2010-06-03T11:35:00.000+02:00</published><updated>2010-06-03T11:35:03.040+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Come back - tarta botwinkowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od długiego czasu myślałam o tym, że wrócę do regularnego blogowania, a ściślej rzecz ujmując do kuchasiowego gotowania. Bez pośpiechu, bez jedzenia "byle czego", do gotowania z radością, pasją, błyskiem w oku. Na spokojnie, nucąc ulubione melodie (wcale nie religijne)  i relaksując się przy pierwszych (niestety dopiero teraz!) promieniach słońca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lubię to, cholernie to lubię. Ten spokój, zapachy, bulgocące gary, skwierczące patelnie :-) Pasja jaką jest kuchasiowe gotowanie jest dla mnie wspaniałą odskocznią od prozy dnia życia codziennego, które o kuriozum jest tak naprawdę życiem codziennym. Wszak - jemy codziennie -bynajmniej ja :-) Pisząc "kuchasiowe" mam jednak na myśli gotowanie inne aniżeli te przygotowywane w pośpiechu, zmęczeniu i To jest czynność, której oddaje się w zupełności, całym duchem, sercem, a czasami "pokrojonym" palcem :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0gtzJzTI/AAAAAAAAIr0/JkFVhduesaA/s1600/New+Folder15.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0gtzJzTI/AAAAAAAAIr0/JkFVhduesaA/s640/New+Folder15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478475577118281010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To lato będzie dla mnie wyjątkowo piękne. Niezależnie od słońca i pogody, niezależnie od faktu niezaplanowanych wyjazdów i wakacji. Będzie relaksujące, pełne poczucia wykonania tzw.  dobrej roboty, będzie to czas oczekiwania na ważne w mym życiu wydarzenie.&lt;br /&gt;Zamierzam upajać się wakacyjną wolnością, pić zdrowe i energetyczne, owocowe koktajle, spędzać czas z Bliskimi, plotkować na tematy błahe i bardziej poważne. Tak właśnie postanowiłam i tak będzie.&lt;br /&gt;Ostatnio przewaliłam tonę węgla, a czuję, że mam siłę, by przewalić jeszcze kolejne dwie lub trzy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;We wczorajszym gotowaniu pomagała mi Pewna Młoda Dama, bliska mi i Kochana. Ona też jest autorką fotek, które towarzyszą dzisiejszemu wpisowi. Z pasją równą mojemu przygotowywaniu tarty botwinkowej oddała się uwiecznianiu kolejnych etapów jej przygotowań. Przy okazji była też kawka, ploteczki i śmiechy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobre Towarzystwo sprawia rzecz jasna, że i potrawy dobre być muszą :-) Tarta zniknęła w mgnieniu oka (jeden kawałek czeka na zasmakowanie przez Bunię, na którą dziś oczekujemy).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdzM3nQRBI/AAAAAAAAIq8/3z7FMoqIK1k/s1600/IMGP6137.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdzM3nQRBI/AAAAAAAAIq8/3z7FMoqIK1k/s640/IMGP6137.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478474136643716114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta botwinkowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;*z przepisu na tartę botwinkową II &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liski &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na spód:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;200 g mąki pszennej&lt;br /&gt;100  g masła&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;2-3 łyżki wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na masę:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 pęczek botwiny z buraczkami  (ok. 600-700 g)&lt;br /&gt;3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;przyprawy:  gałka muszkatołowa, kminek, sól, pieprz, chilli (użyłam wędzonego)&lt;br /&gt;2-  3 łyżki świeżego koperku&lt;br /&gt;1-2 łyżki octu balsamicznego (najlepiej  starego, słodkiego)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na polewę:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;100  g miękkiego koziego sera (ja dodałam ser niebieski pleśniowy i wyszła całkiem ciekawa kompozycja smaku)&lt;br /&gt;50 g śmietany&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;przyprawy:  sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 kulka sera mozzarella&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Spód:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki połączyć  - wodę dodajemy na końcu, stopniowo. Ciasta nie należy zagniatać zbyt  długo, bo będzie twarde. Uformować kulę i schłodzić w lodówce przez 30  minut.&lt;br /&gt;Następnie rozwałkować lub wylepić ciastem formę do tart o  średnicy 26-28 cm (w zależności od tego, jak duża jest botwina).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdzvK2sg6I/AAAAAAAAIrM/rcI1xVWV21c/s1600/IMGP6197.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdzvK2sg6I/AAAAAAAAIrM/rcI1xVWV21c/s640/IMGP6197.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478474725924307874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Piekarnik  nagrzać do 190 st C.&lt;br /&gt;Ciasto w formie przykryć papierem do pieczenia,  na to wsypać suchą fasolę (by podczas pieczenia ciasto się nie  podnosiło) i zapiec 15 minut.&lt;br /&gt;Wyjąć z piekarnika, zdjąć z ciasta  papier z fasolą i wypełnić je masą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Masa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Na głębokiej patelni rozpuścić masło, dodać  czosnek pokrojony w plasterki. Kiedy zmięknie, dodać pokrojoną drobno  botwinę (buraczki kroimy na zapałki). Dusić 5 minut, doprawić  przyprawami. Dusić jeszcze 5-10 minut. Buraczki i łodygi powinny  wyraźnie zmięknąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdzdjcEXUI/AAAAAAAAIrE/LTG1Zsbpry4/s1600/IMGP6194.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdzdjcEXUI/AAAAAAAAIrE/LTG1Zsbpry4/s640/IMGP6194.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478474423285865794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0saR5mwI/AAAAAAAAIr8/tTyeWc-wChs/s1600/New+Folder16.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0saR5mwI/AAAAAAAAIr8/tTyeWc-wChs/s640/New+Folder16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478475778036964098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polewa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jajka  zmiksować ze śmietaną i kozim serem.&lt;br /&gt;Doprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;Wlać  polewę na tartę wypełnioną masą.&lt;br /&gt;Wierzch obłożyć mozzarellą startą  na tarce lub pokrojoną w małe plasterki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdz2VEp3vI/AAAAAAAAIrU/l3AmVhOvTy4/s1600/IMGP6207.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 450px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAdz2VEp3vI/AAAAAAAAIrU/l3AmVhOvTy4/s640/IMGP6207.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478474848926293746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0Phcsv8I/AAAAAAAAIrk/hizlRQOSbuo/s1600/IMGP6217.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0Phcsv8I/AAAAAAAAIrk/hizlRQOSbuo/s640/IMGP6217.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478475281745100738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wstawić do piekarnika i  piec ok. 30 minut, aż wierzch zamieni się w rumianą skorupkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0DBJiN2I/AAAAAAAAIrc/b0U2dokxwvE/s1600/IMGP6216.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0DBJiN2I/AAAAAAAAIrc/b0U2dokxwvE/s640/IMGP6216.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478475066916353890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0YvrPcqI/AAAAAAAAIrs/0tXiLrPe8CE/s1600/IMGP6222.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0YvrPcqI/AAAAAAAAIrs/0tXiLrPe8CE/s640/IMGP6222.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5478475440183014050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-20332864122527593?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/20332864122527593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=20332864122527593&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/20332864122527593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/20332864122527593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/06/come-back-tarta-botwinkowa.html' title='Come back - tarta botwinkowa'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/TAd0gtzJzTI/AAAAAAAAIr0/JkFVhduesaA/s72-c/New+Folder15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-3006795759221191586</id><published>2010-05-11T22:54:00.000+02:00</published><updated>2010-05-11T22:54:47.129+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Krągłości na bis, czyli  tortilla z chorizo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio była tarta, a dziś dla odmiany tortilla, wszak wszystko co krągłe jest piękne :-) przynajmniej dla Rubensa :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniższa tortilla, podobnie jak prezentowana kiedyś warzywna bazuje na przepisie M. Roux, z tą tylko różnicą, że tym razem pokusiłam się o wersję z chorizo, którą proponuje w książce sam Mistrz. Przepis lekko zmodyfikowałam dodając "tu więcej a tam mniej" bądź rezygnując z niektórych składników. Tak, czy siak tortilla wychodzi za każdym razem pyszna. Nawet to przewracanie, które "przywraca" o zawrót głowy wydaje się jakieś takie proste :-)&lt;br /&gt;Przepis w sam raz na wiosenne obiadki. Dla wielbicieli jaj, Michela, no i chorizo rzecz jasna! Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UqSPP8t4I/AAAAAAAAIl4/13zHxIzJQLA/s1600/New+Folder13.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UqSPP8t4I/AAAAAAAAIl4/13zHxIzJQLA/s640/New+Folder13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468823815330772866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tortilla z chorizo, pietruszką i pomidorami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*inspirowana przepisem M. Roux z książki "Jajka"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 jaj&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 450 g ziemniaków (najlepiej młodych)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;chorizo pokrojone w kosteczkę (*dawałam na tzw. "oko")&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pomidory krojone z puszki&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 poszatkowana cebula&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3  ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek do smażenia&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeża  pietruszka (duuuuużo świeżej pietruchy)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek świeżo startego  parmezanu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska, pieprz&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na patelni o średnicy 20-22 cm (i głębokiej na 4 cm)  rozgrzewamy oliwę. Kiedy jest gorąca, wrzucamy ziemniaki i smażymy na  średnim ogniu przez ok. 10 min. Dodajemy cebulę, czosnek lekko solimy, pieprzymy i smażymy następne ok. 10 min. Następnie dodajemy pomidory i dusimy jeszcze ok. 3 min.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zdejmujemy z ognia, przekładamy wszystko na talerz i odstawiamy,  żeby trochę przestygło.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Z patelni zlewamy tłuszcz,  przecieramy patelnię ręcznikiem papierowym. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jajka  lekko roztrzepujemy w dużej misce, doprawiamy solą i pieprzem. Świeżą  oliwę rozgrzewamy na patelni. Przestygnięte ziemniaki wkładamy  do miski z jajami, dodajemy chorizo pietruchę, delikatnie mieszamy, na koniec dodajemy parmezan.  Całość przelewamy na patelnię. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Smażymy na średnim  ogniu, co kilka minut mieszając bokiem widelca, jak przy przyrządzaniu  omleta. Kiedy jajka częściowo się zetną, przestajemy mieszać; maksymalnie  zmniejszamy ogień i smażymy przez 8-10 min., do momentu, aż dół będzie  prawie całkiem wysmażony. Zsuwamy tortillę na odpowiednio duży talerz.  Patelnię ponownie lekko smarujemy oliwą. Tortillę przykrywamy patelnią.  Całość odwracamy tak, by tortilla znalazła się na patelni. Smażymy  kolejne 8 min., tak by z obu stron była jednakowo zapieczona i miękka w  środku. Przekładamy tortillę na talerz. Podajemy w całości albo  pokrojoną.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UqZ2f-KcI/AAAAAAAAImA/CGOU_r-uVTg/s1600/IMGP5765.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UqZ2f-KcI/AAAAAAAAImA/CGOU_r-uVTg/s640/IMGP5765.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468823946126043586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-3006795759221191586?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/3006795759221191586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=3006795759221191586&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3006795759221191586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3006795759221191586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/05/kragosci-na-bis-czyli-tortilla-z.html' title='Krągłości na bis, czyli  tortilla z chorizo'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UqSPP8t4I/AAAAAAAAIl4/13zHxIzJQLA/s72-c/New+Folder13.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-977788386888193470</id><published>2010-05-08T11:05:00.000+02:00</published><updated>2010-05-08T11:05:57.278+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Tarta z wędzonym łososiem, awokado i koperkiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jedzenie jest piękne, a jeszcze piękniejsze jest delektowanie się  dobrymi smakami. Powinni to przemyśleć Ci, którzy od jedzenia stronią, bo naprawdę wiele się traci na wiecznych głodówkach:-) Wiem coś o tym i dlatego pozwalam sobie na te mądrości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tartę prezentowaną poniżej popełniłam parę dobrych tygodni temu. Uważam, że jest świetna, wyrazista, z delikatną masą mleczno - jajeczną, wszystko rozpływa się w ustach, a do tego robi się wręcz ekspresowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam "Tartomaniakom"!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UmqGqLBPI/AAAAAAAAIlo/nocICnud_Mg/s1600/IMGP5939.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UmqGqLBPI/AAAAAAAAIlo/nocICnud_Mg/s640/IMGP5939.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468819827295192306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta z wędzonym łososiem, awokado&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; i koperkiem &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250  g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2  łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 ml zimnej wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Usypać wzgórek z mąki, zrobić wgłębienie.  Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajo. Palcami wymieszać i  połączyć składniki na gładką masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli zagarniać mąkę,  ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję.  Wlać wodę, delikatnie połączyć z resztą ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wewnętrzną stroną  dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie  gładkie. Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki na  ok. 30-45 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie wyjąć ciasto, rozwałkować i wyłożyć  formę o średnicy ok. 20-23 cm. Nakłuć widelcem, wyłożyć papierem wierzch  i obciążyć fasolką lub kulkami. Piec z obciążeniem ok. 20 min w temp.  190 C, po tym czasie wyjąć ciasto, zdjąć obciążenie i wstawić ponownie  do piekarnika na ok. 10-12 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UmwYCS3MI/AAAAAAAAIlw/AYnZuCyrNuc/s1600/New+Folder+%282%294.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UmwYCS3MI/AAAAAAAAIlw/AYnZuCyrNuc/s640/New+Folder+%282%294.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468819935038987458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Na farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;opakowanie łososia wędzonego w plastrach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 dojrzałe awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść świeżego koperku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 ml mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jaja&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz świeżo zmielony&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Awokado obrać, pokroić w kostkę, skropić cytryną, aby nie czerniało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka roztrzepać z mlekiem, dodać koperek i przyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na upieczony spód wyłożyć plastry łososia i pokrojone awokado. Zalać masą mleczno - jajeczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec ok. 30-35 min. w temp. ok. 190-200 C. Po wyjęciu zostawić tartę w formie na ok. 5-10 min., aby masa osiadła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UmiY4BsNI/AAAAAAAAIlg/f4ExKCo8PJU/s1600/IMGP5937.JPG"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UmiY4BsNI/AAAAAAAAIlg/f4ExKCo8PJU/s640/IMGP5937.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5468819694746185938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-977788386888193470?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/977788386888193470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=977788386888193470&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/977788386888193470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/977788386888193470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/05/tarta-z-wedzonym-ososiem-awokado-i.html' title='Tarta z wędzonym łososiem, awokado i koperkiem'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S-UmqGqLBPI/AAAAAAAAIlo/nocICnud_Mg/s72-c/IMGP5939.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-538408554329454228</id><published>2010-04-20T07:47:00.011+02:00</published><updated>2010-04-20T08:13:26.977+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Uczta dla jabłkowego Łasucha</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S81AXfnyEjI/AAAAAAAAIlY/SqTeeZopaUg/s1600/New+Folder11.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462092695439807026" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 600px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S81AXfnyEjI/AAAAAAAAIlY/SqTeeZopaUg/s640/New+Folder11.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Fakt zbliżającego się całkiem niedługo lenistwa motywuje mnie do dalszej pracy. Jeszcze tylko chwila, parę dni, no może miesięcy :-) &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wiosna za progiem też robi swoje i choć w nosie kręci alergia, to i tak to pierwsze radnosne słońce sprawia, że chce się żyć na "nowo" - brzmi nieco dziwnie w obliczu wydarzeń ostatnich dni.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Moja dwuosobowa familia oprócz szybkich i prostych makaronów uwielbia słodkości, co jest dla mnie rzeczą absolutnie zrozumiałą :-) Z domowych najłatwiejsza jest szarlotka :-) Wilgotna, aromatyczna, po prostu grzechu warta w każdym czasie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ta dziś prezentowana zasmakowała nam wyjątkowo. Robi się ekspresowo, ma puszyste i delikatne jak piórko ciasto, dużo jabłek (w zasadzie przy mieszaniu ciasta wydaje się, że to same jabłka), najlepsza jest zaraz po wyjęciu z piekarnika, lekko przestudzona. Jeśli macie, dodajcie trochę bitej śmietany, lody, co chcecie...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Polecam, z pewnością nie będziecie zawiedzeni!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S81ARKWBwAI/AAAAAAAAIlQ/VLt7trltTgw/s1600/IMGP5750.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462092586648977410" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 600px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S81ARKWBwAI/AAAAAAAAIlQ/VLt7trltTgw/s640/IMGP5750.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;Szarlotka domowa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;*przepis pochodzi z Kulinarnego Atlasu Świata&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 jabłka &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 szklanki mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżeczek mąki ziemniaczanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;80 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 szklanki brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nieco ponad 2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3/4 łyżeczki soli &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;strong&gt;Przygotowanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jabłka obrać, usunąć środki, pokroić w grubą kostkę. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Przesiać oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia i sól, dodać masło pokrojone w kostkę i rozetrzeć palcami, aż powstanie kruszonka. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dodać jabłka, cukier (oprócz 1 łyżki) oraz jajka ubite z mlekiem. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wymieszać i przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą tortownicy (u mnie o średnicy ok. 23 cm).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Posypać odłożonym cukrem. Piec ok. 50 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C, na złoty kolor (ja piekłam ok. godziny). &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po przestudzeniu posypać cukrem pudrem.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;em&gt;*W oryginale proponują także posypać prażonymi płatkami migdałowymi (ja pominęłam).&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Smacznego :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-538408554329454228?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/538408554329454228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=538408554329454228&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/538408554329454228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/538408554329454228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/04/uczta-dla-jabkowego-asucha.html' title='Uczta dla jabłkowego Łasucha'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S81AXfnyEjI/AAAAAAAAIlY/SqTeeZopaUg/s72-c/New+Folder11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-1524931670878528963</id><published>2010-04-09T06:59:00.007+02:00</published><updated>2010-04-09T07:30:04.391+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makarony'/><title type='text'>Wszystko z umiarem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S766MeZJgVI/AAAAAAAAIhM/y3FsWIZbAk8/s1600/pomidory.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S766MeZJgVI/AAAAAAAAIhM/y3FsWIZbAk8/s640/pomidory.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458004521899360594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Muszę przyznać zupełną rację Hipokratesowi, który słusznie przestrzegał, aby zażywać wszystkiego z umiarem - jedzenia, picia, snu i miłości cielesnej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Tego umiaru w ostatnich dniach brak i niestety przez kilka najbliższych tygodni stan się utrzyma. Jedyne co pozostaje to nadzieja na "lżejsze" jutro (i wcale nie mówię tu o wadze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umiar jest niewątpliwie czymś co nas uspokaja i porządkuje nam życie. Kiedy jest mamy poczucie bezpieczeństwa, że ot wszystko idzie swoją drogą i w stosownym czasie. Kiedy go braknie, czujemy chaos i poddenerwowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To ostatnie (czytaj poddenerwowanie) jest szczególnie odczuwalne w moim mieszkaniu niczym wiosenna aura, do tego diabelska alergia, przez którą mam ochotę wbić sobie nóż w oko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam na maj.....błogi, sentymentalny, obfity w truskawki. Jeszcze tylko nieco ponad 3 tygodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, pierwsze świeże pomidorki, małe kuleczki mozzarelli, do tego wyraziste, czarne jak smoła oliwki i przeulubiony i przecudowny czosnek....to kompozycja w sam raz na mega szybki pomysł "na". Voila!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Makaron z mozzarellą, pomidorkami koktajlowymi i czerwonym pesto&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*składniki na 2 porcje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S764yUSvBPI/AAAAAAAAIg0/qiaprTFi1ds/s1600/IMGP5904.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S764yUSvBPI/AAAAAAAAIg0/qiaprTFi1ds/s640/IMGP5904.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458002972999877874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ok. 200 g makaronu typu fale (u mnie tagiatelle mosse Lubelli)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5-6 oliwek pokrojonych na plasterki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku pokrojonego na plasterki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;10 pomidorków koktajlowych (przeciętych w pół)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;opakowanie mini kulek mozzarelli (ok. 125 g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czerwone pesto (ok. 3-4 łyżki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz świeżo mielony&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeża bazylia&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7647LRvQPI/AAAAAAAAIg8/j3UYzf0c0H4/s1600/IMGP5902.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7647LRvQPI/AAAAAAAAIg8/j3UYzf0c0H4/s640/IMGP5902.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458003125198602482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Makaron ugotuj al dente, odcedź i odstaw&lt;br /&gt;(najlepiej w ciepłym garnku tak, aby zachował temp.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Rozgrzej na patelni oliwę z oliwek, dodaj pokrojony w plasterki czosnek i lekko zarumień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Następnie dodaj pokrojone na pół pomidorki koktajlowe, lekko podduś (ok. 1-2 min.).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4. Dorzuć makaron i oliwki. Wszystko wymieszaj z pesto i podgrzewaj chwilkę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;5. Na koniec dodaj kuleczki mozzarelli i ewentualnie sprawdź czy nie trzeba doprawić pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6. Podawaj udekorowane świeżą bazylią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-1524931670878528963?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/1524931670878528963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=1524931670878528963&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1524931670878528963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1524931670878528963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/04/wszystko-z-umiarem.html' title='Wszystko z umiarem'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S766MeZJgVI/AAAAAAAAIhM/y3FsWIZbAk8/s72-c/pomidory.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-8319211671175608292</id><published>2010-04-07T06:09:00.007+02:00</published><updated>2010-04-07T06:50:49.575+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Zielone risotto z czosnkiem i awokado</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7wMV8cou3I/AAAAAAAAIe0/hwQGF39DPIY/s1600/New+Folder10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7wMV8cou3I/AAAAAAAAIe0/hwQGF39DPIY/s640/New+Folder10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457250419609222002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W ostatnim czasie budzik nie dzwoni (właściwie w moim przypadku, rzadko kiedy musi - zwykle sama się budzę). Niemniej jednak ostatnio nie musi także budzić Szanownego Małżonka, który sam zrywa się na równe nogi. Szybki prysznic, dobranie koszuli "pod kolor", ekspresowy łyk kawy, porcja witamin i w korytarzu unosi się już tylko mgiełka po męskim zapachu....&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy piszę ten tekst nie ma jeszcze 5 (rano gwoli jasności), życie tętni już jednak od dobrej godziny...każda godzina jest ważna, każda minuta robi swoje, bo dziś wenę się ma, a jutro może być jej mniej. Czas goni nieubłaganie. Jeszcze tylko trochę, jeszcze parę miesięcy i zacznę upragniony, normalny tryb życia :-) Mam już plany i listę bzdur do zrobienia. Oczyszczę umysł, wybiorę ulubiony serial i będę go "katować" dla zabicia wieczoru, a w soboty będę spać obłędnie długo, po to tylko, by zrobić to na zapas (co jest oczywiście niemożliwe).&lt;br /&gt;Te marzenia mnie uskrzydlają i pozwalają przeżyć te trudne chwile. Dobrze je mieć.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie będę pisać po raz kolejny o tym, że kolejne danie znowu będzie proste, piszę tak od dobrych paru miesięcy, a co jest podyktowane faktem, że czas ma "wagę złota" - także i w kuchni. Właściwie to spokojnie mogę nazwać nas Makaroniarzami, bo ten robi się najszybciej, a do tego jest syty i smaczny.&lt;br /&gt;Równie szybko i smacznie robi się ryż, a właściwie dania z jego dodatkiem. Kiedyś preferowałam głównie ryż plus gotowy sos a la słodko - kwaśny. Dziś nie jem tego świństwa. Uwielbiam za to risotto. Jego wariacje na temat.....słodkie, ostre, pikantne, do wyboru do koloru. To zdecydowanie pozytywna alternatywa, którą polecam na poprawę humoru (i nie tylko).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Wiem, że już po Świętach i nic nie zmieni tego faktu. Nie zdążyłam jednak z życzeniami, nie mówiąc już o świątecznych wpisach, których nie było z racji, że w ogóle nie gotowałam (Mamo jesteś Wielka, a wszystko co zrobiłaś było pyszotką!!)&lt;br /&gt;Mam jednak nadzieję, że Wszystkim bywalcom KuchAsi Święta upłynęły w błogim spokoju i oprócz rodzinnego stołu, były też rodzinne spacery :-) Wszak pogodę mieliśmy wyborową.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zielone risotto z czosnkiem i awokado&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*porcja na 4 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ok. 1,3 litra bulionu (u mnie warzywny)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki oliwy z oliwek plus dodatkowo do skropienia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3-4 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w plasterki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 szalotki, obrane i posiekane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże, dojrzałe awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 350-400 g ryżu do risotto&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska, świeżo zmielony pieprz &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka kawałków masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g parmezanu, świeżo startego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść posiekanych liści pietruszki &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7wMMcd3TyI/AAAAAAAAIes/JRuYul9X3xA/s1600/IMGP5711.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7wMMcd3TyI/AAAAAAAAIes/JRuYul9X3xA/s640/IMGP5711.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457250256405614370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ugotuj bulion warzywny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużym rondlu rozgrzej oliwę, dodaj czosnek i szalotkę. Podduszaj przez 2-3 min. Wmieszaj ryż i gotuj przez kilka minut, cały czas mieszając, do momentu aż ziarenka ryżu staną się szkliste.&lt;br /&gt;Wlewaj bulion do ryżu, cały czas mieszaj. Kolejne chochle dodawaj dopiero po wchłonięciu poprzednich porcji płynu.&lt;br /&gt;Kiedy wlejesz większość płynu dopraw ryż solą i pieprzem. Zdejmij rondel z ognia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie dodaj do ryżu rozgniecione awokado, pietruszkę i parmezan, wymieszaj całość dokładnie.&lt;br /&gt;* Możesz też dodać więcej bulionu, by risotto było bardziej wilgotne i kremowe.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7wMnc5oNeI/AAAAAAAAIe8/YrtSYpV9NPw/s1600/IMGP5701.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7wMnc5oNeI/AAAAAAAAIe8/YrtSYpV9NPw/s640/IMGP5701.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457250720378533346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-8319211671175608292?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/8319211671175608292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=8319211671175608292&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8319211671175608292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8319211671175608292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/04/zielone-risotto-z-czosnkiem-i-awokado.html' title='Zielone risotto z czosnkiem i awokado'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S7wMV8cou3I/AAAAAAAAIe0/hwQGF39DPIY/s72-c/New+Folder10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4102526346197773715</id><published>2010-03-28T18:14:00.000+02:00</published><updated>2010-03-28T18:14:05.521+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Czekoladowy afrodyzjak z malinami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S65BQHjClNI/AAAAAAAAIdM/nhHChPmt7Gs/s1600/IMGP5730.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S65BQHjClNI/AAAAAAAAIdM/nhHChPmt7Gs/s640/IMGP5730.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453367943951979730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;Wielkimi krokami zbliża się okres świeżych, cudownie pachnących warzyw i owoców, które &lt;/span&gt;&lt;span&gt;będę zapewne przetwarzać w formie dań obiadowych i tak bardzo lubianych przeze mnie ciast owocowych. Do łask wrócą zimne napoje, mrożona frappe, ice tea :-) &lt;/span&gt;&lt;span&gt;Do lamusa odejdą dania długo gotowane i ciasta kremowe.&lt;br /&gt;Ciepło i słońce sprawia, że nie chce się długo stać przy piekarniku, że szuka się przepisów na dania szybkie z dużą ilością warzyw i owoców. Osobiście, w tym właśnie czasie nie mam tak wielkiej ochoty na słodycze, wolę owoce i smaki kwaskowe i orzeźwiające. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Dlatego też korzystając z ostatnich dni wiatrów, chłodu i ponurej pogody (brzmi dość kuriozlanie i nieprawdopodobnie) &lt;/span&gt;postanowiłam zrobić mocno czekoladowy, dość ciężki deser co by odświętnie i z wszelkimi honorami pożegnać tę jakże długąąąąąą i męczącą zimową aurę :-) Pani Zimie podziękowałam i mam nadzieję (co wnioskuję po słonku, które pojawia się ostatnimi czasy), że podziękowanie przyjęła, no i że wróci (za rok, albo i dłużej!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deser, choć słodki i ciężki spotkał się z aprobatą, szczególnie tej części smakoszy, którym nie są obojętne smaki mocno czekoladowe. Dodatek malin i mięty nadaje soczystości i łagodzi słodycz czekolady.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Tartaletki z malinami i czekoladą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* 6 tartaletek o średnicy 11 cm lub jedna duża na ok. 22-24 cm&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;** przepis M. Roux z książki "Ciasta pikantne i słodkie"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na ciasto&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;125 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo o temp. pokojowej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na masę czekoladową&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 250 ml śmietany kremówki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g gorzkiej czekolady z zawartością 70% kakao, drobno posiekanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 g płynnej glukozy (zastąpiłam miodem)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 masła pokrojonego na kawałeczki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dodatkowo:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g malin (u mnie konfitura malinowa)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 liści świeżej mięty, porwanych na drobno&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S65BD4Yp5HI/AAAAAAAAIdE/Pe8mNmrnIlc/s1600/IMGP5738.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S65BD4Yp5HI/AAAAAAAAIdE/Pe8mNmrnIlc/s640/IMGP5738.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453367733723456626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Usypać na stolnicy górkę mąki i zrobić w niej wgłębienie. Wrzucić do niego masło, wsypać cukier puder, sól i wymieszać te składniki czubkami palców. Stopniowo zagarniać mąkę do środka, mieszać palcami aż ciasto zacznie tworzyć grudki. Znowu zrobić zagłębienie i wbić w nie jajka. Wyrabiać ciasto czubkami palców, aż będzie zwarte. Gdy składniki dobrze się połączą, ugniatać dłonią do gładkości. Utoczyć z ciasta kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 1-2 godziny przed użyciem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto rozwałkować, wyciąć 6 kół o grubości ok. 2 mm i wylepić nimi formy do tartaletek. Wstawić do lodówki na ok. 20 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzać piekarnik do temp. 190 C. Nakłuć ciasto widelcem, wyłożyć papierem, obciążyć kulkami lub fasolą (grochem) i piec bez nadzienia przez ok. 15 min. Następnie zdjąć papier i obciążniki, obniżyć temperaturę do 180 C i piec kolejne 5 min. Wyjąć z piekarnika i odstawić do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maliny wymieszać z porwanymi liśćmi mięty i wyłożyć nimi spody tartaletek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondlu o grubym dnie zagotować śmietanę na średnim ogniu. Zdjąć z ognia, dodać czekoladę, glukozę (ewentualnie miód) i ubić mikserem na bardzo gładką masę, dodając w międzyczasie po kawałeczku masła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zalać maliny po brzeg spodu ciasta. Odstawić do ostygnięcia, następnie wstawić do lodówki na co najmniej 2 godziny przed podaniem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S65A9eEPsWI/AAAAAAAAIc8/2KAlgrlzk_A/s1600/IMGP5719.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S65A9eEPsWI/AAAAAAAAIc8/2KAlgrlzk_A/s640/IMGP5719.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453367623579316578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4102526346197773715?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4102526346197773715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4102526346197773715&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4102526346197773715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4102526346197773715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/03/czekoladowy-afrodyzjak-z-malinami.html' title='Czekoladowy afrodyzjak z malinami'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S65BQHjClNI/AAAAAAAAIdM/nhHChPmt7Gs/s72-c/IMGP5730.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7250208691765744564</id><published>2010-03-27T18:15:00.001+01:00</published><updated>2010-03-27T18:17:22.455+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mięsa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Potrawy, na które warto czekać</title><content type='html'>Są takie potrawy,&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;na które warto czekać,&lt;br /&gt;których przygotowanie choć czasochłonne sprawia wiele przyjemności,&lt;br /&gt;których kosztowanie wymaga odpowiedniej celebracji i równie odpowiedniego towarzystwa,&lt;br /&gt;które najlepiej smakują w dni wolne od pracy, obowiązków i pośpiechu....&lt;br /&gt;Tego rodzaju potrawy wybieram z premedytacją, zwykle na niedzielne, wolne przedpołudnia lub po prostu dni wolne...pichcę wtedy do woli, nucę ulubione melodie, zastawiam naczyniami zlew, a w pracy wtóruje mi Wierny Małżonek, który zwykle obiera, sieka, zmywa, no i wreszcie próbuje "czy aby nie za mdłe" :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S643uDhLntI/AAAAAAAAIbc/RVIZayjp_FI/s1600/IMGP5688.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S643uDhLntI/AAAAAAAAIbc/RVIZayjp_FI/s640/IMGP5688.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453357463150239442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepisy na prezentowanego dziś kurczaka i ziemniaki Hasselback pochodzą z książki N. Lawson "Lato w kuchni przez okrągły rok"&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S6433JYwaqI/AAAAAAAAIbk/D4ttyHn6bIM/s1600/IMGP5696.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S6433JYwaqI/AAAAAAAAIbk/D4ttyHn6bIM/s640/IMGP5696.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453357619344337570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Długo pieczony kurczak z czosnkiem i cytryną&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* Nigella podaje składniki przypraw na kurczaka o wadze ok. 2-2,5 kg, ja zmniejszyłam ilość o połowę &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kawałki kurczaka (ilość wedle potrzeby, u mnie 8 nóżek)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół główki czosnku podzielonej na nieobrane ząbki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 cytryna, pokrojona na ósemki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść świeżego tymianku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml białego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czarny, świeżo mielony pieprz &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozgrzej piekarnik do 160 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ułóż kawałki kurczaka w naczyniu żaroodpornym i dodaj ząbki czosnku, kawałki cytryn i tymianek. Dodaj oliwę i wszystko wymieszaj rękami, a potem rozłóż całość równomiernie a naczyniu, pamiętając, aby kurczak leżał skórką do góry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skrop wszystko białym winem i posyp świeżo zmielonym pieprzem. Zakryj dokładnie naczynie folią aluminiową i wstaw na 2 godziny do piekarnika rozgrzanego do niewysokiej temperatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdejmij folię z naczynia i podkręć temperaturę do 200 C. Piecz kurczaka przez kolejne 30-45 minut, aż jego skórka stanie się złotobrązowa, a cytryny zaczną się przypiekać i karmelizować na brzegach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S62tnxdIFkI/AAAAAAAAIa8/165z4Ba8KPc/s1600/IMGP5669.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S62tnxdIFkI/AAAAAAAAIa8/165z4Ba8KPc/s640/IMGP5669.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453205622617544258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S62uKgNv3DI/AAAAAAAAIbE/pDvMazbiG64/s1600/IMGP5680.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S62uKgNv3DI/AAAAAAAAIbE/pDvMazbiG64/s640/IMGP5680.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453206219285060658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ziemniaki Hasselback&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* Nigella podaje, że nazwa ziemniaków pochodzi od nazwy restauracji w Sztokholmie, gdzie wymyślono ten sposób przyrządzania ziemniaków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;** Przy serwowaniu ziemniaków z kurczakiem, o którym mowa powyżej warto wybrać te mniejsze, tak by starczyło im ok. 45 min. pieczenia, wtedy będziemy mieli całe danie "za jednym zamachem"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S643knEpsCI/AAAAAAAAIbU/UnnsjMzp2K0/s1600/IMGP5685.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S643knEpsCI/AAAAAAAAIbU/UnnsjMzp2K0/s640/IMGP5685.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453357300895559714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;9 owalnych ziemniaków po ok. 125 g każdy lub odpowiednio więcej młodych, małych ziemniaczków&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;23 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzej piekarnik do 210 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki oczyść (nie ma potrzeby obierania). Każdego ziemniaka umieszczaj na drewnianej łyżce i ponacinaj co 3 mm. Następnie postaw brytfankę z oliwą i masłem na gazie - podgrzej aż tłuszcz zacznie skwierczeć. Włóż tam ziemniaki - najpierw "do góry nogami", tj. pociętą stroną na dół, potem przewróć je i polej tłuszczem. Każdego ziemniaka porządnie oprósz solą i wstaw brytfankę do piekarnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duże ziemniaki piecz ok. godziny i 10 min., młode ziemniaki powinny być gotowe w ok. 40 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Do kurczaka i ziemniaków podałam brukselkę z prażonymi migdałami. To całkiem niezłe i smakowite połączenie, choć wiem, że to specyficzne w smaku warzywo i zapewne nie każdy się do niej przekona :-) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Brukselka opiekana z prażonymi migdałami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Brukselka, u mnie ok. 450 g.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sól morska&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta cukru&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Płatki migdałowe (ilość wedle uznania, u mnie kilka łyżek)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S643YlBGjnI/AAAAAAAAIbM/EABsSmj3O_o/s1600/IMGP5674.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S643YlBGjnI/AAAAAAAAIbM/EABsSmj3O_o/s640/IMGP5674.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5453357094185373298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Brukselkę umyć, oczyścić. Każdą brukselkę naciąć na czubku (dzięki temu w trakcie gotowania gorąca woda wydobędzie gorzki smak).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotować brukselkę w wodzie lub na parze, tak by była al dente.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płatki migdałowe uprażyć na suchej patelni, przełożyć do miseczki i odstawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić ugotowane brukselki, oprószyć solą, zarumienić z obu stron.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowe brukselki przełożyć na talerz, obsypać uprażonymi płatkami migdałowymi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7250208691765744564?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7250208691765744564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7250208691765744564&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7250208691765744564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7250208691765744564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/03/potrawy-na-ktore-warto-czekac.html' title='Potrawy, na które warto czekać'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S643uDhLntI/AAAAAAAAIbc/RVIZayjp_FI/s72-c/IMGP5688.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-437921530228009195</id><published>2010-02-25T08:03:00.001+01:00</published><updated>2010-02-25T08:04:08.296+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Czekoladowo - imbirowe kwadraty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czekoladowe kwadraty przygotowałam z myślą o &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/02/czekoweekend-podsumowanie.html"&gt;Czekoladowym Weekendzie,&lt;/a&gt; nie zdążyłam niestety przyłączyć się do akcji i opublikować ich na czas. Spóźnione zatem, ale nie mniej smaczne prezentują się dopiero dzisiaj. Nie jest to jakiś specjalny i czasochłonny wypiek. Wręcz przeciwnie, przygotowanie zajmuje tyle ile wymieszanie składników. W sam raz na leniwe popołudnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto jest zwarte, dość suche, ale dzięki budyniowi ma swój smaczek, o intensywnym aromacie imbiru, dość słodkie, najlepsze tuż po nałożeniu masy budyniowej, pierwszego dnia, z kubkiem mleka lub kawką. Polecam dla wielbicieli czekolady.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czekoladowo - imbirowe kwadraty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*na formę o wymiarach 25x25 cm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S4Yfc6hxLHI/AAAAAAAAITg/QPkKnXnL_KA/s1600-h/IMGP5637.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S4Yfc6hxLHI/AAAAAAAAITg/QPkKnXnL_KA/s640/IMGP5637.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442071781331512434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;* na tym zdjęciu to właściwie prostokąty :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3/4 kostki masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;175 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;175 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka imbiru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jaja &lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tabliczka gorzkiej czekolady (70% kakao)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na wierzch:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;budyń czekoladowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 łyżek kakao &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kandyzowany imbir&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło utrzeć z cukrem. Gdy masa będzie gładka dodawać po kolei imbir i jaja. W drugiej misce wymieszać mąkę z proszkiem i sodą. Dodawać stopniowo do ciasta. Na końcu dodać posiekaną drobno czekoladę (ja skruszyłam ją w blenderze).&lt;br /&gt;Przelać ciasto do formy wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 50 min. w temperaturze 180 C (do suchego patyczka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Budyń ugotować zgodnie z przepisem podanym na opakowaniu. Dodać kakao i posmarować wystudzone ciasto. Wierzch obsypać resztą kakao i udekorować kandyzowanym imbirem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S4YfxtTjliI/AAAAAAAAITo/nKJ-pR433G8/s1600-h/New+Folder12.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S4YfxtTjliI/AAAAAAAAITo/nKJ-pR433G8/s640/New+Folder12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442072138559493666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-437921530228009195?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/437921530228009195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=437921530228009195&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/437921530228009195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/437921530228009195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/czekoladowo-imbirowe-kwadraty.html' title='Czekoladowo - imbirowe kwadraty'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S4Yfc6hxLHI/AAAAAAAAITg/QPkKnXnL_KA/s72-c/IMGP5637.