poniedziałek, 12 października 2009

Historia pewnej wygranej....

Mój małżonek namiętnie gra w Totka, właściwie to już w Lotto. Kiedy zwracam mu uwagę po co? zawsze odpowiada - żeby wygrać, trzeba grać :-)) Święta prawda!
W pracy zawsze słucham RMFClassic. To świetne radio, i to nie tylko z powodu repertuaru, ale też z uwagi na audycje, ludzi prowadzących programy i klimat jaki im towarzyszy. Jest takie "świeże", inne niż wszystkie stacje. Żeby zachęcić ludzi do pobudzenia szarych komórek i zapamiętania utworów, które często słyszymy, a których tytułu i autora nie możemy sobie przypomnieć, owe Radio zorganizowało konkurs pod hasłem Giełda Utworów Wartościowych. Inicjatywa, o której więcej możecie przeczytać tutaj, urzekła mnie do tego stopnia, że sama zaczęłam namiętnie grać. Wytwale wysyłałam maile, uważnie słuchałam....i pewnego pięknego wrześniowego dnia okazało się, że warto :-) i to nie tylko dla satysfakcji, możliwości dedykacji utworu, ale także dla takich oto pięknych - "wartościowych" prezentów.....(o chwilowym zaistnieniu w mediach nie wspomnę!)
Wygrana w postaci kompletu ekskluzywnej porcelany cieszy Kuchasię niebotycznie :-) Nie ma nic piękniejszego niż prezent godzący w samo sedno mojego szalonego kuchasiowego hobby...
Od dziś, zachęcam Wszystkich, po pierwsze do słuchania RMFClassic, po drugie do brania udziału w konkursach, po trzecie wreszcie do pobudzania szarych komórek :-) no i może tytułem czwartego - odrobiny szczęścia i wyczucia czasu życzę!

RMFClassic, Panie Michale po stokroć dzięki!!!


2 komentarze:

Agata pisze...

Gratuluję! (i też słucham Classica!:)

zemfiroczka pisze...

Ooo! No to gratki! :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin