
Letnie miesiące są cudne z wielu powodów. Poza tym, że cieszą słoneczną aurą i uwalniają nasze ciała spod ciężkich płaszczy i sweterków, to dają nam piękne, soczyste i kolorowe owoce i warzywa.....
Czwartek:
Przechadzam się z moim Gentelmenem po przyosiedlowym bazarku i wybieram.... długie, zielone szparagi, cieniutki szczypiorek, młode ziemniaki, a wezmę i botwinkę.....potem przechodzę na owoce...truskawki, czereśnie, morelki, o jest i rabarbar! Migiem przypominam zarejestrowany u Małgosi przepis na placek jogurtowy z rabarbarem, nachodzi mnie nieodparta chęć na jego odtworzenie, zaraz, natychmiast! Ślina mi cieknie do pasa. Ucieszona wracam do domu taszcząc moje nabytki warzywno - owocowe. Na górze leży rabarbar. W myślach już zacieram ręce do pieczenia....
Gentelmen nie w sosie :( - zaczynamy etap ząbkowania. Z ciężkim sercem odkładam rabarbar. Musi poczekać na lepszy nastrój :-)

Niedziela:
Trochę to trwało, ale na szczęście się doczekał. Korzystając z obecności Męża przygotowuję składniki i piekę wypatrzony placek. Po półtorej godzinie zajadamy do niedzielnej, popołudniowej kawki...Zapraszam Em. Kusi się i odwiedza nas w poniedziałek. Pyszny, taki wilgotny - stwierdza...

Jogurtowy placek z rabarbarem
Składniki:
Piec ok. 45 - 50 min. Gdyby ciasto zbyt szybko się rumieniło – przykryć z wierzch folią ALU.
Patyczek włożony w środek ciasta powinien być suchy.
Ostudzone ciasto oprószyć cukrem pudrem.

Czwartek:
Przechadzam się z moim Gentelmenem po przyosiedlowym bazarku i wybieram.... długie, zielone szparagi, cieniutki szczypiorek, młode ziemniaki, a wezmę i botwinkę.....potem przechodzę na owoce...truskawki, czereśnie, morelki, o jest i rabarbar! Migiem przypominam zarejestrowany u Małgosi przepis na placek jogurtowy z rabarbarem, nachodzi mnie nieodparta chęć na jego odtworzenie, zaraz, natychmiast! Ślina mi cieknie do pasa. Ucieszona wracam do domu taszcząc moje nabytki warzywno - owocowe. Na górze leży rabarbar. W myślach już zacieram ręce do pieczenia....
Gentelmen nie w sosie :( - zaczynamy etap ząbkowania. Z ciężkim sercem odkładam rabarbar. Musi poczekać na lepszy nastrój :-)
Niedziela:
Trochę to trwało, ale na szczęście się doczekał. Korzystając z obecności Męża przygotowuję składniki i piekę wypatrzony placek. Po półtorej godzinie zajadamy do niedzielnej, popołudniowej kawki...Zapraszam Em. Kusi się i odwiedza nas w poniedziałek. Pyszny, taki wilgotny - stwierdza...
Jogurtowy placek z rabarbarem
Składniki:
- 5 jaj
- 400g cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 200 ml oleju roślinnego
- 220g jogurtu naturalnego
- 500g mąki
- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- ok. 500 g rabarbaru
- 2 łyżki cukru brązowego
- ok. 50g płatków migdałowych
- cukier puder do posypania wierzchu
Piekarnik rozgrzać do temp. 180 st.C. Dużą blaszkę (35x25cm) wyłożyć papierem do pieczenia, lub wysmarować masłem i oprószyć mąką.
Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić na kawałki ok. 1-1,5 cm grubości. Posypać 2 łyżkami cukru – wymieszać.

Mąkę przesiać do oddzielnej miski wraz z proszkiem do pieczenia.
Oddzielić żółtka jaj od białek. Białka ubić na sztywną pianę.
Żółtka utrzeć z cukrem. Dodawać kolejno olej roślinny, jogurt, oraz ekstrakt waniliowy.
Ciągle ucierając – dodawać po trochę mąki.
Na koniec włożyć całą pianę i bardzo delikatnie wymieszać masę.
Wyłożyć ciasto na przygotowaną blaszkę, Na wierzchu rozłożyć rabarbar. Posypać migdałami w płatkach.Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić na kawałki ok. 1-1,5 cm grubości. Posypać 2 łyżkami cukru – wymieszać.
Mąkę przesiać do oddzielnej miski wraz z proszkiem do pieczenia.
Oddzielić żółtka jaj od białek. Białka ubić na sztywną pianę.
Żółtka utrzeć z cukrem. Dodawać kolejno olej roślinny, jogurt, oraz ekstrakt waniliowy.
Ciągle ucierając – dodawać po trochę mąki.
Na koniec włożyć całą pianę i bardzo delikatnie wymieszać masę.
Piec ok. 45 - 50 min. Gdyby ciasto zbyt szybko się rumieniło – przykryć z wierzch folią ALU.
Patyczek włożony w środek ciasta powinien być suchy.
Ostudzone ciasto oprószyć cukrem pudrem.
5 komentarze:
KuchAsiu, tak się cieszę, że znów tu jesteś. i że znów mogę cieszyc oczy Twoimi słodkościami (i nie tylko)
hehe i ja ostatnio zaliczyłem wyprawę na ryneczek, po dość długiej nieobecności.. i po prostu nie wiedziałem, gdzie patrzeć! Ze wszystkich stron atakowały mnie morele, czereśnie, porzeczki, agrest, jagody.. I za to właśnie kocham lato..
I za rabarbar..i takie pyszne placki, jak Twój:))
Asiejko, ja również cieszę się, że mogę bywać tu częściej :-)
Spencer - to prawda, bazarki kuszą kolorami i zapachem cudownych warzyw i owoców! :-) pozdrawiam
Robiłam ten placek ale z truskawkami, był wspaniały, Twój wygląda bardzo apetycznie, pozdrawiam
Hej,
Jestem pod ogromnym wrażeniem, to piękne co robisz, perfekcyjne i takie przepełnione uczuciem. Em, całuję Cię.
Prześlij komentarz