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-157256756268472154</id><published>2010-02-14T13:08:00.000+01:00</published><updated>2010-02-14T13:08:29.647+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Codzienna dawka miłości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;*Dzisiejszy tekst walentynkowy proszę potraktować z przymrużeniem oka, wszak nie każdy tekst o miłości musi wiać ckliwością i patetyzmem :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fjM1rQ5CI/AAAAAAAAIRk/5jEU37oi14I/s1600-h/IMGP5626.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fjM1rQ5CI/AAAAAAAAIRk/5jEU37oi14I/s640/IMGP5626.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438064884779639842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Korzystając z tego jakże komercyjnego, ale i w swej istocie urokliwego walentynkowego święta wypadałoby słów kilka o miłości napisać. Spoglądam na pojawiające się przepisy na romantyczne śniadanka we dwoje, obiadki, słodkie afrodyzjaki....czyż to nie urocze :-) Pamiętam czasy podstawówki, kiedy wyczekiwałam na kartkę od pewnego przystojnego dżentelmena z mojej klasy....te pierwsze motyle, stan zakochania niczym stan upojenia umysłu...piękne uczucie. Jeszcze nie tak dawno temu Małżonek również zabiegał o moje względy pisząc piękne w swej treści poemy. Dziś pozostały kolorowe zwitki papieru i kilka kartek w pudełku. Dziś na każdy wiersz muszę długo czekać, bo zwykle rodzi się w bólach (o ile w ogóle ma szansę na powstanie) I pytam siebie, co jest nie tak? Wcześniej natchnienie miał, a dziś Mu go brak? Przecież taką kochaną ma żonkę! A może zbyt kochaną?!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj z przerażeniem stwierdziłam, że mój Małżonek potrafi sprzątać. Poważnie. Świetnie ściera kurze, potrafi obsługiwać płyn do szyb, wie, że dobrze posprzątana łazienka to także umycie glazury, wie gdzie leżą ściereczki i że odkurzacz działa! Z niedowierzaniem przyglądam się mieszkaniu i mężczyźnie, którego "chowam". Czy On to wszystko potrafił? Zapewne tak, ale dzięki mojej nadgorliwości nie bardzo kiedy ma okazję wykazać się swoimi umiejętnościami. Pamiętam jeszcze (co prawda jak przez mgłę), że naprawdę dobrze gotował. Właściwie to jedna z umiejętności, którą mnie bardzo ujął. A dziś? Po słowie gotowanie została forma w czasie przeszłym "gotował". W tej wyliczance mogłabym przytoczyć jeszcze parę przykładów, które dziś pojawią się w czasownikowej formie czasu przeszłego, ale nie o to chodzi. Piszę o tym, bo takie niby z pozoru błahe czynności codzienne, w przekonaniu więszości mężczyzn nie wymagające zbyt wiele trudu są niczym innym jak właśnie okazywaniem miłości, troski i uczuć w stosunku do Bliskiej nam osoby. Fakt, że mąż dostaje kanapki do pracy i ciepłą strawę na obiad jest chyba najlepszym tego przykładem. Wiem, że piszę tu o błahostkach, ale to są sprawy dnia codziennego, które ni mniej ni więcej składają się na nasze życie. I tak sobie myślę, że na kwiatki czy poemy czekać nie będę, po prostu dam szansę wykazania się Małżonkowi w codziennych czynnościach, co by miał okazję pokazać żonie jak Mu na Niej zależy :-)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Tymczasem - ja tradycyjnym sposobem, okazując Mężusiowi codzienną dawkę miłości i kierując się zasadą, że przez żołądek do serca, zaserwowałam na dzisiejsze walentynkowe śniadanie ten oto chlebek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fiVx8nk6I/AAAAAAAAIRM/1YkVYFV_46o/s1600-h/IMGP5602.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fiVx8nk6I/AAAAAAAAIRM/1YkVYFV_46o/s640/IMGP5602.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438063938885882786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chleb z serkiem ricotta i koperkiem &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;*&lt;span style="font-style: italic;"&gt; przepis R. L. Beranbaum, The Bread Bible&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g mąki pszennej, dowolnego typu &lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;20 g świeżych drożdży plus 1 łyżeczka cukru (ewentualnie 1,5 łyżeczki drożdży instant)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g sera ricotta, schłodzonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g miękkiego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duże jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;120 g wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka świeżego, bardzo drobno posiekanego koperku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fioAtPSzI/AAAAAAAAIRU/NUsloeI2ClU/s1600-h/IMGP5608.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fioAtPSzI/AAAAAAAAIRU/NUsloeI2ClU/s640/IMGP5608.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438064252085553970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świeże drożdże zasypujemy łyżeczką cukru, wlewamy 1 łyżkę wody. Mieszamy i odstawiamy na 15 minut, by 'ruszyły'.&lt;br /&gt;Mąkę mieszamy z cukrem i solą, następnie miksując dodajemy pozostałe składniki (jeśli używamy drożdży suszonych, dodajemy je również).&lt;br /&gt;Miksujemy tak długo aż ciasto, początkowo klejące, zacznie odstawać od ścianek naczynia. Zajmie to ok. 5-7 minut. Kiedy będzie gładkie, dodajemy koperek i mieszamy do czasu aż zostanie on równomiernie rozprowadzony w cieście (ok. 1/2 minuty).&lt;br /&gt;Przekładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy folią i odstawiamy do wyrastania na 1 - 1,5 h.&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto dzielimy na pół, formujemy bochenki i przekładamy je do dwóch keksówek (można zrobić jeden duży bochenek, ja zrobiłam dwa małe). Spryskać wierzch oliwą.&lt;br /&gt;Odstawić do wyrastania na ok. 30 minut.&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200 st C. Spryskać go wodą lub na dno wrzucić ok 1/2 szkl kostek lodu.&lt;br /&gt;Wyrośnięty chleb naciąć wzdłuż ostrym nożem.&lt;br /&gt;Wstawić do piekarnika. Piec 30-45 minut (w zależności od wielkości chleba).&lt;br /&gt;Przed pokrojeniem, ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;img src="file:///C:/DOCUME%7E1/0/LOCALS%7E1/Temp/moz-screenshot-2.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fi9KgeILI/AAAAAAAAIRc/ENcORdy2HX8/s1600-h/IMGP5615.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fi9KgeILI/AAAAAAAAIRc/ENcORdy2HX8/s640/IMGP5615.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438064615493607602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Chlebek bierze udział w #62 Weekendowej Piekarni, której w tym tygodniu gospodarzy &lt;a href="http://na-tropie-smaku.blogspot.com/2010/02/weekendowa-piekarnia-62.html"&gt;Lu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fl2AFH4JI/AAAAAAAAIRs/8f8gseP2q8o/s1600-h/weekendowa_piekarnia_baner.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 180px; height: 251px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fl2AFH4JI/AAAAAAAAIRs/8f8gseP2q8o/s400/weekendowa_piekarnia_baner.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438067790970347666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="file:///C:/DOCUME%7E1/0/LOCALS%7E1/Temp/moz-screenshot-3.jpg" alt="" /&gt;&lt;img src="file:///C:/DOCUME%7E1/0/LOCALS%7E1/Temp/moz-screenshot-4.jpg" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-157256756268472154?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/157256756268472154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=157256756268472154&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/157256756268472154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/157256756268472154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/codzienna-dawka-miosci.html' title='Codzienna dawka miłości'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3fjM1rQ5CI/AAAAAAAAIRk/5jEU37oi14I/s72-c/IMGP5626.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-9100366284445079488</id><published>2010-02-11T21:50:00.002+01:00</published><updated>2010-02-14T00:38:30.442+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pączki'/><title type='text'>Czwartkowe pąki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czym byłby Tłusty Czwartek bez tłustych pąków, faworków, oponek, kolejek w cukierniach, konkursów w radio i artykułów w Internecie na temat kaloryczności karnawałowych - pączkowych szaleństw....nie ważne, czy się za nimi przepada, czy się je uwielbia, czy nienawidzi, ludzie kupują je bądź pieką, bo to jest tradycja i tak właśnie się utarło. W pracy, w szkole, w domu, u znajomej, sąsiada....wszędzie pachną pąki. Duże, mniejsze, karłowate mini pączusie, z konfiturą, czekoladą, do wyboru, do koloru. Obok nich nieśmiało prezentują się faworki i oponki. Na sam widok czuję się pełna jak ten pąk :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście Tłusty Czwartek ma się ku końcowi, pączki rozdane, faworki też, w domu niedobitki, już nawet nie kuszą, brzuszek pełny, uff oby do wiosny! :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3Rqd0DshsI/AAAAAAAAIOo/Tdn-hHU1YLQ/s1600-h/IMGP5554.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3Rqd0DshsI/AAAAAAAAIOo/Tdn-hHU1YLQ/s640/IMGP5554.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437087710565926594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepisy na dzisiejsze pączki i faworki zaczerpnęłam ze strony &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/html"&gt;Dorotus&lt;/a&gt;.  Nie miałam ochoty przez najbliższe dni pachnieć (powiedzmy szczerze - raczej cuchnąć) tłuszczem od smażenia, więc zdecydowałam się na pieczone, nietradycyjne, bo bez nadzienia, ale naprawdę smaczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnośnie faworków nie mam uwag, poza tym, że trzeba wykazać cierpliwość w  zagniataniu ciasta, pączki (oponki) należy natomiast spożywać jeszcze ciepłe, ewentualnie odgrzać w piekarniku, bo na zimno są zbyt suche. Po odgrzaniu, z kubkiem mleka są naprawdę dobre. Polecam :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pączki pieczone, czyli coś w rodzaju amerykańskich donuts&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* ciasto wyrosło jak dzikie i wyszło mi ponad 30 pąków&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;font-family:times new roman;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 i 1/3 szklanki ciepłego mleka&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 paczka drożdży  suchych (7 g) lub 14 g świeżych &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;2/3 szklanki cukru&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;2 jajka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;5 szklanek mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;100 g masła, roztopionego&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1,5 szklanki drobnego cukru (caster sugar)&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;1 łyżka cynamonu&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Suche drożdże rozpuścić w letnim mleku, odstawić na 10 minut (w przypadku świeżych wcześniej trzeba zrobić rozczyn). Po tym czasie do mleka dodać masło (jeśli roztopione, to ochłodzone) i cukier. Wmieszać roztrzepane jajka, dodać mąkę i sól&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;, wyrobić. Można sobie pomóc mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego. Ciasto powinno być gładkie, elastyczne, nie klejące. Odstawić przykryte w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić, rozwałkować na grubość około 13 mm. Większą szklanką wycinać koła, mniejszą foremką wycinać dziurki, by powst&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;ał kształt oponek. Układać na blaszce (wysmarowanej masłem, wysypanej kaszą manną lub na papierze do pieczenia). Przykryć, pozostawić do napuszenia na 45 minut w ciepłym mie&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;jscu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Piec w temperaturze 180ºC około 8 - 10 minut (u mnie 12 min.)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Jeszcze w czasie pieczenia pączków roztopić masło, cuki&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;er wymieszać z cynamonem.  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Pączki po upieczeniu przestudzić około 2 minut, potem zanurzać w maśle, z każdej strony, obtoczyć w cukrze, odłożyć na kratkę.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3Rp3ruy5ZI/AAAAAAAAIOY/jVqdSwlXyzY/s1600-h/IMGP5547.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3Rp3ruy5ZI/AAAAAAAAIOY/jVqdSwlXyzY/s640/IMGP5547.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437087055495751058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Faworki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki :&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1/2 kg mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;5 żółtek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;łyżka spirytusu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół szklanki kwaśnej śmietany (można dodać 2-3 łyżki więcej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tłuszcz/olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3RqmwkDSgI/AAAAAAAAIOw/WJHH19Tw59w/s1600-h/IMGP5565.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3RqmwkDSgI/AAAAAAAAIOw/WJHH19Tw59w/s640/IMGP5565.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437087864246716930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę przesiać, dodać żółtka, szczyptę soli, spirytus i śmietanę. Dobrze wyrobić (trwa to dość długo), by ciasto było mięciutkie i elastyczne. Dobrze zbić wałkiem, by w cieście pojawiły się pęcherzyki powietrza. Ciasto rozwałkować (cieniutko), radełkiem wykrajać prostokąty o wymiarach około 12 x 3 cm. Każdy pasek naciąć wzdłuż pośrodku i przewlec przez otwór.&lt;br /&gt;Smażyć w gorącym tłuszczu na złoty kolor, osączyć na ręczniczku papierowym. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3RqFafbE-I/AAAAAAAAIOg/_HH4zNZgZpM/s1600-h/IMGP5549.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3RqFafbE-I/AAAAAAAAIOg/_HH4zNZgZpM/s640/IMGP5549.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437087291386041314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-9100366284445079488?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/9100366284445079488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=9100366284445079488&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/9100366284445079488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/9100366284445079488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/czwartkowe-paki.html' title='Czwartkowe pąki'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3Rqd0DshsI/AAAAAAAAIOo/Tdn-hHU1YLQ/s72-c/IMGP5554.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7492131647595536609</id><published>2010-02-09T21:42:00.002+01:00</published><updated>2010-02-10T19:26:37.708+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierogi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Spontaniczne pierożki ze szpinakiem i fetą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do niedawna jeszcze żyłam w przekonaniu, że zrobienie domowych pierożków zajmuje pół dnia. Przygotowanie ciasta i ich lepienie kojarzyło mi się z mozolną pracą. Odkąd jednak spróbowałam zrobić pierwsze - własnej roboty pierożki wiem, że to wcale nieprawda. Śmiem twierdzić, że to danie należy do kategorii szybkich obiadków :-) Farsz dobieramy wedle upodobań, a przygotowanie ciasta zajmuje parę chwil, dokładnie 15 min. Ot weźmy dzisiejsze pierożki szpinakowe, które zostały zrobione na 40 min. przed powrotem Małżonka z pracy :-) zrodziły się spontanicznie i równie spontanicznie zniknęły :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3HEw78JGBI/AAAAAAAAIL4/SZUyhkdnM_k/s1600-h/IMGP5521.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3HEw78JGBI/AAAAAAAAIL4/SZUyhkdnM_k/s640/IMGP5521.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436342570215610386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pierożki ze szpinakiem i serkiem feta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* 16 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 szklanka mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/3 szklanki wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150 g szpinaku (dałam mrożony)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;70 g sera feta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy: gałka muszkatołowa, estragon, suszona mięta, pieprz świeżo mielony&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto na pierożki zagnieść, wykrawać okręgi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Farsz: Na patelni rozgrzać oliwę z oliwę, wrzucić pokrojone drobno ząbki czosnku, dodać szpinak i przyprawy, poddusić chwilkę, zdjąć z patelni i przestudzić. Następnie zmieszać farsz szpinakowy z serkiem feta. Voila gotowe :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najprzyjemniejsza część przygotowania pierożków....czyli nadziewanie i gotowanie.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na każdy krążek układać po małej łyżeczce farszu, zwijać pierożki i wrzucać do gotującej się, osolonej wody. Gotować ok. 3 min. od wypłynięcia.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3HGDlo5gcI/AAAAAAAAIMI/_pNUduWyn90/s1600-h/IMGP5528.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 440px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3HGDlo5gcI/AAAAAAAAIMI/_pNUduWyn90/s640/IMGP5528.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436343990158459330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pierożki podałam z sosem śmietanowym według poniższych składników:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sos śmietanowy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka łyżek śmietany (18%) i przyprawy: gałka muszkatołowa, pieprz, estragon, czosnek granulowany i kto co lubi :-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7492131647595536609?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7492131647595536609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7492131647595536609&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7492131647595536609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7492131647595536609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/sponaniczne-pierozki-ze-szpinakiem-i.html' title='Spontaniczne pierożki ze szpinakiem i fetą'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3HEw78JGBI/AAAAAAAAIL4/SZUyhkdnM_k/s72-c/IMGP5521.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5981470397672114745</id><published>2010-02-08T14:45:00.001+01:00</published><updated>2010-02-08T14:47:59.268+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Niepisany dzień urodzin, czyli jak narodziła się KuchAsia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3ATLBPOOJI/AAAAAAAAIJQ/H64cQTTGFV0/s1600-h/IMGP1292%282%29.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3ATLBPOOJI/AAAAAAAAIJQ/H64cQTTGFV0/s640/IMGP1292%282%29.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5435865830267959442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeśli nie ma cię w Internecie, to nie istniejesz&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;- mawiają Ci, którzy promują reklamę i handel poprzez Internet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezentacja w sieci kładzie podwaliny pod pod sukces ekonomiczny naszych firm i co do tego większość z nas nie ma cienia wątpliwości.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Wprowadzenie: czyli jak i po co narodziła się &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;"KuchAsia"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt zwany &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;"KuchAsią"&lt;/span&gt; narodził się dokładnie rok temu, w pewien niedzielny wieczór, tuż po muffinkowej przekąsce i wizycie na "durszlaku" :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Internetowe dziecko &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;"KuchAsia" &lt;/span&gt;zrodziło się od tak po prostu z potrzeby chwili, podzielenia pasji, zamiłowania do pisania, chęci nauczenia się czegoś od Innych, udowodnienia sobie, że gotować można nauczyć się "przed trzydziestką" :-), wreszcie po to, by mieć własny, internetowy zeszyt z zapiskami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;"KuchAsia"&lt;/span&gt; do jesieni 2008 r. potrafiła ugotować jajo na twardo, zrobić bitkę schabową, ciasto z torebki i makaron z sosem. Pytana o pomoc w kuchni miała odruch - tył-zwrot-ucieczka. Nie wiedziała co to jest wyrastanie ciasta, łączenie poszczególnych składników, dość często żywiła się w fast-foodach będąc przekonana, że najlepsze "twistery" są w KFC, nie zwracała uwagi na foremki, naczynka i narzędzia kuchenne, a sklepy z gadżetami do kuchni omijała szerokim łukiem. Jednym słowem ówczesna Asia była "nogą" w kuchni i nikt w najśmielszych marzeniach nie myślał, że z jej rąk otrzyma kiedyś ciasto, ciepłą strawę,  zupkę, ba nawet bułkę. Na pewno natomiast nie spodziewał się tego Małżonek, co więcej wziął sobie, taką małą niedorajdę kuchenną na żonkę (P.S. I kto powiedział, że kobieta po ślubie nie potrafi wywrzeć pozytywnego wrażenia?!!) Tymczasem, żonka po ślubie pokazała swoją twarz i zaskoczyła Męża :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poważnie rzecz ujmując, &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;"KuchAsia"&lt;/span&gt; zjawiła się trochę niespodziewanie i zabijcie mnie, ale nie powiem Wam dlaczego i w jakich okolicznościach, bo sama tego nie wiem.&lt;br /&gt;To znaczy po trosze się domyślam. Okres, kiedy zaczęłam gotować kojarzy mi się ze stresem w pracy, złowrogą miną ówczesnego Szefa i moim totalnym wypaleniem zawodowym. Stanie przy przysłowiowych "garach" stało się ucieczką od codzienności. Najpierw nieśmiała zupka, jakiś makaron z mięskiem, szpinakiem, pierwsze ciasto i ruszyła machina niczym Pociąg Tuwima :-) Fakt, że owe potrawy zaczęły jako tako wychodzić i do tego smakować zachęcił z kolei, żeby je pokazać. Wertując strony kulinarne i czytając o popularności blogów kulinarnych poczułam się "zazdrosna" i wtedy przyszła myśl "dlaczego nie ja?".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama nazwa powstała także "ot tak" z rymu Asia - &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsia&lt;/span&gt;. Potem już tylko szybka decyzja, log na blogspot i nikt już nie powie, że nie istnieję w sieci :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Dla Kogo pisze &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsia&lt;/span&gt;? Czy Ktoś czyta &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsię&lt;/span&gt;?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie nie mam pewności, kto i w jakim zakresie tu zagląda i czy w ogóle moje czcze gadanie na coś się zdaje, niemniej jednak jako "kulinarny wojownik" nigdy się nie poddaje :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim najstarszym i najwierniejszym fanem, konsumentem i krytykiem jest własny, osobisty, jedyny i najlepszy na świecie Małżonek. Po pierwsze nigdy mnie nie zawiódł, po drugie zawsze mnie wspiera, po trzecie dba, by lodówka była pełna (wiadomo pełna lodówka = pełny brzuszek), wreszcie po czwarte motywuje mnie do pracy nad &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsią&lt;/span&gt; i inspiruje mnie do prezentacji nowych przepisów. Małżonku, wiem, że przyprawiłam Cię o parę kilosów więcej (pociesz się, że mnie również przybyło tu i ówdzie), ale Dzięki Ci po stokroć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele miłych i łechcących moje Ego słów otrzymuje od Przyjaciół, Rodziny, Znajomych, Wirtualnych Gości i Stałych bywalców, co znaczy, że &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsia&lt;/span&gt; nie pisze w eter i Ktoś tu czasem zagląda. To jest bardzo sympatyczne, motywujące i za to Wszystkim należą się słowa podziękowania (bardzo patetycznie zabrzmiało!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Czy &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsia&lt;/span&gt; ma jakieś plany na przyszłość?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, zostać osobistą asystentką Gordona Ramsay'a - hahaha żartuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli wygramy w Lotto, to dla własnej satysfakcji założę niewielką uroczą knajpę, będziemy spotykać się, delektować smacznym jedzeniem, a ja będę rządzić ekipią w kuchni  - podobno mam zapędy kierownicze :))) albo nie będę wszystko robić sama, bo przecież tak właśnie lubię!!! :-) W każdym razie, jeśli już w te Lotto wygramy, to dam Wam znać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak serio natomiast, &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsia&lt;/span&gt; ma plany nadal się rozwijać, nadal czerpać przyjemność z gotowania, pieczenia, opisywania i wreszcie fotografowania. Bardzo mnie podnieca pisanie tego bloga i choćby nie wiem co na jego aktualizację zawsze czas znajdę, wszak niepisany blog umiera śmiercią naturalną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okazji urodzin &lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);"&gt;KuchAsi&lt;/span&gt; upiekłam chleb z cukinią, ziemniakami i orzechami, który prezentowała &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2009/09/weekendowa-piekarnia-43.html"&gt;Bea&lt;/a&gt; w ramach 43 Weekendowej Piekarni. Wszak czym lepiej przyjąć Szanownych Gości niż chlebem i solą?! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chleb z cukinią, ziemniakami i orzechami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*Le Menu 9/2009&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczyn:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;550 g mąki tortowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g mąki orkiszowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 ml letniego mleka (dałam 210 ml)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;25 g drożdży (dałam łyżeczkę suchych instant)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3ARYfC5ziI/AAAAAAAAIIs/1B8yLVYghXg/s1600-h/IMGP5514.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3ARYfC5ziI/AAAAAAAAIIs/1B8yLVYghXg/s640/IMGP5514.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5435863862584397346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 ml wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g stopionego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2,5 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g ugotowanych w mundurkach ziemniaków (najlepiej dzień wcześniej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 g cukinii&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 orzechów laskowych (ja dodałam włoskie)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3AQ5br-WBI/AAAAAAAAIIc/OeE29pXuZsY/s1600-h/IMGP5495.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3AQ5br-WBI/AAAAAAAAIIc/OeE29pXuZsY/s640/IMGP5495.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5435863329106974738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zaczyn : &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;Drożdże rozdrobnić i dobrze rozpuścić w mlekiem. Obydwie mąki wymieszać, zrobić wgłębienie i wlać mleko z drożdżami. Zasypać odrobiną mąki i pozostawić na 25-30 minut, aż drożdże ruszą.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;Ziemniaki zetrzeć na grubych oczkach; cukinię zetrzeć na mniejszych oczkach i lekko odcisnąć. Orzechy lekko uprażyć na suchej patelni i wystudzić, rozdrobnić.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;Wymieszać wszystkie składniki ciasta i zaczynu i wyrobić na jednolitą masę (uwaga : ciasto jest bardzo lepkie). Przykryć ciasto i odstawić do wyrośnięcia (aż podwoi objętość).&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;Następnie podzielić ciasto na dwie części i przełożyć je do wysmarowanych oliwą i wysypanych otrębami keksówek, odstawić ponownie na 25-30 minut.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;* ja zrobiłam jeden chlebek w keksówce, drugi włożyłam luzem formując owalny mini bochenek :-)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; color: rgb(51, 51, 51);"&gt;Piec chleby 10 minut w 220ºC, następnie obniżyć temperaturę do 180ºC i piec je jeszcze 35-40 minut. Wyciągnąć chleby z formy i studzić na kratce.&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3ARJOjduZI/AAAAAAAAIIk/M4DadzZFaJs/s1600-h/IMGP5509.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3ARJOjduZI/AAAAAAAAIIk/M4DadzZFaJs/s640/IMGP5509.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5435863600459528594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5981470397672114745?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5981470397672114745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5981470397672114745&amp;isPopup=true' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5981470397672114745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5981470397672114745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/niepisany-dzien-urodzin-czyli-jak.html' title='Niepisany dzień urodzin, czyli jak narodziła się KuchAsia'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S3ATLBPOOJI/AAAAAAAAIJQ/H64cQTTGFV0/s72-c/IMGP1292%282%29.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5597601664211579485</id><published>2010-02-04T15:07:00.002+01:00</published><updated>2010-02-04T15:11:03.485+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Odrobina luksusu na co dzień....</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Odrobina luksusu na co dzień&lt;/span&gt;.....to chwila na spacer z Ukochanym, to ciepłe słowa bliskiej Osoby, to pachnąca wanilią kąpiel z bąbelkami, to nawilżający balsam z drobinkami.......&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Odrobina luksusu na co dzień&lt;/span&gt;..... to muśnięcie szminką, to zapach Angela, to obiad podany na kształtnych i pięknych talerzach, to wino wytrawne w dużym kielichu, to pościel pachnąca lawendą.......&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Odrobina luksusu na co dzień&lt;/span&gt; to ulubiona książka w ręku, to kojący głos Michała Łanuszki, to fascynujące zdjęcia i piękne opisy.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odrobinek luksusu mamy w życiu tak wiele jak sobie tylko wymarzymy.....niestety w tym codziennym zgiełku tak wiele z nich po prostu nam umyka. Jesteśmy przyzwyczajeni, że są i nie traktujemy ich jako czegoś wyjątkowego. Tymczasem, gdy się tak zastanowić to każdego, z pozoru szarego dnia można znaleźć Coś lub Kogoś, kto podaruje nam taką miłą odrobinę luksusu na co dzień :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej moja dzisiejsza &lt;span style="font-style: italic;"&gt;odrobina luksusu na co dzień.&lt;/span&gt;......dobra kawa z mleczną pianką, a do niej kruche rogaliki orzechowe.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawka z ekspresu z mleczną pianą i odrobiną cukru cynamonowego, a rogaliki....kruche, maślane, o wyraźnym posmaku orzechów włoskich....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2rTdkW2C6I/AAAAAAAAIGc/F0NTftFekOg/s1600-h/IMGP5468.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2rTdkW2C6I/AAAAAAAAIGc/F0NTftFekOg/s640/IMGP5468.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434388405305084834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rogaliki orzechowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ok. 20 sztuk &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* przepis pochodzi z gazety "Moje gotowanie" nr 2/1010&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier waniliowy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g orzechów włoskich zmielonych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder do obtaczania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiać z masłem, dodać cukier puder i cukier waniliowy oraz jajo i orzechy. Zagnieść szybko ciasto, owinąć w folię i wstawić do lodówki na ok. godzinę. Z ciasta ulepić rogaliki.&lt;br /&gt;Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 20 min. w temp. 180 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po upieczeniu lekko przestudzić, obtaczać w cukrze pudrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Ciasto jest bardzo kruche, nawet po leżakowaniu w lodówce dość ciężko się lepi, więc rogaliki należy formować szybko i w miarę sprawnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2rTkQcl3MI/AAAAAAAAIGk/KLi5Rs-c2vY/s1600-h/IMGP5476.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2rTkQcl3MI/AAAAAAAAIGk/KLi5Rs-c2vY/s640/IMGP5476.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434388520219565250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5597601664211579485?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5597601664211579485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5597601664211579485&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5597601664211579485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5597601664211579485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/odrobina-luksusu-na-co-dzien.html' title='Odrobina luksusu na co dzień....'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2rTdkW2C6I/AAAAAAAAIGc/F0NTftFekOg/s72-c/IMGP5468.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-286158158897233799</id><published>2010-02-02T07:24:00.002+01:00</published><updated>2010-02-02T07:25:36.540+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Bułeczki śniadaniowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dGNcfE4HI/AAAAAAAAIE0/kL39fIG44Qg/s1600-h/IMGP5447.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dGNcfE4HI/AAAAAAAAIE0/kL39fIG44Qg/s640/IMGP5447.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433388672244572274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tegoroczna zima męczy nas wyjątkowo, można wręcz rzec, że torturuje :-) Funduje nam mrozy, tony śniegu, podtopienia, utrudnia codzienne życie jak może. Najgorszy do zniesienia jest chyba ten mróz. Szczypie od kostek po sam czubek głowy. W marzeniach uciekam na słoneczną łąkę. Nie jestem pazerna, nie żądam lata, wręcz przeciwnie. Czekam wiosny, radosnej, słonecznej, kolorowej. Wiosna dobrze mi się kojarzy i wprawia w błogi nastrój. Taki sezon dla zakochanych. Wierzę, że już niedługo nadejdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co trzeba sobie życie inaczej umilać.&lt;br /&gt;Czy jest zatem coś przyjemniejszego niż pieczenie bułeczek? :-) Oczywiście, że nie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bułeczki wypełniają domek cudnym zapachem, ogrzewają go. Uwielbiam patrzeć jak rosną, a przy otwarciu piekarnika czuję jak ciepłe powietrze łechce mnie po polikach. Jeszcze ciepłe są najlepsze, z masłem, miodem, czym chcecie. To są bułeczki typowo śniadaniowe - jednodniowe. Następnego dnia też dobre, ale już nie takie świeże. Dodatkowo ich atutem jest łatwość w przygotowaniu ciasta, wyrabia się migiem i szybko rośnie. Polecam dla początkujących, ale i tych ześwirowanych na punkcie pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego dnia kulinarni poszukiwacze :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dF-5klrAI/AAAAAAAAIEs/xOeJby4JRRc/s1600-h/IMGP5442.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dF-5klrAI/AAAAAAAAIEs/xOeJby4JRRc/s640/IMGP5442.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433388422354283522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51); font-weight: bold;"&gt;Bułeczki śniadaniowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*znalezione na blogu&lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/search/label/Bu%C5%82eczki%20%C5%9Bniadaniowe"&gt; Arabeski &lt;/a&gt;  &lt;span style="color: rgb(51, 51, 51); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;ul style="color: rgb(153, 153, 153);"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;80 ml oleju lub 2 duże łyżki miękkiego masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;1 łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;500 g mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;2 łyżeczki suszonych drożdży&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;250 ml maślanki , mleka lub wody&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;1 jajko&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dFZhM7RjI/AAAAAAAAIEc/-LGKj_xJGOE/s1600-h/IMGP5453.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dFZhM7RjI/AAAAAAAAIEc/-LGKj_xJGOE/s640/IMGP5453.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433387780157425202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dGe-R3l5I/AAAAAAAAIE8/gDKd5LsLCmc/s1600-h/IMGP5460.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dGe-R3l5I/AAAAAAAAIE8/gDKd5LsLCmc/s640/IMGP5460.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433388973373757330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku (maślance lub wodzie) z cukrem i zostawić na kilka minut , aż zaczną bąbelkować. Mąkę wsypać do miski , dodać resztę składników oraz wyrośnięte drożdże i dobrze wyrobić (5-10 minut) , aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykryć i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 30 minut lub do podwojenia objętości. Następnie lekko zagnieść i podzielić na 10 części. Uformować owalne bułeczki (korzystając z pomysłu Arabeski także kilka bułeczek zaplotłam) , poukładać na blasze w co najmniej 2,5 cm odstępach i zostawić do ponownego wyrośnięcia. Piec 10-15 minut w temp. 220 st.C.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dFT_iHzqI/AAAAAAAAIEU/bjkdJTpafDQ/s1600-h/IMGP5433.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dFT_iHzqI/AAAAAAAAIEU/bjkdJTpafDQ/s640/IMGP5433.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433387685220175522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dF3dize_I/AAAAAAAAIEk/NsNgWQTgO_w/s1600-h/IMGP5438.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dF3dize_I/AAAAAAAAIEk/NsNgWQTgO_w/s640/IMGP5438.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433388294571523058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-286158158897233799?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/286158158897233799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=286158158897233799&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/286158158897233799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/286158158897233799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/bueczki-sniadaniowe.html' title='Bułeczki śniadaniowe'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2dGNcfE4HI/AAAAAAAAIE0/kL39fIG44Qg/s72-c/IMGP5447.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7621578064722223709</id><published>2010-02-01T07:48:00.008+01:00</published><updated>2010-02-01T07:53:18.620+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Zapiekane jajka z warzywnym ratatouille</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2Z0dm4N2LI/AAAAAAAAIBI/vSg3XL15Isk/s1600-h/IMGP5378.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2Z0dm4N2LI/AAAAAAAAIBI/vSg3XL15Isk/s640/IMGP5378.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433158052470446258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapiekane jajka z warzywnym rataouille wypatrzyłam w książce G. Ramsay'a w dziale dotyczącym zdrowego jedzenia dla dzieci. To proste danie (przekąska) zachwyciło mnie swą prostotą i urokiem. Do tego widząc w składzie cukinię, jako naczelną moich ulubionych warzyw, wiedziałam, że prędziej czy później wypróbuję "gordonowego" smaku :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie &lt;a style="color: rgb(102, 0, 0);" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ratatouille"&gt;ratatouille&lt;/a&gt; zajęło dosłownie parę chwil, a efekt w stosunku do nakładu pracy okazał się naprawdę nieoczekiwany. Warzywa miękkie, z lekką nutką chilli, zapieczone po warstwą jajka. Mój najcenniejszy krytyk kulinarny był zachwycony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pełną odpowiedzialnością zapewniam, że przygotowanie (nie wliczając zapiekania) zajmuje zgoła 20 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proste? Zbyt proste? - Naprawdę proste! Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ratatouille warzywne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*porcja dla 2 osób&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;**&lt;span style="font-style: italic;"&gt; inspirowane przepisem G. Ramsay'a z książki "Zdrowa Kuchnia"&lt;/span&gt; (w oryginale także dodano bakłażan, zrezygnowano natomiast z żółtej papryki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 mała cukinia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po połówce papryki - czerwonej, zielonej, żółtej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pół czerwonej cebuli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ząbek czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 200 g pomidorów z puszki, drobno krojonych (u mnie z dodatkiem oliwek i bazylii)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, chilli, szczypta oregano, kminek&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jaja&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Warzywa umyć i pokroić w drobną kostkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać na patelni oliwę i wrzucać po kolei cebulkę, czosnek, smażyć ok. 2 min., dorzucić papryki, dalej smażyć ok. 5 min., na koniec dorzucić cukinię i pomidorki. Całość dusić po przykryciem do miękkości warzyw. Na koniec doprawić wedle smaku, uważać z dodatkiem chilli :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(102, 0, 0);"&gt;    Pokrojone warzywa gotowe do duszenia&lt;/span&gt;...........&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2ZzsuL7JuI/AAAAAAAAIA4/KXLJdzsqYHI/s1600-h/IMGP5355.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2ZzsuL7JuI/AAAAAAAAIA4/KXLJdzsqYHI/s640/IMGP5355.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433157212618565346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa przełożyć do miseczek żaroodpornych, na wierzchu zrobić lekko wgłębienie łyżką, wbić jajka, posypać solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapiekać ok. 10-14 min., aż białka się zetną, a żółtka będą płynne w środku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać natychmiast z dodatkiem pieczywa razowego lub chrupiących bagietek.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7621578064722223709?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7621578064722223709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7621578064722223709&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7621578064722223709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7621578064722223709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/02/zapiekane-jajka-z-warzywnym-ratatouille.html' title='Zapiekane jajka z warzywnym ratatouille'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2Z0dm4N2LI/AAAAAAAAIBI/vSg3XL15Isk/s72-c/IMGP5378.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5202915542582826984</id><published>2010-01-31T08:00:00.000+01:00</published><updated>2010-01-31T08:00:00.156+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szybkie obiadki'/><title type='text'>Szybkie smaki, czyli tortille z kurczakiem i warzywami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są takie dni, takie tygodnie, takie miesiące, kiedy do kuchni trzeba wejść, szybko przygotować jedzonko i wrócić do naglących obowiązków. Tak właśnie jest ostatnio, a ściślej rzecz ujmując przez ostatnie miesiące. Jedzenie na szybciocha stało się specjalnością w naszym wykonaniu. Cóż, jednak kiedy czasu brak, a pewne ważne sprawy odciągają krwawiące serce &lt;span style="font-style: italic;"&gt;KuchAsi &lt;/span&gt;od kulinarnych pasji....Niekiedy ślęcząc na stosami papierów, chybcikiem wchodzę na strony blogujących kucharek i serwisy o gotowaniu, napawam wzrok i wzdycham. Jedyne co planuje to żeby było szybko :-) Tym oto sposobem na sobotnim stole zagościły &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;tortille z kurczakiem z warzywami&lt;/span&gt;. Przyznaję, że do ich zrobienia zachęciła mnie poniekąd &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2010/01/tuste-i-tuczace.html"&gt;Małgosia&lt;/a&gt;, a w szczególności Jej przepis na marynatę do kurczaka. Po prostu soczysta rewelacja! Zamiennie za dynię, dałam cukinię, troszkę papryki i kapustę pekińską. Mój najwierniejszy Konsument był niezwykle kontent, a to ni mniej ni więcej znaczy, że potrawa dobra, smaczna, prosta, a do tego jaka zdrowa!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TDciA-DYI/AAAAAAAAIAo/Mfn43C2FwtE/s1600-h/IMGP5424.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TDciA-DYI/AAAAAAAAIAo/Mfn43C2FwtE/s640/IMGP5424.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432681945450286466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tortille z kurczakiem i cukinią&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*4 porcje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;podwójna pierś kurczaka pokrojona na paseczki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po kilka paseczków papryki czerwonej i żółtej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;parę liści kapusty pekińskiej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nieduża cukinia, pokrojona na plasterki o grubości ok. 0,5 cm&lt;/li&gt;&lt;li&gt;garść liści bazylii&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy: sól morska, pieprz, kolendra, oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z cytryny (całej)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa z oliwek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TDSLxnbAI/AAAAAAAAIAg/AtDSBHnXmr8/s1600-h/New+Folder+%282%291.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TDSLxnbAI/AAAAAAAAIAg/AtDSBHnXmr8/s640/New+Folder+%282%291.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432681767681616898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kurczaka obsypać solą, pieprzem i kolendrą, przełożyć do miseczki wypełnionej sokiem z cytryny. Marynować ok. 30-60 min.&lt;br /&gt;Na blaszce wyłożonej papierem poukładać plastry cukinii, którą wysmarować oliwą z oliwek i obsypać pieprzem, solą i oregano.&lt;br /&gt;Obok poukładać kawałki kurczaka.&lt;br /&gt;Piec ok. 15 min. w piekarniku nagrzanym do 180 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TC4kpCgAI/AAAAAAAAIAQ/4bk1aqD1khc/s1600-h/IMGP5403.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TC4kpCgAI/AAAAAAAAIAQ/4bk1aqD1khc/s640/IMGP5403.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432681327679930370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na sos:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kilka łyżek majonezu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 łyżeczki musztardy lub keczupu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek - 1,2 ząbki przeciśnięte przez praskę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do smaku sól i pieprz&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki na sos wymieszać i odstawić do "przegryzienia" na ok. 30 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TDGsr28dI/AAAAAAAAIAY/91XeSOZhBFE/s1600-h/New+Folder+%282%292.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TDGsr28dI/AAAAAAAAIAY/91XeSOZhBFE/s640/New+Folder+%282%292.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432681570357408210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie tortilli:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Placki tortilli pogrzać na suchej patelni. Smarować każdą tortillę sosem, nastepnie ułożyć liście kapusty i pozostałe składniki: cukinię, kurczaka, paprykę, bazylię. Zawijać w ruloniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* można dodatkowo owinąć w folię i serwetkę, żeby się nie rozpadały&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5202915542582826984?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5202915542582826984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5202915542582826984&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5202915542582826984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5202915542582826984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/01/szybkie-smaki-czyli-tortille-z.html' title='Szybkie smaki, czyli tortille z kurczakiem i warzywami'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2TDciA-DYI/AAAAAAAAIAo/Mfn43C2FwtE/s72-c/IMGP5424.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-3292720079748874485</id><published>2010-01-29T20:46:00.000+01:00</published><updated>2010-01-29T20:47:00.188+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Bułeczki pszenne pełnoziarniste</title><content type='html'>Umiejętność pieczenia bułek przydaje się w takie dni jak dziś....&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Za oknem zawierucha, śnieg pada nieustannie, spoglądam na powiększające się puchowe "czapy" na samochodach i aż wzdrygam się na samą myśl, że musiałabym wyściubić nos za okno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dobrze być w domku. Pokój wypełnia aromat kawki z dodatkiem cukru cynamonowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanawiam zrobić sobie przerwę w pracy. Wybieram dwa rodzaje mąki, drożdże, zagniatam, cierpliwe czekam. Po trzech godzinach mieszkanie wypełnia zapach pieczenia....zapach który uwielbiam, którym się napawam i który zawsze wprowadza mnie w dobry nastrój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest błogo. Domowo. Tak właśnie lubię.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2M58SRCa2I/AAAAAAAAH80/cYLUHM_Qefw/s1600-h/IMGP5345.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2M58SRCa2I/AAAAAAAAH80/cYLUHM_Qefw/s640/IMGP5345.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432249283397184354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki pszenne pełnoziarniste&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*9 sztuk &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 mąki pszennej zwykłej&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 mąki pszennej pełnoziarnistej (np. Lubella)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka suchych drożdży instant&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka miodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 ml wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka masła &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka kminku (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki zagnieść na gładkie ciasto, które następnie przełożyć do naoliwionej miski, przykryć folią. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 2 godz.&lt;br /&gt;Uformować bułeczki i odstawić do wyrośnięcia na kolejne 30-45 min. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 200 C.&lt;br /&gt;Wyrośnięte bułeczki posmarować jajem roztrzepanym z mlekiem, ewentualnie posypać solą morską. Piec ok. 12-14 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2MojClLopI/AAAAAAAAH8k/BaCcGKv2whk/s1600-h/IMGP5313.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2MojClLopI/AAAAAAAAH8k/BaCcGKv2whk/s640/IMGP5313.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432230157992305298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2MoxMjP9DI/AAAAAAAAH8s/23pDJGWu3q8/s1600-h/IMGP5342.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2MoxMjP9DI/AAAAAAAAH8s/23pDJGWu3q8/s640/IMGP5342.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432230401186722866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-3292720079748874485?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/3292720079748874485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=3292720079748874485&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3292720079748874485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3292720079748874485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/01/bueczki-pszenne-penoziarniste.html' title='Bułeczki pszenne pełnoziarniste'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S2M58SRCa2I/AAAAAAAAH80/cYLUHM_Qefw/s72-c/IMGP5345.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4881242671232570201</id><published>2010-01-17T14:09:00.011+01:00</published><updated>2010-01-28T22:32:22.589+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Warzywa w zupie - dobre i zdrowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W kuchni bywam ostatnio rzadko, za rzadko....głupio to zabrzmi, ale tęsknię za gotowaniem, pichceniem, mieleniem i gnieceniem ciast. Cóż jednak, kiedy praca i obowiązki zawodowo - rozwojowe gonią. Nie powiem, jestem (a raczej czuję się) w tym aspekcie spełniona, niemniej jednak wszystko w nadmiarze może się po prostu przejeść. A ja lubię "ważyć" swoje hobby, mieć czas troszkę na to, a troszkę na tamto :-) Mam jednak perspektywę, że to nie "na zawsze," nie "na stałe", muszę po prostu zakończyć jeden życiowy "projekt", który jest dla mnie sprawą ważną i obecnie priorytetową. Potem odpocznę. Wyjedziemy z małżonkiem w siną dal i będziemy liczyć chmurki na niebie, relaksując się w słońca blasku......Aktualnie za oknem też jest na swój sposób pięknie. Biel bije po oczach, mróz szczypie nosy, a po ulicach migają kolorowe czapeczki, kapelutki i inne wymyślne nakrycia głowy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przekładam dziś kolejną "entą" kartę, w międzyczasie wrzucam kilka warzyw do garnka, zalewam bulionem. Trzeba jeść dużo warzyw. Są nie tylko dobre i zdrowe, ale dają też siłę i energię.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S1MPPlUg6rI/AAAAAAAAH2M/LLBvjAlvHUM/s1600-h/IMGP5303.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S1MPPlUg6rI/AAAAAAAAH2M/LLBvjAlvHUM/s640/IMGP5303.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427698736302189234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa krem brokułowo - porowa&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;450 g różyczek brokuła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 pory (w zależności od wielkości)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek selera&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1-2 marchewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 pietruszka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 litr bulionu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kilka ziaren kolendry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieprz świeżo zmielony&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska&lt;/li&gt;&lt;li&gt;papryka w proszku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W rondelku rozgrzać oliwę. Pora i czosnek pokroić, marchew, pietruszkę i selera zetrzeć na tarce na średnich oczkach. Brokuła podzielić na małe różyczki, opłukać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do rondelka z rozgrzaną oliwą wrzucić najpierw pora i czosnek, a po chwili dodać resztę warzyw, za wyjątkiem brokuł. Dusić ok. 5 min. Zalać warzywa bulionem, następnie dodać brokuły, wsypać ziarna kolendry. Gotować do miękkości warzyw, czyli ok. 10 min. Na koniec doprawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotową zupkę zmiksować blenderem na krem. W razie potrzeby dodać więcej wody/bulionu. Podawać ze śmietanką, grzankami lub groszkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4881242671232570201?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4881242671232570201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4881242671232570201&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4881242671232570201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4881242671232570201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/01/warzywa-w-zupie-dobre-i-zdrowe.html' title='Warzywa w zupie - dobre i zdrowe'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S1MPPlUg6rI/AAAAAAAAH2M/LLBvjAlvHUM/s72-c/IMGP5303.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5936647974717570398</id><published>2010-01-09T12:08:00.003+01:00</published><updated>2010-01-28T22:33:34.606+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><title type='text'>Tartowe wypieki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hhNe50KZI/AAAAAAAAH1E/1G_e6EI9PQA/s1600-h/IMGP5240.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hhNe50KZI/AAAAAAAAH1E/1G_e6EI9PQA/s640/IMGP5240.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424692635429513618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie ma nic piękniejszego na te zimowe dni, niż kolorowa tarta warzywna. Odkąd jestem szczęśliwą posiadaczką książki "Jajka", a od niedawna także i drugiej polskojęzycznej wersji "Ciast pikantnych i słodkich" tegoż samego autora, nie mogę się oprzeć tartowym wypiekom. Są to dla mnie absolutnie najbardziej wdzięczne dania obiadowe, raz że proste, a dwa że w tej swojej prostocie zachwycają każde oko i słodzą każde podniebienie. Ich przygotowanie trwa kilka chwil, bo jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że ciasto możemy przygotować dużo wcześniej, zamrozić (nawet już upieczone), to dobranie składników na farsz jest w zasadzie naszą inwencją twórczą. Tak oto powstają wariacje na temat :-) Lubimy je i to bardzo. Szczególnie teraz, kiedy pracy dużo, obowiązki gonią, a ja dla królestwa kuchni poświęcam jedynie parę chwil....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta z tuńczykiem i awokado&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*przepis na ciasto do tart z książki M. Roux "Ciasta pikantne i słodkie"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;40 ml zimnej wody&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Usypać wzgórek z mąki, zrobić wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i wbić jajo. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli zagarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję. Wlać wodę, delikatnie połączyć z resztą ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wewnętrzną stroną dłoni wyrabiać ciasto, odpychając je od siebie 4-5 razy, aż będzie gładkie. Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki na ok. 30-45 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie wyjąć ciasto, rozwałkować i wyłożyć formę o średnicy ok. 20-23 cm. Nakłuć widelcem, wyłożyć papierem wierzch i obciążyć fasolką lub kulkami. Piec z obciążeniem ok. 20 min w temp. 190 C, po tym czasie wyjąć ciasto, zdjąć obciążenie i wstawić ponownie do piekarnika na ok. 10-12 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hgm_eYYwI/AAAAAAAAH0s/0mGm_v5XC_w/s1600-h/New+Folder+%283%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hgm_eYYwI/AAAAAAAAH0s/0mGm_v5XC_w/s640/New+Folder+%283%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424691974157918978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Na farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;150 g szpinaku (dałam mrożony)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jedno dojrzałe awokado&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałki tuńczyka w oleju (z puszki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo ugotowane na twardo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml śmietany kremówki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, pieprz do smaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnek (2 ząbki)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sok z cytryny&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hgy6EyvjI/AAAAAAAAH00/QAI1ptjnASY/s1600-h/IMGP5227.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hgy6EyvjI/AAAAAAAAH00/QAI1ptjnASY/s640/IMGP5227.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424692178866847282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szpinak podsmażyć na patelni, doprawić czosnkiem, solą pieprzem. Następnie rozkłócić jedno jajo ze śmietaną, również doprawić solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowy szpinak rozłożyć na tarcie, na nim kolejno ułożyć awokado skropione sokiem z cytryny, tuńczyka, jajo na twardo. Gotowy farsz zalać masą śmietanowo - jajeczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapiekać w temp. 200 C ok. 25 min.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hhBGE08nI/AAAAAAAAH08/Kn4ufc88ZZc/s1600-h/IMGP5233.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hhBGE08nI/AAAAAAAAH08/Kn4ufc88ZZc/s640/IMGP5233.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424692422606385778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5936647974717570398?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5936647974717570398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5936647974717570398&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5936647974717570398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5936647974717570398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/01/tartowe-wypieki.html' title='Tartowe wypieki'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0hhNe50KZI/AAAAAAAAH1E/1G_e6EI9PQA/s72-c/IMGP5240.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7958514084372060843</id><published>2010-01-04T23:08:00.001+01:00</published><updated>2010-01-28T22:35:42.957+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Prezentów moc</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0JlAFnHqNI/AAAAAAAAH0k/OtabmIyUKQ8/s1600-h/IMGP5263.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0JlAFnHqNI/AAAAAAAAH0k/OtabmIyUKQ8/s640/IMGP5263.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423007953488160978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na wstępie pozwolę sobie na odrobinę prywaty. Poniższy wpis dedykuję Najukochańszemu Mikołajowi na Świecie, za Jego dobroć, zrozumienie i szczodrość rzecz jasna ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0JkvcNiHcI/AAAAAAAAH0U/I_ovLWfLxFI/s1600-h/IMGP5287.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0JkvcNiHcI/AAAAAAAAH0U/I_ovLWfLxFI/s640/IMGP5287.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423007667497082306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tegoroczny Święty Mikołaj wprawił mnie w stan zdumienia. Otóż, sprawił się nie tylko z trafnymi prezentami, ale i ich ilością, różnorodnością i oryginalnością. Nie zabrakło pośród nich czegoś dla ducha, czegoś dla ciała i czegoś co tygryski lubią najbardziej, a zatem czegoś dla Kuchasi :-) W jednej z paczuszek, rozradowana i podniecona Kuchasia znalazła prawdziwy, w pełni profesjonalny, o przepięknym kształcie, wymarzony i jedyny......palnik kuchenny!!! Sprzęt ten niezwykle przydatny cieszy oko i dłonie, a ja niczym zaklęta gotowa jestem do wypróbowania każdego przepisu z koniecznością użycia palnika. Na pierwszy ogień dałam Michela,  bo Jego ciasta to istna magia i nie ma bata, żeby coś nie wyszło :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tartę cytrynową polubią wielbiciele.....cytryn, kwaskowego smaku, kruchego ciasta. To słodkość, która przypada do gustu lub po prostu nie smakuje. Osobiście jestem wielbicielką wszystkiego co kwaskowate, a zatem moje podniebienie krzyczy - chcę więcej!!! Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta cytrynowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przepis z książki M. Roux "Ciasta pikantne i słodkie"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;200 g mąki tortowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;75 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;75 g cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 żółtko roztrzepane z jedną łyżką mleka&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Na krem cytrynowy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;5 cytryn dokładnie obmytych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;9 jajek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;375 g drobnego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;300 ml śmietany kremówki, lekko ubitej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;30 g cukru pudru do psypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mąki usypać kopiec, zrobić wgłebienie, wsypać pokrojone masło, cukier puder, sól. Połączyć do utworzenia grudek, następnie dodać jajo. Wyrobić gładkie ciasto. Zawinąć ciasto w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 1-2 godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciasta rozwałkować koło o grubości 3 mm. Wylepić nim płytką tortownicę o średnicy 20 cm lub mniejsze foremki (u mnie 8 foremek do tartaletek o średnicy 11 cm). Wstawić do lodówki na co najmniej 20 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nakłuć całą powierzchnię widelcem, wyłożyć pergaminem i obciążyć fasolą lub kulkami ceramicznymi.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzać piekarnik do temp. 180 C. Piec bez nadzienia przez ok. 15 min. Usunąć obciążenie i piec kolejne 10 min. Wyjąć i odstawić. Piekarnik zmniejszyć do 170 C. Ciasto nasmarować jajem rozkłóconym z mlekim i piec kolejne 5 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotować nadzienie: na drobnej tarce zetrzeć skórkę z cytryn i odstawić na bok, następnie wycisnąć z nich sok, przecedzić przez sito, by usunąć miąższ i pestki. Do miseczki wbić jaja, wsypać cukier i wymieszać trzepaczką aż się całkowicie połączą. Wlać sok z cytryny, dodać startą skórkę z cytryny, cały czas mieszając. Przykryć i wstawić do lodówki na ok. 30 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzać piekarnik do 150 C. Lekko ubić zimny krem cytrynowy łopatką wlać do przygotowanej formy (lub foremek) z ciasta i wstawić od razu do piekarnika. Piec przez godzinę i 20 min. Pozostawić, by ciasto trochę ostygło, a krem się dobrze ściął. Lekko ciepłe ciasto wyjąć z formy (foremek). Odstawić do całkowitego ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tuż przed podaniem posypać powierzchnię cukrem pudrem i skarmelizować palnikiem. Czynność powtórzyć dwa razy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0Jk489roXI/AAAAAAAAH0c/WqGYWjCsTfA/s1600-h/IMGP5253.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0Jk489roXI/AAAAAAAAH0c/WqGYWjCsTfA/s640/IMGP5253.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423007830907789682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7958514084372060843?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7958514084372060843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7958514084372060843&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7958514084372060843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7958514084372060843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/01/prezentow-moc.html' title='Prezentów moc'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/S0JlAFnHqNI/AAAAAAAAH0k/OtabmIyUKQ8/s72-c/IMGP5263.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-934454610658994131</id><published>2010-01-01T16:34:00.000+01:00</published><updated>2010-01-01T16:34:15.810+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Niech się spełnią plany i marzenia!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sz4U9ALtNBI/AAAAAAAAHvU/DfFeU8PC3Tc/s1600-h/Sylwester_01%282%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 308px; height: 372px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sz4U9ALtNBI/AAAAAAAAHvU/DfFeU8PC3Tc/s400/Sylwester_01%282%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421794039654331410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Chcemy tego, czy nie liczba "10" wskoczyła nam do kalendarza. Od kilku godzin radujemy się z całkiem Nowego, z nadzieją, że "do siego" Roku. Setki z Nas planują, marzą, postanawiają. A to, że trzeba schudnąć, a to że trzeba poświęcić więcej czasu bliskim, a to że trzeba spełnić plany i zamierzenia zawodowe. I choć, nie wszystkie zamysły spełniamy, to stale i od wielu lat z Nowym Rokiem coś postanawiamy. To trochę podobnie, jak z nowym tygodniem. O wiele łatwiej zaczyna się dietę w poniedziałek, aniżeli we środę. Tak czy siak planować trzeba. Takie noworoczne postanowienia mobilizują, motywują i porządkują nam życie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rok 2009 przyniósł w moim życiu wiele zmian, ale wiele spraw biegło także swoim dotychczasowym rytmem. Pewne sprawy zostały rozpoczęte, a ich koniec spotka mnie w obecnym, a może i nawet przyszłym roku. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że to był dobry i owocny rok. Spełniło się kilka moich marzeń zawodowych. Stawiając na rozwój zawodowo - umysłowy poświęciłam wiele spraw osobistych, ale miałam zawsze u boku Przyjaciela, który motywował mnie do dalszego "biegu". Zrozumiałam jeszcze bardziej, że wszystkie marzenia są w zasięgu ręki, a ich spełnienie zależy tylko i wyłącznie od naszej woli walki o nie. Rok 2009 ukończyłam z poczuciem, że nie próżnowałam, co z kolei napawa mnie optymizmem i siłą na przyjęcie kolejnych wyzwań.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Pod względem kulinarnym ten rok był jedyny w swoim rodzaju. Nie skłamię, jeśli powiem, że na żadnym innym polu nie rozwinęłam się tak jak w sferze kulinarnej. To swoiste kuriozum, ale dokładnie pamiętam kiedy i w jakich okolicznościach zaczęłam piec i gotować. Było to jeszcze jesienią 2008 r. Prawdziwe kulinarne potrawy i wypieki przyniósł mi jednak Rok 2009. Z jego początkiem powstał ten właśnie blog, a każdy miesiąc wraz z sezonowymi zmianami, dawał mi same radości z pieczenia i gotowania. Połknęłam na dobre bakcyla. Zaczytałam się w krainie ksiąg i poradników kulinarnych. Moje pobyty w kuchni to godziny wyrabiania ciast drożdżowych na bułki, to chęć zrobienia sernika, który zasmakuje Mężowi, to eksperymenty z przetworami, to kilogramy ciast owocowych i dań warzywnych. Są to godziny i dni kolorowe, relaksujące i doświadczające w sposób łatwy i przyjemny. Moja kuchnia to odskocznia od ludzi, problemów dnia codziennego, spraw poważnych, niekiedy smutnych.&lt;br /&gt;Już dziś wiem, że Rok 2010 to będzie z całą pewnością niesłabnąca miłość i zafascynowanie kulinariami. To stałe rozwijanie się i zdobywanie nowych doświadczeń.&lt;br /&gt;Jak co roku, planuje i zamierzam. A, że robię to co do zasady, to myślę, że jest to całkiem normalne.&lt;br /&gt;Życie zsyła mi wiele pozytywnych i uskrzydlających mnie splotów wydarzeń i powiązanych z tym ludzi.&lt;br /&gt;Nie pozostaje mi zatem nic innego jak podziękować za Tę życzliwość, miłość, serdeczność. Jako jednostka uspołeczniona jestem wdzięczna za Wszystkich i każdego z osobna.&lt;br /&gt;Wszystkim Bliskim, dalszym i tym zupełnie dalekim Wędrowcom życzę wszelkiej pomyślności na Nowy 2010 Rok. Dawajcie Innym, bierzcie jak Was obdarowują, cieszcie się chwilką, płaczcie ze wzruszenia. Dbajcie o zdrowie swoje i Bliskich. Szukajcie nieodkrytych pasji i marzcie, bo marzenia się spełniają.....&lt;br /&gt;Szczęśliwego Nowego Roku!!!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-934454610658994131?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/934454610658994131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=934454610658994131&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/934454610658994131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/934454610658994131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2010/01/niech-sie-spenia-plany-i-marzenia.html' title='Niech się spełnią plany i marzenia!'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sz4U9ALtNBI/AAAAAAAAHvU/DfFeU8PC3Tc/s72-c/Sylwester_01%282%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4034269548924387308</id><published>2009-12-19T15:57:00.004+01:00</published><updated>2010-01-28T22:37:34.597+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><title type='text'>Placek z ziemniakami</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z uwagi na sporą ostatnimi czasy ilość obowiązków i zajęć nie bardzo czuję, a raczej mam okazję czuć wszechogarniający nastrój świąteczno – noworoczny. Ludzie spieszący z torbami, samochody trąbiące na siebie w kilkunastometrowych korkach, sprzedawcy przekrzykujący się z najlepszymi ofertami. To wszystko jest poza mną.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: georgia;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="color: rgb(102, 102, 102); text-align: justify;font-family:georgia;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wstaję w zwykłym trybie, czyli bladym świtem, omijam korki, pracuję do późnych godzin nocnych, a następnego dnia popełniam swoiste deja vu....I prawie zapomniałabym o Świętach, gdyby nie fakt, że codziennie mam okazję jeździć Traktem Królewskim. Telewizyjne reklamy zachęcają – Pokochaj Warszawę w Święta, a w tle widać ogromnych rozmiarów choinkę na Placu Zamkowym, migające światełka na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. Wszystko niczym jak z bajki. Nie muszę mówić, że trzeba wybrać się i obejrzeć to bajkowe oświetlenie, widzę je każdego dnia. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102); text-align: justify;"&gt;Wczoraj po raz pierwszy miałam okazję zasmakować przedświątecznego, sklepowego szaleństwa. Powiem jedno - to jest dramat. Ludzkie oddechy, kopnięcia, szturchnięcia czuć na każdym kroku. Wchodzę na kilkaset metrów kwadratowych, a czuję się jak w klatce dla udomowionego ptaka. Ogarnia mnie wściekłość. Wiem też, że zakupy wespół z mężem to też nie najlepszy pomysł. Ja, jako rasowa kobieta wchodzę do sklepu, teoretycznie szukam konkretnego prezentu, ale w podświadomości mam też zakodowane, że może uda się "przy okazji" upolować coś fajnego dla siebie, typowy facet albo nic nie odpowiada, albo przewraca oczami i pyta - to co teraz rzucamy wszystko i szukamy garsonki? Uciekam w te pędy. Dość mam sklepów, zakupowego towarzysza i piosenki Last Christmas. &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102); text-align: justify;"&gt;Na szczęście sobotę mam tylko dla siebie. Porządkuje szafki, wyrzucam niepotrzebne graty, rozmyślam, słucham muzyki i napawam się domową ciszą. To bardzo miłe i kojące uczucie. Lubię, od czasu do czasu być po prostu sama. Wtedy też lubię gotować, piec, ozdabiać. Tworzę sobie pomalutku i w ciszy.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="font-family: georgia; color: rgb(102, 102, 102); text-align: justify;"&gt;Dziś chciałabym przedstawić pierwszy wypiek z nowo nabytej książki M. Roux "Ciasta pikantne i słodkie". To kolejna, po "Jajkach" książka tego autora, która zafascynowała mnie od pierwszej już kartki, uwielbiam te przepisy, te zdjęcia, instrukcje wyrabiania ciast. Michel to prawdziwy Mistrz.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Placek z ziemniakami Jego autorstwa popełniłam w zeszłym tygodniu. Wyszedł zgodnie z moimi oczekiwaniami, choć następnym razem zrobię nieco mniej farszu. Ziemniaki, dzięki dodatkowi estragonu są bardzo aromatyczne. Ważne, żeby tak jak pisze M. Roux, pokroić je bardzo cienko, wtedy ładnie się układają warstwami i szybciej będą miękkie. Danie do dietetycznych nie należy, jest konkretne i sycące, wielbiciele ziemniaków z pewnością będą zadowoleni. Polecam!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Placek z ziemniakami&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-style: italic;font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;przepis pochodzi z książki M. Roux "Ciasta pikantne i słodkie"&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Syznv6P5CxI/AAAAAAAAHuc/n4ym7r1mrmY/s1600-h/IMGP4985.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Syznv6P5CxI/AAAAAAAAHuc/n4ym7r1mrmY/s640/IMGP4985.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5416959262095641362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;na ciasto kruche&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;250 g mąki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;150 g masła pokrojonego w kostkę, lekko rozmiękczonego&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 łyżeczka drobnoziarnistej soli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;szczypta drobnego cukru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 jajko&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 łyżka zimnego mleka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;       &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;na farsz:&lt;/span&gt; &lt;ul style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;li&gt;100 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1,5 kg ziemniaków, obranych i pokrojonych na plasterki grubości 3 mm&lt;/li&gt;&lt;li&gt;225 g cebuli, cienko pokrojonej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i świeżo zmielony pieprz&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżeczki natki pietruszki i estragonu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżo zmielona gałka muszkatołowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 żółtko roztrzepane z 1 łyżką mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml śmietany kremówki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Syzn8kGx32I/AAAAAAAAHuk/RJ-ICY6P0sI/s1600-h/IMGP4944.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Syzn8kGx32I/AAAAAAAAHuk/RJ-ICY6P0sI/s640/IMGP4944.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5416959479490142050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="color: rgb(102, 102, 102); text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Mąkę przesypać na blat, zrobić wgłębienie i wsypać w nie masło, sól, cukier i wbić jajko. Palcami wymieszać i połączyć składniki na gładką masę.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Powoli zgarniać mąkę, ugniatając ostrożnie, aż ciasto będzie miało ziarnistą konsystencję.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Wlać mleko, delikatnie połączyć palcami z resztą ciasta.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Wyrabiać ciasto aż będzie gładkie. Owinąć w folię aluminiową i wstawić do lodówki na ok. 30 min.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Następnie ciasto podzielić na dwie części w stosunku 2/3 i 1/3. Większą część rozwałkować na grubość ok. 3 mm. Wylepić nim natłuszczoną formę o średnicy ok. 22 cm i głębokości 4 cm. Wstawić do lodówki na co najmniej 20 min.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SyznKOQcADI/AAAAAAAAHuU/bYaBkncOQkM/s1600-h/IMGP5003.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SyznKOQcADI/AAAAAAAAHuU/bYaBkncOQkM/s640/IMGP5003.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5416958614631612466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Podgrzać masło na dużej patelni i smażyć ziemniaki z cebulką przez ok. 5-6 min na średnim ogniu, często mieszając. Dodać przyprawy i dokładnie wymieszać. Wyłożyć na sito i zostawić do przestygnięcia.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Piekarnik nagrzać do temp. 180 C. Ciasto wyjąć z lodówki i nakłuwać widelcem. Nałożyć ziemniaki i cebulę równą warstwą.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Pozostałą część ciasta rozwałkować na okrąg o 2-4 cm większy niż średnica formy. posmarować brzegi jajkiem i mlekiem. Nakryć farsz, nadmiar ciast odciąć, a brzegi zlepić palcami, można uformować rowki. Z resztek ciasta można uformować ozdobne listki.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Wierzch ciasta posmarować jajkiem. Na środki wyciąć dziurkę i włożyć do niej aluminiowy "kominek", który umożliwi parze wydostanie się na zewnątrz podczas pieczenia.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Piec ok. 45 min. Sprawdzać patyczkiem, czy ziemniaki są miękkie.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Śmietanę podgotować w rondelku przez 2-3 min., doprawić solą i pieprzem. Wlewać po troszku przez "kominek", pozwalając każdej porcji wsiąknąć w ziemniaki. Podawać na stół ciepłe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Smacznego :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4034269548924387308?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4034269548924387308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4034269548924387308&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4034269548924387308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4034269548924387308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/12/placek-z-ziemniakami.html' title='Placek z ziemniakami'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Syznv6P5CxI/AAAAAAAAHuc/n4ym7r1mrmY/s72-c/IMGP4985.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-8742114283409770871</id><published>2009-12-10T22:30:00.005+01:00</published><updated>2010-01-28T22:38:47.631+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Vivat pizza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SyFnkIF5mFI/AAAAAAAAHr4/khOTePyXowg/s1600-h/IMGP4863.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SyFnkIF5mFI/AAAAAAAAHr4/khOTePyXowg/s640/IMGP4863.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413722097421228114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;Niedługo Święta i wespół z Siostrą podjęłam nawet mocne postanowienie o odchudzaniu się przed tym szalonym czasem obżarstwa. Wstyd się przyznać, ale jeśli o mnie chodzi to skończyło się na owym mocnym postanowieniu. &lt;/span&gt;Nie mam absolutnie nic na swoje usprawiedliwienie, po prostu - jak to się mówi - jedzenie jest piękne :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Dziś, w ramach pięknego i smacznego jedzenia, okraszonego kilkoma (co najmniej) kaloriami, proponuje pizzę z karczochami oliwkami w aromatycznej parmezanowej kołderce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;Pizza z karczochami, oliwkami w parmezanowej kołderce&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;li&gt;1 pełna łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 mąki &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;15 g świeżych lub 7 g suchych drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;150 ml ciepłej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy z oliwek &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Drożdże wymieszać w kubku z 60 ml ciepłej wody, cukrem i 1 łyżką mąki. Odstawić na 15 - 20 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Mąkę przesiać do miski, dodać sól, rozczyn drożdży, oliwę oraz resztę ciepłej wody. Wyrabiać ciasto przez 10 - 15 minut. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na około 1 i 1/2 godziny&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Na sos pomidorowy i farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;sól, pieprz&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 puszka pomidorów krojonych&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;40 g tartego sera typu parmezan &lt;span style="color: rgb(25, 25, 25);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;suszone oregano&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;oliwki zielone lub czarne&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(25, 25, 25);"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;garść karczochów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Rozdrobnione pomidory bez skórek zagotować w rondelku wraz z oliwą, solą, pieprzem, oregano oraz cukrem. Gotować na wolnym ogniu przez około 15 minut, aż sos zgęstnieje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Wyrośnięte ciasto, obsypać mąką, rozwałkować na placek. Ułożyć je na posmarowanej oliwą blasze, odstawić na 1/2 godziny do podrośnięcia w ciepłe miejsce bez przeciągów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Podrośniętą pizzę posmarować sosem pomidorowym, rysując okręgi. W tym momencie włączyć piekarnik i nagrzać go do maksymalnej temperatury 250℃. Odczekać jeszcze 15 minut po rozgrzaniu się piekarnika i włożyć blachę do środka. Na sosie poukładać pokrojone na plasterki oliwki i karczochy, posypać parmezanem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Piec przez 10 - 15 minut, aż boki pizzy się zarumienią a spód będzie upieczony i chrupiący. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Pizzę można posypać świeżą bazylią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SyFnNAAWVfI/AAAAAAAAHro/Fv8daHj6oIs/s1600-h/IMGP4879.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SyFnNAAWVfI/AAAAAAAAHro/Fv8daHj6oIs/s640/IMGP4879.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413721700113470962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-8742114283409770871?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/8742114283409770871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=8742114283409770871&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8742114283409770871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8742114283409770871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/12/vivat-pizza.html' title='Vivat pizza'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SyFnkIF5mFI/AAAAAAAAHr4/khOTePyXowg/s72-c/IMGP4863.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4242262518875614066</id><published>2009-12-02T20:43:00.001+01:00</published><updated>2010-01-31T23:29:42.407+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Początek grudnia, poprawa nastroju i pieczone pierogi na lunch</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nareszcie mamy grudzień! Przyznam szczerze, że czekałam na niego z niecierpliwością.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu pisałam Wam, że miesiące od października do listopada są dla mnie zgubne w skutkach, jeśli chodzi o nastrój, wenę twórczą i ogólne podejście do życia. Po drodze dochodzi jeszcze do samych nieszczęśliwych splotów wypadków, co łącznie wprawia mnie zwykle w stan głębokiej depresji. Na szczęście wszystko jakoś minęło i to co złe puściłam w niepamięć. Od początku tego tygodnia jestem nastrojona wyjątkowo pozytywnie, co również odbija się w splotach, tym razem, samych szczęśliwych wydarzeń, w tym także tych z dziedziny kulinarnej.... Chodzi mianowicie o mały debiut prasowy....&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W grudniowym numerze Przyślij Przepis zaprezentowano jedną z kuchasiowych potraw wraz z moim autorskim zdjęciem. Fakt ten, cieszy Kuchasię niepomiernie, a jeszcze bardziej Kuchcika, który nabył naście egzemplarzy czasopisma i rozdaje je wśród znajomych :-)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prezentowany w gazecie przepis znajdziecie &lt;a href="http://kuchasia.blogspot.com/2009/10/cukinia-gorgonzola-i-mieso-mielone.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Polecam - wypróbowanie przepisu i kupno gazetki rzecz jasna!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa6Ouz4llI/AAAAAAAAHrI/p6jappEgg5I/s1600-h/IMGP4934.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa6Ouz4llI/AAAAAAAAHrI/p6jappEgg5I/s640/IMGP4934.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410716764578813522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przechodząc do klu dzisiejszego wpisu chciałabym zaproponować wypiek drożdżowy w postaci pierogów pieczonych ze szpinakiem. Pierogi to świetna przekąska na śniadanie, lunch do pracy, zakąska do ciepłej zupki. Ciasto pięknie się wyrabia, farsz z powodzeniem można przygotować dzień wcześniej, a przed pieczeniem cieszyć się już tylko z lepienia i układania pierożków. Zapewniam, że ich przygotowanie i konsumpcja przyniesie Wam wiele frajdy! Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pieczone pierogi ze szpinakiem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* przepis znaleziony na blogu u &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liski&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa-AsNKoAI/AAAAAAAAHrg/gO-d-9O_Oo8/s1600-h/IMGP4883.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa-AsNKoAI/AAAAAAAAHrg/gO-d-9O_Oo8/s640/IMGP4883.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410720921407889410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 500 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 250 ml mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 80 g masła, topionego&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 3 żółtka&lt;/li&gt;&lt;li&gt; jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 5 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 35 g drożdży (użyłam 10 g drożdży instant Oetkera)&lt;/li&gt;&lt;li&gt; sól do smaku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Farsz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt; 250 g świeżego szpinaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt; pół kostki sera feta lub dowolny biały ser&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 2 zmiażdżone ząbki czosnku&lt;/li&gt;&lt;li&gt; łyżka soku z cytryny&lt;/li&gt;&lt;li&gt; łyżka kwaśnej smietany&lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1 płaska łyżka mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt; szczypta pieprzu i gałki muszkatołowej plus ew. sól do smaku&lt;/li&gt;&lt;li&gt; jajko rozbełtane z 1 łyżka wody do posmarowania pierogów&lt;/li&gt;&lt;li&gt; ew. kminek do posypania&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa9b874uEI/AAAAAAAAHrQ/Zc5-3vsjBn4/s1600-h/IMGP4893.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa9b874uEI/AAAAAAAAHrQ/Zc5-3vsjBn4/s640/IMGP4893.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410720290243655746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Lekko podgrzane mleko wlewamy do miski i dodajemy pokruszone drożdże, które rozcieramy drewnianą łyżką. Dodajemy pozostałe składniki, wyrabiamy, na końcu dodajemy masło.&lt;br /&gt;Całość wyrabiamy na gładkie ciasto (można posłużyć się też robotem kuchennym).&lt;br /&gt;Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa9sXtdnnI/AAAAAAAAHrY/Ztv47ierAJ8/s1600-h/IMGP4888.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa9sXtdnnI/AAAAAAAAHrY/Ztv47ierAJ8/s640/IMGP4888.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410720572308823666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; W garnku zagotowujemy wodę. Wrzucamy do niej liście szpinaku i chwilę blanszujemy - szpinak mięknie błyskawicznie, w ciągu ok. 1 minuty. Wyjmujemy go z wody, dobrze odsączamy i miksujemy na puree. Dodajemy do niego pozostałe składniki i mieszamy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z wyrośniętego ciasta formujemy kuleczki, następnie rozpłaszczamy je na placuszek, do każdego wkładamy łyżeczkę nadzienia i zlepiamy - można zlepić dokładnie brzegi, wtedy będziemy mieć typowe pierogi, jeśli dokładnie nie zlepimy, pierogi w trakcie pieczenia pękną i lekko się otworzą, ale to ich cały urok!!! Dzięki dodaniu mąki farsz nie wypływa z pierogów podczas pieczenia.&lt;br /&gt;Pierogi ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi kilku centymetrowe odstępy. Odstawić na 15 minut do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;Posmarować jajkiem, posypać kminkiem.&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200 st C. Wstawić blachę z pierogami i piec 20-30 minut, do czasu&lt;br /&gt;zrumienienia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4242262518875614066?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4242262518875614066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4242262518875614066&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4242262518875614066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4242262518875614066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/12/poczatek-grudnia-poprawa-nastroju-i.html' title='Początek grudnia, poprawa nastroju i pieczone pierogi na lunch'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sxa6Ouz4llI/AAAAAAAAHrI/p6jappEgg5I/s72-c/IMGP4934.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7824341591903840949</id><published>2009-11-22T11:03:00.005+01:00</published><updated>2010-01-31T23:25:39.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Wysiłek, praca i czas = zadowalający efekt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkJjMd_aII/AAAAAAAAHqE/CjFqHecIpz4/s1600/IMGP4926.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkJjMd_aII/AAAAAAAAHqE/CjFqHecIpz4/s640/IMGP4926.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406863327882078338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W kuchni podobnie jak w życiu, potrzeba czasem dużo wysiłku i ogromnych nakładów pracy, żeby coś się udało i poszło po naszej myśli. Za dużo przypraw, za mało przypraw, za krótko zwijane, zbyt długo gotowane. Można tak wymieniać bez końca. Osobiście, choć lubię piec i gotować, nie zawsze mam to poczucie, że coś wyszło dokładnie tak jak to sobie zaplanowałam. Niekiedy moje zaskoczenie jest miłe, innym razem już niekoniecznie. Co do zasady się nie zniechęcam i próbuje swych sił dalej. Tak jest między innymi z wypiekami nazwijmy to "bułeczkowymi".&lt;br /&gt;Prezentowane dziś bułeczki z żurawiną, które z zapałem były pieczone w ramach zeszłotygodniowej Weekendowej Piekarni, piekłam po raz pierwszy w środku jednej z noc. Zabrałam się do nich późno, a że chciałam je mieć na rano "do pracy", więc nie miały szansy wyrosnąć zbyt duże. I nie była to kwestia ciepła, bo w mieszkaniu jest gorąco na tyle, że ducha można wyzionąć :-) Po prostu, bułki potrzebowały więcej czasu, którego ja już nie miałam (no chyba, że założyłabym, że nie będę w ogóle spać). De facto bułeczki wyszły karłowate, choć przyznaję, że bardzo smaczne.&lt;br /&gt;Po raz drugi, piekłam bułeczki wczoraj, robiłam to w ciągu dnia, na spokojnie i tym razem wyszły jak prawdziwe rozmiarowo bułki. Nie wiem jak u Was, ale u mnie na rozmiar jaki widzicie na zdjęciach musiały sobie zapracować nieco więcej aniżeli 2,5+1,5 godz. Ciasto wyrastało ok. 3,5 godz. a uformowane już bułeczki nieco ponad 2 godz. Fakt, opłacało się czekać, przynajmniej w moim przekonaniu, wypiek jest bardzo smakowity. Bułeczki są pełne, niegąbczaste, skórka z wierzchu przypiekła się, ale nie jest twarda. Z pewnością powrócę do nich jeszcze wiele razy....Polecam :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki z żurawiną&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;7 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;       Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: center;"&gt;&lt;li&gt;250 mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;75 g mleka, lekko podgrzanego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka drożdży instant&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;50 g rozpuszczonego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 30 g suszonej żurawiny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do glazury: żółtko, szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkIyLX4KCI/AAAAAAAAHp0/hSp-yDqT9uk/s1600/IMGP4915.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkIyLX4KCI/AAAAAAAAHp0/hSp-yDqT9uk/s640/IMGP4915.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406862485774411810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Połączyć wszystkie składniki ciasta (oprócz żurawiny) i dobrze wyrobić, tak by ciasto łatwo odchodziło od dłoni lub miski. Ciasto powinno być miękkie, ale nie lepkie. Dodać żurawinę i raz jeszcze zagnieść ciasto. Przykryć miskę folią spożywczą i zostawić do wyrośnięcia, ciasto powinno podwoić objętość. U mnie trwało to ok. 3,5 godz.&lt;br /&gt;Podzielić ciasto na 7 równych części, uformować owalne buleczki i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć czystą ściereczką i pozostawić do ponownego rośnięcia, u mnie ok. 2 godz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkITiFMTnI/AAAAAAAAHps/lhqvXORXQH4/s1600/IMGP4858.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkITiFMTnI/AAAAAAAAHps/lhqvXORXQH4/s640/IMGP4858.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406861959294111346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bułeczki naciąć i posmarować z wierzchu rozkłóconym z solą żółtkiem. Piec w 210 st. C przez ok. 15 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkJQGrkzFI/AAAAAAAAHp8/-kG4DrKQBFQ/s1600/IMGP4904.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkJQGrkzFI/AAAAAAAAHp8/-kG4DrKQBFQ/s640/IMGP4904.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406862999910927442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7824341591903840949?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7824341591903840949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7824341591903840949&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7824341591903840949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7824341591903840949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/wysiek-praca-i-czas-zadowalajacy-efekt.html' title='Wysiłek, praca i czas = zadowalający efekt'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwkJjMd_aII/AAAAAAAAHqE/CjFqHecIpz4/s72-c/IMGP4926.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-8597820462023580566</id><published>2009-11-16T08:30:00.002+01:00</published><updated>2010-02-07T19:44:09.077+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Ciasto na dobry nastrój</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwB2axfErBI/AAAAAAAAHjo/t8T0MMQzJGw/s1600-h/IMGP4737.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwB2axfErBI/AAAAAAAAHjo/t8T0MMQzJGw/s640/IMGP4737.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404449755176938514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Są takie dni, kiedy nic nie jest łatwe. Byle powód jest dobry do kłótni, a i w kuchni ciasto nie bardzo się lepi. Wtedy myślę sobie - niech ten dzień szybko się skończy. Aura i listopadowy nastrój są wyjątkowo męczące. Po części to pewnie wina nas samych. Wmawiamy sobie, że ta okrutna pogoda dołuje wszystkich wokół i w efekcie tak się dzieje. Pisałam wczoraj, że wszędzie napastują z nastrojem świątecznym. Może to i dobrze, bo to przypomina, że grudzień tuż, tuż. Nie wiem jak Wy, ale ja mam wtedy jakoś zdecydowanie lepszy humor. I wcale nie chodzi tu o Święta, ale jakoś tak koniec roku i spotkania towarzyskie zdecydowanie pozytywnie wpływają na moje podejście do życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Póki co muszę walczyć z listopadowymi nastrojami sposobem domowym, a właściwie to domowym ciastem :-) Słodkie jest dobre na wszystko, a to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ciasto brzoskwiniowe &lt;/span&gt;w szczególności. Polecam ten słoneczny placek. Jest miękki, puszysty, z dużą ilością owoców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wgryzam się w kawałek....mniam....oby do grudnia :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto brzoskwiniowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*inspirowane przepisem &lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/10/ucierane-ciasto-z-brzoskwiniami.html"&gt;Arabeski&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(102, 0, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 puszka brzoskwiń&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;75 g masła lub margaryny&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;75 g cukru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 cukier waniliowy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;2 jajka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt; szczypta soli&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;150 g mąki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;2 łyżki mleka&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;kruszonka do posypania&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwB1u5BrtlI/AAAAAAAAHjY/mZsKYP4kAZw/s1600-h/IMGP4754.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwB1u5BrtlI/AAAAAAAAHjY/mZsKYP4kAZw/s640/IMGP4754.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404449001286907474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Wszystkie składniki ogrzać do temperatury pokojowej. Owoce dokładnie odsączyć.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Tłuszcz utrzeć na puszystą masę dodając porcjami cukier i cukier waniliowy  jajka i sól. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodawać na zmianę z mlekiem (ciasto wymaga tylko tyle płynu , by ciężko odrywało się od łyżki). Ciasto rozsmarować w natłuszczonej formie. Na wierzchu poukładać pokrojone brzoskwinie, całość posypać kruszonką. Piec w temp. 175 st.C. przez ok. 20-25 minut ( ja piekłam 35 min. w formie 25x25 cm). &lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kruszonka:&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;2 łyżki mąki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 łyżka masła&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;ew. kilka kropli aromatu waniliowego lub śmietankowego&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;br /&gt;Wszystko razem zagnieść, rozetrzeć palcami i posypać ciasto.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwB1-MPtRRI/AAAAAAAAHjg/xLNatHmPQew/s1600-h/IMGP4758.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwB1-MPtRRI/AAAAAAAAHjg/xLNatHmPQew/s640/IMGP4758.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404449264144041234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-8597820462023580566?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/8597820462023580566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=8597820462023580566&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8597820462023580566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/8597820462023580566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/ciasto-na-dobry-nastroj.html' title='Ciasto na dobry nastrój'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SwB2axfErBI/AAAAAAAAHjo/t8T0MMQzJGw/s72-c/IMGP4737.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-3971447397713703133</id><published>2009-11-15T10:30:00.005+01:00</published><updated>2010-01-29T12:56:19.618+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Mieć, przynieść, a może po prostu dać szczęście?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7QDGhEVsI/AAAAAAAAHjQ/Re8arBOaJ4Q/s1600-h/IMGP4812.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7QDGhEVsI/AAAAAAAAHjQ/Re8arBOaJ4Q/s640/IMGP4812.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403985354598667970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Są ludzie, którzy wierzą, że rozmaite rzeczy przynoszą w ten, czy inny sposób szczęście. Jedni noszą w torebkach słoniki, aniołki, inni uważają, że szczęście przynosi podkowa lub czterolistna koniczyna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z racji, że dzisiejszy wypiek nieodzownie łączy się z tą ostatnią, słów kilka chciałabym napisać o tej jakże urokliwej roślince uznawanej za symbol szczęścia.&lt;br /&gt;Otóż, jeśli chodzi o moje doświadczenia to kilka razy udało mi się znaleźć czterolistną koniczynkę, kiedyś nawet podsuszyłam listki, coby szczęście zachować na dłużej. W owym czasie, tj. wieku cielęcym 14-15 lat, dość łatwo ulegałam wszelkim pokusom, a każde pomyślne doświadczenie odbierałam jako "niesamowite" szczęście. Cóż, życie dość szybko dowiodło, że z tym szczęściem tak łatwo nie jest, a już bynajmniej nie przynosi go czterolistna koniczyna, którą nota bene można zasadzić samodzielnie w przydomowym ogródku. Wcale nie żartuję, wystarczy zgooglować "nasiona koniczynki czterolistnej", niecałe 20 zł....W końcu skądś się biorą słowa - pomóż swojemu szczęściu :-)&lt;br /&gt;Rzecz jednak w tym, że szczęście to przecież emocja spowodowana jakimś doświadczeniem, które my jako odbiorcy poczytujemy za pozytywne. Cóż zatem pozytywnego jest w owej czterolistnej koniczynie i skąd powiedzenie o "przynoszeniu" szczęścia. Racjonalnie rzecz ujmując, skoro mówimy, że praca, nauka, hobby itp. przynosi nam szczęście, to nie mamy na myśli, że samo przyszło. Po prostu robimy to co lubimy, a to przynosi nam szczęście. Czym innym jest natomiast mieć szczęście do czegoś (rzekłabym raczej farta) np. do bycia w odpowiednim miejscu i czasie, spotkania odpowiedniej osoby. Tak czy siak, przyszłość później weryfikuje, czy owo "mieć" szczęście, pomoże nam w dalszej perspektywie być szczęśliwymi. Przeczytałam, że pewien amerykański profesor psychologii jest zdania, że poziom szczęścia mamy zaprogramowany genetycznie i choć pewne czynniki mogą mieć nań wpływ, to prędzej czy później wrócimy do stanu wyjściowego.&lt;br /&gt;Wracając jednak do tematu. Przy takiej aurze trudno o poszukiwania czterolistnej, a do tego przynoszącej szczęście koniczynki. Internetowym naciągaczom wciskającym czterolistne nasiona koniczyny również nie zamierzam się poddać. Szczęścia poszukałam w kuchasiowej kuchni. Tam właśnie, znalazłam przepis J. Hamelmana na bułki koniczynki. Wbrew ogólnemu przekonaniu i trochę przekornie, również zrobiłam trzylistne, pulchne bułeczki  - koniczynki szczęścia. Kierując się zasadą, że skoro można "mieć szczęście", "przynieść szczęście", przyjęłam, że można i "dać" Komuś szczęście. Obdarowałam zatem Moje Osobiste Szczęście w osobie Małżonka, który natenczas wgryzając się w listek koniczynki rzekł - wiesz....mnie to niewiele do szczęścia potrzeba.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PnJkgdAI/AAAAAAAAHjA/0Vp2yFaE-II/s1600-h/IMGP4807.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PnJkgdAI/AAAAAAAAHjA/0Vp2yFaE-II/s640/IMGP4807.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403984874382062594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki koniczynki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* przepis: J. Hamelman "Bread"&lt;br /&gt;*12 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;455 g mąki pszennej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;230 g wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;li&gt;45 g miękkiego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki cukru &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mleka w proszku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;8 g świeżych drożdży (lub 4 g suchych)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dodatkowo roztopione masło do posmarowania bułek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PzlkESbI/AAAAAAAAHjI/_QEwH3pzS6k/s1600-h/IMGP4824.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PzlkESbI/AAAAAAAAHjI/_QEwH3pzS6k/s640/IMGP4824.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403985088054839730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki zagnieść na gładkie ciasto (ze świeżych drożdży zrobić wcześniej rozczyn). Odstawić do wyrośnięcia na ok. 60-80 min. (u mnie rosło 2 godz.).&lt;br /&gt;Formę na 12 muffinek wysmarować masłem i posypać bułką tartą.&lt;br /&gt;Po wyrośnięciu ciasto podzielić na 12 części, a każdą część na 3 małe kulki. Kulki układać w formie, po 3 w każdym wgłębieniu (jeśli chcemy mieć więcej szczęścia układać po 4 kulki). Zostawić pod przykryciem do wyrośnięcia na kolejne 60-80 min.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7OqEpLPsI/AAAAAAAAHig/2kIB0n66F4M/s1600-h/IMGP4759.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7OqEpLPsI/AAAAAAAAHig/2kIB0n66F4M/s640/IMGP4759.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403983825087446722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przed wstawieniem do piekarnika nasmarować bułeczki roztopionym tłuszczem. Piec ok. 15-20 min. w temp. 200 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7O58k0FwI/AAAAAAAAHio/g_g1MLJdAeA/s1600-h/IMGP4768.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7O58k0FwI/AAAAAAAAHio/g_g1MLJdAeA/s640/IMGP4768.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403984097799575298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PG9wP5cI/AAAAAAAAHiw/DI3LMLnWfLY/s1600-h/IMGP4771.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PG9wP5cI/AAAAAAAAHiw/DI3LMLnWfLY/s640/IMGP4771.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403984321454269890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeszcze gorące posmarować roztopionym masłem, studzić na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PVeApyOI/AAAAAAAAHi4/La4QwyUSWqo/s1600-h/IMGP4797.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7PVeApyOI/AAAAAAAAHi4/La4QwyUSWqo/s640/IMGP4797.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403984570631178466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-3971447397713703133?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/3971447397713703133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=3971447397713703133&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3971447397713703133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3971447397713703133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/miec-przyniesc-moze-po-prostu-dac.html' title='Mieć, przynieść, a może po prostu dać szczęście?'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv7QDGhEVsI/AAAAAAAAHjQ/Re8arBOaJ4Q/s72-c/IMGP4812.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5993858356416923491</id><published>2009-11-14T11:12:00.001+01:00</published><updated>2010-01-29T11:48:54.271+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Zupa krem z marchewki i pora</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasza polska jesień powoli zaczyna przechodzić w stan świątecznego szaleństwa. Jeszcze co prawda nieśmiałe, ale już dosyć mocno widoczne sygnały tu i ówdzie. A to kilka lampeczek, a to zapowiedź w gazetach, a to reklama w tv. Świąteczny nastrój wślizga się niepostrzeżenie, by od mniej więcej drugiej połowy listopada zawładnąć naszymi umysłami :-) Wczoraj w wiadomościach usłyszałam, że pomimo kryzysu, na Świętach oszczędzać nie będziemy, a na jedzenie wydamy średnio ok. 500 zł. To dużo. Z drugiej strony bacząc na to co nieraz kupuję i ile wydaje na jedzenie to wcale nie aż tak. Zresztą szczerze powiedziawszy to nawet nie myślałam co, kiedy i za ile kupię. Ba nawet jakoś ten wigilijno - noworoczny nastrój nie przeszedł mi przez myśl. Choć może to źle, bo wczoraj mąż zarzucił mi, że odkąd jesteśmy "starym dobrym małżeństwem" nie ma szans zaskoczyć mnie niespodzianką, wszystko jest jasne, proste, a ja zwykle spodziewam się co i kiedy dostanę :-) doprawdy....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tymczasem, nie poddając się jeszcze tym wszystkim "christmasowym" szaleństwom, zasiadam w fotelu z miseczką żółtego, mocno jesiennego kremu, poprzeglądam gazetki, słucham ukochanego Classica i upajam się szczęśliwą chwilą, spokojem, a przede wszystkim tym, że mam jeszcze całe wieki na przygotowanie prezentów i potraw na Święta :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Życzę Wszystkim miłej, jesiennej soboty. Odpoczywajcie, spacerujcie, gotujcie. Ahoj!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv6BUOMWinI/AAAAAAAAHdI/FoPSz9BJFgM/s1600-h/IMGP4657.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv6BUOMWinI/AAAAAAAAHdI/FoPSz9BJFgM/s640/IMGP4657.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403898787298445938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Krem marchewkowo - porowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*inspirowany przepisem z miesięcznika Kuchnia 11/2009&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;2 marchewki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 pory&lt;/li&gt;&lt;li&gt;750 ml wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;200 ml jogurtu naturalnego (najlepiej typu greckiego)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa umyć, obrać marchewki, pokroić, następnie ugotować do miękkości. Zmiksować zupkę w blenderze, dodać jogurt i przyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krem można podać z grzankami lub świeżym, chrupiącym pieczywem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5993858356416923491?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5993858356416923491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5993858356416923491&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5993858356416923491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5993858356416923491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/zupa-krem-z-marchewki-i-pora.html' title='Zupa krem z marchewki i pora'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sv6BUOMWinI/AAAAAAAAHdI/FoPSz9BJFgM/s72-c/IMGP4657.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-6632195551909093998</id><published>2009-11-13T11:30:00.002+01:00</published><updated>2010-02-07T20:19:51.130+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><title type='text'>Kilka słów o wypiekach z jabłkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqvwN0GlgI/AAAAAAAAHaY/42wEgbg-3LA/s1600-h/IMGP4665.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqvwN0GlgI/AAAAAAAAHaY/42wEgbg-3LA/s640/IMGP4665.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402823945861109250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Gdybym miała wytypować kilka ulubionych owoców, to z pewnością wybór padłby na jabłka. Uwielbiam je w każdej postaci, a jesienią, kiedy na straganach bogato we wszelkie  ich odmiany, zupełnie szaleję i zajadam się nimi każdego dnia. O tym, że wszelkiego rodzaju szarlotki i jabłeczniki uwielbiamy nie wspomnę, a crumble jabłkowe to już istna poezja smaku...Sama łapię się na tym, że kiedy nie mam pomysłu na ciasto, zawsze wybieram szarlotkę. Wiem, że wyjdzie i będzie wszystkim smakować. W moim rodzinnym domu zawsze zajadaliśmy się szarlotkami, a w szczególności ja i Tata, który jest fanem tego wypieku. Uwielbiam szczególnie te, które mają duże kawałki jabłek, są soczyste, ale nie zbyt mocno wilgotne. Wspaniała, ciepła szarlotka z kubkiem zimnego mleka koi wszystkie moje nerwy :-)&lt;br /&gt;Tym razem, dla odmiany, skusiłam się na przygotowanie tarty, do której zainspirowała mnie &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2009/09/mini-tarty-na-dzien-jabka.html"&gt;Małgosia&lt;/a&gt;. Kruche ciasto z przepisu P. Herme jest wyjątkowe i chyba podobnie, jak Małgosia, będę z niego korzystać, bo jest naprawdę boskie! Masa śmietanowa jest niezasłodka, jabłka mięciutkie, soczyste, dokładnie tak jak lubię.....Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tarta jabłkowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Można przygotować w jednej formie ok. 28 cm średnicy lub kilku mniejszych, tak jak zrobiła to Małgosia. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kruche ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;250 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;125 g cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajo&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiać na stolnicę lub do misy robota, dodać masło pokrojone na małe kawałki. Rozcierać, aż utworzą się małe grudki. Dodać przesiany cukier puder – wymieszać, a następnie wbić całe jajko. Zagniatać, niezbyt długo, aż będzie gładkie.&lt;br /&gt;Uformować kulę, spłaszczyć ją dość mocno, zawinąć w folię spożywczą. Wstawić do lodówki na min. ½ godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzać do 200 st. C. Przygotować formę – wysmarować masłem lub olejem roślinnym, oprószyć lekko mąką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość ok. 2-3 mm. Wyłożyć formę ciastem. Podpiec ok. 10-15 min. Lekko złociste wyjąć z piekarnika i trochę ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqvebWrYfI/AAAAAAAAHaQ/a3EBtlc_SdI/s1600-h/IMGP4687.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqvebWrYfI/AAAAAAAAHaQ/a3EBtlc_SdI/s640/IMGP4687.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402823640258142706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;4 jabłka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jajka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 250 ml śmietany kremówki (30% lub 36%)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 łyżki cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 laska wanilii (dałam cukier waniliowy)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2-3 łyżki brązowego cukru trzcinowego&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozkłócić jajka. Dodać cukier śmietanę i ziarenka z laski wanilii. Dobrze wymieszać.&lt;br /&gt;Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych, podzielić na plasterki gr. ok. 3mm. Układać plasterki (na zakładkę) na ostudzonym spodzie.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masę śmietanową rozlać do formy. Brązowym cukrem oprószyć lekko wystające spod masy części jabłek.&lt;br /&gt;Zapiekać kolejne ok. 30 min. (masa śmietanowa powinna się ściąć).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-6632195551909093998?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/6632195551909093998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=6632195551909093998&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6632195551909093998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/6632195551909093998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/kilka-sow-o-wypiekach-z-jabkami.html' title='Kilka słów o wypiekach z jabłkami'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqvwN0GlgI/AAAAAAAAHaY/42wEgbg-3LA/s72-c/IMGP4665.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-1447177967567115857</id><published>2009-11-12T08:30:00.001+01:00</published><updated>2010-01-31T19:22:45.891+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Bułeczki z suszonymi pomidorami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio namiętnie piekę bułeczki. Wszelkiego rodzaju, a to słodkie do dżemu, a to słone do wędlinki i sera. Lubię wyrabiać to ciasto, patrzeć jak rośnie, a następnie formować bułeczki. Może to zabrzmi trochę głupio, ale czuję, że mam do nich rękę :-) Już nie martwię się jak kiedyś, żeby kupić pieczywo "na rano", bo wiem, że w razie awarii poratuję nas domowym wypiekiem!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś proponuję bułeczki z suszonymi pomidorami. Doprawdy jest to prawdziwy hit, pyszne, aromatyczne, wspaniałe na lunchowe kanapeczki do pracy! A do tego wszystkiego bajecznie proste w przygotowaniu! Polecam! (szczególnie zapracowanym i niecierpliwym).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svqob7hW_WI/AAAAAAAAHaA/52rFPhLyfjk/s1600-h/IMGP4717.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svqob7hW_WI/AAAAAAAAHaA/52rFPhLyfjk/s640/IMGP4717.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402815900771876194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqoqHTFl5I/AAAAAAAAHaI/IZXQgyzyenE/s1600-h/New+Folder8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqoqHTFl5I/AAAAAAAAHaI/IZXQgyzyenE/s640/New+Folder8.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402816144451409810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bułeczki z suszonymi pomidorami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;13 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*przepis zaczerpnięty ze strony &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://mojewypieki.blox.pl/html"&gt;Moje Wypieki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;500 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki oliwy z pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;115 g suszonych, posiekanych drobno pomidorów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;350 ml wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;8 g świeżych drożdży lub 4 g suchych drożdży&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mleko do posmarowania bułek&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqoMZ2QHyI/AAAAAAAAHZ4/HmWvWEDdmpg/s1600-h/IMGP4716.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvqoMZ2QHyI/AAAAAAAAHZ4/HmWvWEDdmpg/s640/IMGP4716.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402815634034663202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki wymieszać, na koniec dodać suszone pomidory. Zagnieść gładkie ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (u mnie ok. 1,5 godz.).&lt;br /&gt;Po tym czasie delikatnie zagnieść, formować bułeczki i układać na blaszce posypanej mąką. Zostawić po przykryciem do wyrośnięcia na ok. 30 min. Przed włożeniem do piekarnika posmarować mlekiem.&lt;br /&gt;Piec 20 min. w temp. 200 C, studzić na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svqn5gMFuxI/AAAAAAAAHZw/Egi2m_9F6Bg/s1600-h/New+Folder7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height:400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svqn5gMFuxI/AAAAAAAAHZw/Egi2m_9F6Bg/s640/New+Folder7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402815309319355154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-1447177967567115857?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/1447177967567115857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=1447177967567115857&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1447177967567115857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1447177967567115857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/bueczki-z-suszonymi-pomidorami.html' title='Bułeczki z suszonymi pomidorami'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svqob7hW_WI/AAAAAAAAHaA/52rFPhLyfjk/s72-c/IMGP4717.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-5290788480897886306</id><published>2009-11-11T10:15:00.001+01:00</published><updated>2009-11-11T10:15:55.010+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Szybka, dyniowa przekąska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svp596KsLSI/AAAAAAAAHXY/KQYhouB4ESM/s1600-h/IMGP4600.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svp596KsLSI/AAAAAAAAHXY/KQYhouB4ESM/s400/IMGP4600.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402764807477407010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Muffinki dyniowe powstały w zasadzie z przypadku. W lodówce zalegało puree z dyni, a mnie przyszła ochota na małą, ciepłą przekąskę. Wybór padł na ulubione i niezawodne muffinki i okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Sami zresztą wiecie w jakich superlatywach piszę o tych jakże wdzięcznych wypiekach :-)&lt;br /&gt;Muffinki wyszły przepyszne, wilgotne w środku, wyraziste w smaku, o przepięknym żółtym kolorze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zdjęcia, robione wieczorem, nie oddają uroku, niemniej jednak polecam ich wypróbowanie, póki jeszcze mamy sezon na dynię.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Muffinki dyniowe&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;14 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;125 g masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 ml mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jaja&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka, gałka muszkatołowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka puree z dyni*&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło rozpuścić zostawić do ostygnięcia. Przygotować suche składniki: mąkę przesiać do naczynia, dodać proszek do pieczenia, przyprawy. W drugim naczyniu wymieszać roztrzepane jaja, mleko i przestygnięty tłuszcz. Połączyć wszystkie składniki, dodać puree z dyni, wszystko szybko i energicznie przemieszać.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;*Puree z dyni:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dynię obrać, wydrążyć środek z pestkami, pokroić na duże kawałki. Wyłożyć na blasze do pieczenia. Wierzch wysmarować oliwą z oliwek, posypać solą, pieprzem, papryką w proszku. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 C przez ok. 25 min. Wyjąć, lekko przestudzić, zmiksować blenderem na gładką masę. W razie potrzeby doprawić. Można również dodać podsmażoną cebulkę, czosnek, zależy od Waszych upodobań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, nałożyć ciasto wypełniając foremki.&lt;br /&gt;Piec ok. 30 min. w temp. 200 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-5290788480897886306?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/5290788480897886306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=5290788480897886306&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5290788480897886306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/5290788480897886306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/szybka-dyniowa-przekaska.html' title='Szybka, dyniowa przekąska'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svp596KsLSI/AAAAAAAAHXY/KQYhouB4ESM/s72-c/IMGP4600.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-3443364720386307799</id><published>2009-11-08T12:15:00.005+01:00</published><updated>2010-01-31T21:44:15.476+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><title type='text'>Chałka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svalnm9O1aI/AAAAAAAAHUc/Y4ImUcpQwKE/s1600-h/IMGP4614.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svalnm9O1aI/AAAAAAAAHUc/Y4ImUcpQwKE/s640/IMGP4614.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5401686902968341922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wiem, że często piszę i podkreślam na każdym kroku, że "kucharzenie" jestem dla mnie czymś wyjątkowym. Nie mogę się jednak powstrzymać, tym bardziej, że każda nowo ugotowana potrawa, czy też każde nowo zagniecione ciasto przynosi mi tyle radości i daje masę pozytywnej energii. Przy czynnościach kuchennych nigdy nie czuję znużenia, zniechęcenia, czy zmęczenia - innymi słowy 3 razy "z" :-)) Powoli zauważam, że lepiej idzie mi wyrabianie ciasta drożdżowego, dobieranie przypraw, łączenie smaków. Uwielbiam czytać wszelkie poradniki, czasopisma i książki kulinarne.  Kupowanie nowych foremek i wszelkich gadżetów do kuchni sprawia mi frajdę, niemal większą niż nowa bluzeczka :-) Mój smak się wyostrza, a ja jestem coraz to mądrzejsza i bardziej doświadczona.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem skusiłam się na wyrobienie i upieczenie chałki. Wiem, niektórzy powiedzą, cóż to za filozofia. Ja jednak, nie jestem pochodzenia żydowskiego i nie mam "we krwi" wyrabiania i plecenia tego wypieku, Nie ukrywam, że w jej przygotowaniu pomogła mi niezawodna &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/03/chaka-krok-po-kroku.html"&gt;Liska,&lt;/a&gt; która nie tylko podała przepis, ale i jasno wytłumaczyła zasady plecenia chałki. Przepis jest rewelacyjny, a ciasto rośnie jak szalone. Smak chałki, szczególnie tuż po lekkim przestygnięciu, jest po prostu boski :-) masełko, konfitura.....zimne mleko, mniam! Już wiem, że kolejne dwie ogromne porcje chały pojadą w jedno miejsce, mianowicie, do mojej Kochanej Mamy, która jest jej fanką :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvakyKSDsYI/AAAAAAAAHUE/2NJwPKCz9e8/s1600-h/IMGP4626.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 550px; height: 350px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvakyKSDsYI/AAAAAAAAHUE/2NJwPKCz9e8/s640/IMGP4626.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5401685984737997186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chałka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;2 sztuki &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;30 g świeżych drożdży&lt;/li&gt;&lt;li&gt;400 ml ciepłej wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;90 g cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;850 g + 150 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 jajka, lekko roztrzepane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do posmarowania: 1 jajko + 1 łyżeczka wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Do posypania: mak lub sezam, ja zrobiłam z kruszonką&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki do kruszonki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;3 łyżki mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kawałek zimnego masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło drobno pokroić i połączyć z mąką i cukrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sval68-c-TI/AAAAAAAAHUk/o0FcOVmwYEM/s1600-h/IMGP4618.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Sval68-c-TI/AAAAAAAAHUk/o0FcOVmwYEM/s640/IMGP4618.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5401687235296557362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie Chałki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże umieścić w misce, zalać ciepłą wodą i wymieszać. Kiedy się rozpuszczą, dodać 850 g mąki, cukier, sól. Cały czas mieszając dodawać następnie jajka i masło. Dobrze wyrobić ciasto i powoli dodawać kolejne 150 g mąki - czasem należy jej dać mniej, innym razem więcej. Wszystko zależy od tego, jakiej konsystencji jest ciasto - powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Nie może też być zbite.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy ciasto zacznie odstawać od ścianek miski, wyjąć je na blat i wyrabiać kolejne 5-10 minut. Uformować kulę, lekko spryskać ją olejem i włożyć do miski na 2 godziny. W tym czasie należy ciasto 2 razy odgazować wbijając w nie pięść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyrośnięciu ciasto podzielić na 2 części.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdą część podzielić na 4 lub 6 części. Z części uformować wałki i zapleść z nich chałki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chałki przełożyć do foremek wysmarowanych oliwą. Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia na 30-40 minut.&lt;br /&gt;Kiedy wyrosną, posmarować jajkiem wymieszanym z wodą. Można posypać makiem lub sezamem.&lt;br /&gt;Do chałki przygotowałam kruszonkę, według przepisu powyżej. Kruszonką obsypałam chałki dopiero po ok. 20 min. pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 180 st C.&lt;br /&gt;Wstawić chałki i piec ok. 30-40 minut, w miarę potrzeby przykrywając podczas pieczenia folią aluminiową.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svak_mYxwdI/AAAAAAAAHUM/kfPMJ_U7ykE/s1600-h/IMGP4622.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svak_mYxwdI/AAAAAAAAHUM/kfPMJ_U7ykE/s640/IMGP4622.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5401686215620674002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-3443364720386307799?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/3443364720386307799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=3443364720386307799&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3443364720386307799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/3443364720386307799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/chaka.html' title='Chałka'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Svalnm9O1aI/AAAAAAAAHUc/Y4ImUcpQwKE/s72-c/IMGP4614.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-1361503134906617413</id><published>2009-11-06T16:30:00.001+01:00</published><updated>2010-01-31T21:28:14.165+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Deser jogurtowy ze słodką, owocową nutką</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMVKaLksnI/AAAAAAAAHPw/ecY3pIBOrsQ/s1600-h/IMGP4584.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMVKaLksnI/AAAAAAAAHPw/ecY3pIBOrsQ/s640/IMGP4584.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400683646718095986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dziś jest słodko, więc niech tak pozostanie :-) W końcu trzeba mieć coś z tej naszej niepogody, a i dobrze, z drugiej strony przez ten ziąb, można nadprogramowe zwałki schować tu i ówdzie w grubym sweterku :-))&lt;br /&gt;Poniższy deser, choć słodki, to zdecydowanie mniej kaloryczny, aniżeli ciacha i babeczki. Jest nie tylko bogaty w "zdrowe kalorie", ale i daje energię, a przede wszystkim poprawia nastrój :) Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Deser jogurtowy z nutą kiwi i banana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;*2 porcje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jogurt naturalny, najlepiej gęsty typu grecki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 kiwi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 duży, dojrzały banan&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szczypta świeżo startego imbiru&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier puder&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mięta do dekoracji&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jogurt wlać do szklaneczek.  Kiwi i banana obrać, zmiksować blenderem, dodać imbir i cukier puder, dobrze przemieszać. Masę owocową wlać na wierzch jogurtu, schłodzić w lodówce przez ok. 15-20 min. Przed podaniem przyozdobić miętą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-1361503134906617413?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/1361503134906617413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=1361503134906617413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1361503134906617413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/1361503134906617413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/deser-jogurtowy-ze-sodka-owocowa-nutka.html' title='Deser jogurtowy ze słodką, owocową nutką'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMVKaLksnI/AAAAAAAAHPw/ecY3pIBOrsQ/s72-c/IMGP4584.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-9062360290658883532</id><published>2009-11-06T09:30:00.001+01:00</published><updated>2010-02-07T20:01:40.623+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Na dobry początek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMTXjs1-8I/AAAAAAAAHPo/iErSAETcsfw/s1600-h/IMGP4537.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMTXjs1-8I/AAAAAAAAHPo/iErSAETcsfw/s640/IMGP4537.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400681673588603842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na dobry początek dnia najlepsze są.....muffinki. Pyszne, malutkie, słodziutkie, cud - miód - malina :-) O tym, że lubię je w każdej postaci to już pisałam. Jestem im wierna i często, kiedy mam ochotę na przekąskę z serem lub coś małego słodkiego piekę te rajskie "maluszki".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ich przygotowanie, niezależnie od nadzienia, jest proste jak "konstrukcja cepa" - suche łączymy z mokrymi, ot cała filozofia!&lt;br /&gt;Polecam! A przy okazji, miłego piątku, weekendu początku....:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Babeczki kokosowe (Coco au Miel)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;*inspirowane przepisem Asi z &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_francuska/ciastka_kokosowe/przepis.html"&gt;Kwestii Smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 i 1/4               szklanki (310 ml) mleka               &lt;/li&gt;&lt;li&gt; 1 i 1/4               łyżeczki miodu(dałam ciemny miód z trzciny cukrowej - mel de cana)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 szklanki (230               g) wiórków kokosowych               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki               (125 g) cukru               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;1/2 szklanki               (70 g) mąki               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżeczki               proszku do pieczenia               &lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 duże jajka,               dobrze roztrzepane               &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Wgłębienia w                 formie do muffinów wyłożyć papierowymi papilotkami.                 Zagotować mleko z miodem, odstawić z ognia.&lt;br /&gt;Wymieszać wiórki kokosowe, cukier, mąkę i                 proszek do pieczenia. Powoli wlać mleko i                 wymieszać. Dodać roztrzepane jajka i mieszać aż                 składniki dobrze się połączą.&lt;br /&gt;Masą napełnić papilotki, dbając aby masa za                 każdym razem była dokładnie wymieszana. Piec na                 złoty kolor, przez około 25 - 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-9062360290658883532?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/9062360290658883532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=9062360290658883532&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/9062360290658883532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/9062360290658883532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/na-dobry-poczatek.html' title='Na dobry początek'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMTXjs1-8I/AAAAAAAAHPo/iErSAETcsfw/s72-c/IMGP4537.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-7278884811531663976</id><published>2009-11-05T18:49:00.001+01:00</published><updated>2010-01-29T11:55:36.363+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty'/><title type='text'>Niemoc z powodu niepogody</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMO5aY499I/AAAAAAAAHPg/Iz7B_tokoWg/s1600-h/IMGP4216.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMO5aY499I/AAAAAAAAHPg/Iz7B_tokoWg/s640/IMGP4216.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400676757646407634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są takie dni, kiedy wszystko przychodzi z trudem i na nic nie ma się ochoty. Zwykle to wina przemęczenia, choroby lub po prostu pogody. Dziś dopadła mnie opcja trzecia, bo nijak nie potrafię wytłumaczyć swojej niemocy. Patrząc natomiast przez okno utwierdzam się, że Ci od pogody wściekli się. Najpierw zabrali słońce, potem ciepłe powietrze, a teraz fundują skoki ciśnienia. Mnóstwo ludzi narzeka na chore zatoki, bóle głowy, co najmniej 1/3 pasażerów w autobusach kicha i prycha. Ja jestem zdrowa jak byk, ale jeśli chodzi o siły intelektualne to czuję się dziś fatalnie. Najchętniej to przycupnęłabym w kątku, skuliła się i spała cichutko przez następne godziny.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobrze, że gotowanie i pieczenie podnosi mnie na duchu i podtrzymuje resztki sił witalnych :-) Na niepogodę polecam Quiche Lorraine, danie smakowite, sycące,  idealne na spokojny, jedzony w domowym zaciszu obiadek.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Quiche Lorraine&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Składniki:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Na ciasto:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: normal; font-style: italic;"&gt;*wg przepisu M. Roux z książki "Jajka"&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;250 g mąki&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;125 masła pokrojonego w kostkę, niezbyt twardego&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;1 średnie jajko&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;2 łyżeczki soli&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;2 łyżeczki drobnego cukru&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na blacie usypać kopczyk mąki, pośrodku zrobić wgłębienie. Włożyć masło, jajo, sól i cukier. Wszystkie składniki w środku zamieszać, a następnie powoli dodawać do nich mąkę.&lt;br /&gt;Mieszać ciasto do czasu aż wszystkie składniki się połączą. Dodać 40 ml zimnej wody.&lt;br /&gt;Zagnieść gładkie ciasto, uformować kulę. Owinąć ciasto folią spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 1-2 godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formę o średnicy ok. 22-24 cm wysmarować masłem włożyć na chwilę do lodówki. Wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować na grubość ok. 3 mm, oblepić ciastem formę. Włożyć formę z ciastem do lodówki na ok. 30 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do temp. 200 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto nakłuć na dnie widelcem, wyłożyć pergaminem, wsypać suszony groch, podpiekać ok. 20 min. Wyjąć pergamin z zawartością, odstawić ciasto do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temperaturę piekarnika zwiększyć do 220 C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki na farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ok. 50 boczku pokrojonego w kostkę&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 cebule&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 jaja&lt;/li&gt;&lt;li&gt;100 ml białego wina&lt;/li&gt;&lt;li&gt;250 g sera typu cheddar&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól, świeżo zmielony pieprz, gałka muszkatołowa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka natki pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oliwa do smażenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 szklanka śmietanki 30 %&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kawałki boczku blanszować we wrzątku, następnie zahartować w zimnej wodzie. Odsączyć i osuszyć boczek na ręczniku papierowym.&lt;br /&gt;Cebulę pokroić w drobną kostkę i lekko zarumienić na patelni, dodać boczek. Gdy boczek się wytopi wlać wino i dusić do wyparowania płynu.&lt;br /&gt;Na tarce o grubych oczkach zetrzeć ser, dodać jaja, śmietanę, pietruszkę oraz przyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wierzch podpieczonego ciasta wyłożyć boczek z cebulką, zalać masą śmietanową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piec quiche przez ok. 20 min. Zmniejszyć temp. do 200 C i piec kolejne 15 min. Można ułożyć jeszcze dodatkowo plastry sera i zapiekać ok. 5 min.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMOa3ap5kI/AAAAAAAAHPY/Hezm4sAQPG8/s1600-h/IMGP4214.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMOa3ap5kI/AAAAAAAAHPY/Hezm4sAQPG8/s640/IMGP4214.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400676232862492226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-7278884811531663976?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/7278884811531663976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=7278884811531663976&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7278884811531663976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/7278884811531663976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/niemoc-z-powodu-niepogody.html' title='Niemoc z powodu niepogody'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/SvMO5aY499I/AAAAAAAAHPg/Iz7B_tokoWg/s72-c/IMGP4216.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-4713238526526546817</id><published>2009-11-02T14:30:00.005+01:00</published><updated>2009-11-11T10:17:08.320+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierogi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>"Smacznego" tygodnia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Festiwal Dyniowy za nami, ale dynia wciąż "na czasie". Nie wiem jak WY, ale ja stale kroję ją, miksuję i smakuję :-) Ostatnio pozazdrościłam tym, którzy zajadali się pysznymi pierożkami dyniowymi. Sama także zapragnęłam skosztować tych domowych, lepionych pierożków. W zamyśle miałam nadzieję na prawdziwe, maleńkie ravioli. Pierożki wyszły troszkę większe, ale cóż wprawa czyni mistrza i następnym razem wyjdą perfect :-) W smaku to istne "niebo w gębie"!!! Przygotowanie pierożków dało mi wiele satysfakcji, szczególnie moment wycinania :-) Przy okazji muszę też pochwalić Kuchcika, który dzielnie mi pomagał - wałkował, smakował nadzienie i oczywiście zmywał po "bitwie" z naczyniami. Kuchciku - wspólne gotowanie z Takim Mistrzem to czysta przyjemność!!!Dzięki!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polecam pierożki Dyniomaniakom! Życzę miłego i smacznego tygodnia Wszystkim Blogującym i Kosztującym :-))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3WI0c0K9I/AAAAAAAAHOI/mE7qXbEvZzE/s1600-h/IMGP4559.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3WI0c0K9I/AAAAAAAAHOI/mE7qXbEvZzE/s400/IMGP4559.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399206975293893586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Pierożki z dynią&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;*składniki na ok. 28-30 pierożków&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102); font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;*przepis inspirowany pomysłem Asi z &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_wloska/ravioli_z_dynia/przepis.html"&gt;Kwestii Smaku&lt;/a&gt;, z moimi minimalnymi zmianami&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(124, 27, 36); font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Na farsz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 łyżka oliwy z oliwek&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 mała cebula&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ok. 800 g dyni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;4 łyżki drobno utartego parmezanu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżka &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;mielonych migdałów&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki bułki tartej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 jajko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na ciasto:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(124, 27, 36); font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(141, 28, 35);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;300 g mąki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 jajka + 1 żółtko&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 łyżeczka soli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;3 - 4 łyżki wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;1 białko jaja&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3TyI5s3NI/AAAAAAAAHOA/BX1s6eDWp2g/s1600-h/IMGP4551.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3TyI5s3NI/AAAAAAAAHOA/BX1s6eDWp2g/s400/IMGP4551.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399204386623511762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Farsz:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/strong&gt;Dynię obrać, wydrążyć środek z pestkami, pokroić na duże kawałki. Wyłożyć na blasze do pieczenia. Wierzch wysmarować oliwą z oliwek, posypać solą, pieprzem, papryką w proszku. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 C przez ok. 25 min. Wyjąć, lekko przestudzić, zmiksować blenderem na gładką masę.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W rondelku z grubym dnem rozgrzać oliwę, zeszklić pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę.  Do cebuli dodać puree z dyni&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;, parmezan, mielone migdały, bułkę tartą, jajko&lt;/strong&gt;, doprawić solą oraz pieprzem. Nadzienie wstawić do lodówki na godzinę&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong style="font-style: italic; font-weight: normal;"&gt;Ciasto:&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;Mąkę przesiać na stolnicę, posolić, zrobić wgłębienie, w które wbić jajka i żółtko. Zagnieść ciasto mocząc ręce w wodzie i ewentualnie dodając po łyżce wody, aby ułatwić połączenie się składników. Uformować kulę z ciasta, zawinąć w ściereczkę i odstawić na 1 godzinę. Po tym czasie ciasto odpocznie i znacznie nabierze miękkości.&lt;br /&gt;Ciasto podzielić na 4 części, każdą rozwałkować wałkiem na bardzo cienki placek na podsypanej mąką stolnicy. Połowę każdego placka posmarować białkiem, na posmarowanej połówce ułożyć po łyżeczce nadzienia w odstępach 2 - 3 cm od siebie. Przykryć drugą połową ciasta, palcami docisnąć przestrzenie pomiędzy nadzieniem, radełkiem lub nożem wyciąć kwadraty z ciasta, z farszem znajdującym się w centrum.&lt;br /&gt;Zagotować osoloną wodę, włożyć porcję pierożków i gotować przez około 4 minuty, aż będą miękkie, ale nie rozgotowane.&lt;br /&gt;W międzyczasie roztopić kilka łyżek masła na patelni.&lt;br /&gt;Pierożki wyjąć łyżką cedzakową, wyłożyć na talerze, okrasić masłem i posypać świeżo startym parmezanem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2447960501438090552-4713238526526546817?l=kuchasia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kuchasia.blogspot.com/feeds/4713238526526546817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2447960501438090552&amp;postID=4713238526526546817&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4713238526526546817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2447960501438090552/posts/default/4713238526526546817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kuchasia.blogspot.com/2009/11/smacznego-tygodnia.html' title='&quot;Smacznego&quot; tygodnia'/><author><name>kuchasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02828558604195293639</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='19' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-VDFjiWNgXig/Tv4qxwtYe2I/AAAAAAAAJzE/-FVn5UPBkm8/s220/kuchasia.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3WI0c0K9I/AAAAAAAAHOI/mE7qXbEvZzE/s72-c/IMGP4559.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2447960501438090552.post-9068298260948822651</id><published>2009-11-01T19:02:00.005+01:00</published><updated>2010-01-31T00:05:10.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanka'/><title type='text'>Bułeczki śniadaniowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3KvmA8abI/AAAAAAAAHN4/xab6iPJ4-fo/s1600-h/IMGP4502.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3KvmA8abI/AAAAAAAAHN4/xab6iPJ4-fo/s640/IMGP4502.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399194447294261682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W pieczeniu bułeczek jest coś naprawdę magicznego. W ogóle pieczenie jest magiczne, ale pieczenie bułeczek w szczególności. Uwielbiam ten moment, kiedy ciasto łączy się w elastyczną całość, kiedy pachnie drożdżami podczas wyrastania, wreszcie, kiedy roznosi się zapach pieczenia.....świeżych i chrupiących cudeniek.&lt;br /&gt;Fakt, że zasiadam do śniadania z ukochaną osobą, dobrze doprawioną jajecznicą i domowej roboty bułeczkami wynagradza mi wszelkie trudy tygodnia. Pisałam już kiedyś, że bardzo cenię sobie te sobotnio-niedzielne śniadania, z dala od zgiełku, pośpiechu. Tylko ciepło mieszkania, muzyka w tle i te pyszności ze stołu....Czy może być coś piękniejszego.....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3KevHtDfI/AAAAAAAAHNw/oy3mctZZVoM/s1600-h/IMGP4500.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_FsaBfvG-6S8/Su3KevHtDfI/AAAAAAAAHNw/oy3mctZZVoM/s640/IMGP4500.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399194157680758258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Bułeczki śniadaniowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;*24 sztuki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/dania_dla_dwojga/buleczki_sniadaniowe/przepis.html"&gt;przepis znalazłam na Kwestii Smaku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(102, 102, 102);"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;ul style="color: rgb(51, 51, 51);"&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;2 średnie ziemniaki (230 g), obrane i pokrojone w 2,5 cm kawałki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;5 łyżek masła, roztopionego&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1/2 szklanki (125 ml) pełnego mleka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;1 łyżeczka soli&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;2 łyżki cukru + 1 łyżeczka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 102, 102);"&gt;15 g świeżych drożdży lub 1 saszetka suchych (7g)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="color: rgb(102, 102
